Facebook Google+ Twitter

H7N9 atakuje. Pierwsza ofiara w Hongkongu

Siedemnaście osób pozostaje w izolacji, a prawie 200 pod ścisłą obserwacją - to wynik pierwszego przypadku ptasiej grypy w Hongkongu.

Pracownicy sanitarni sterylizują okolice domu w Tuen Mun, gdzie zarażona wirusem Indonezyjka mieszkała. / Fot. SCMPA wszystko zaczęło się w chińskim Shenzhen, gdzie dziesięcioosobowa rodzina wraz z indonezyjską służącą wybrała się na kurczaki. W Hongkongu kupić dobrego kurczaka niezwykle trudno, stąd częstą praktyką jest podróż po nie do Chin. Ze względu na restrykcyjne hongkońskie prawo, taki kurczak przed przywiezieniem do Hongkongu musi być już zabity oraz ugotowany.

O ile jednak rodzinie się poszczęściło, to już Indonezyjce mniej. Ta złapała bowiem śmiertelnego wirusa ptasiej grypy i aktualnie znajduje się w krytycznym stanie w Queen Mary Hospital w Pok Fu Lam.

A dlaczego aż 200 osób jest pod obserwacją? Wszyscy oni mieli kontakt z rodziną i służącą, a że śmiertelny szczep przenosi się z ludzi na ludzi, tak drastyczne decyzje są w Hongkongu po prostu konieczne.

Jak do tej pory wirus H7N9 zabił w Chinach 45 osób na 138 zarażonych.

Błażej Babik
http://www.hongkong.info.pl/

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.