Facebook Google+ Twitter

Habrat przed meczem Legia - Zagłębie Lubin: "Nie ma faworyta"

Przed meczem Legia Warszawa - Zagłębie Lubin. Wywiad z Pawłem Habratem, psychologiem sportowym pracującym z zawodnikami Zagłębia Lubin, współautorem książki Jerzego Dudka pt. "Pod presją. Jak wytrzymałość psychiczna pomaga zwyciężać".

Jerzy Dudek i Paweł Habrat / Fot. Nikodem PałaszW meczu Legia Warszawa - Zagłębie Lubin jest wyraźny faworyt. Co, z punktu widzenia psychologa sportowego, jest trudniejsze w takim meczu? Gra z obciążeniem faworyta czy rola "czarnego konia"?

Paweł Habrat: Faworyt czy “czarny koń” to znakomite określenie dla dziennikarzy, by podgrzać atmosferę przed meczem. Ludzie pracujący w zespole sportowym na ogół ją studzą, by emocje nie miały negatywnego wpływu na obraz przygotowań i codziennej pracy na treningach. W końcowym rozrachunku liczy się to co zaprezentuje zespół w dniu meczu. Przygotowanie do meczu obejmuje nie tylko sferę fizyczną czy taktyczno techniczną, ale również psychologiczną, stąd tak ważne jest odpowiednie nastawienie i podejście umożliwiające zaprezentowanie pełni możliwości w sytuacji presji.

Współpracuje pan z Piotrem Stokowcem od 2012 roku, kiedy zaczęliście pracę w Polonii Warszawa. Dlaczego od tamtego czasu tworzycie nierozłączny duet? Pracuje pan z piłkarzami klubów, w których trenerem jest Piotr Stokowiec. Tak było w Jagiellonii, tak jest w Zagłębiu. Jak wygląda wasza współpraca?

Zacznę od tego, że bardzo cenię prace trenera Piotra Stokowca. Sam bardzo wiele się od niego nauczyłem, a moja praca jest bogatsza o wiedzę jaką dysponuje trener i jego sztab. Z trenerem poznałem się w 2012 roku . Trener zaproponował mi pracę nad poprawą skuteczności wykonywania rzutów karnych Polonii Warszawa, ale szybko okazało się że oprócz pracy nad wykonywaniem jedenastek, można wykonać prace nad innymi zagadnieniami. Później w zespole pojawiły się trudności...czy inaczej - zaległości finansowe, które również były nie lada wyzwaniem dla zawodników, trenera oraz osób z całego sztabu. Trener Stokowiec jest osobą która prowadzi zespół w nowoczesnym stylu, w oparciu o coaching. Jest otoczony grupą fachowców specjalizujących się w konkretnych obszarach, tworzących sztab szkoleniowy. Każdy członek sztabu ma jasno określone kompetencje i zakres obowiązków z których jest rozliczany przez trenera.

Czy widzi pan zwiększenie zainteresowania jeśli chodzi o współprace piłkarzy z psychologiem sportowym?

Na pewno, wiele się zmieniło na przestrzeni kilku lat. Dziś z pomocy psychologa sportowego korzysta kilka klubów Ekstraklasy. Trenerzy coraz częściej sięgają po literaturę z zakresu psychologii sportu. Trenerzy chodzą na kursy i konferencje z zakresu psychologii sportu czy studia podyplomowe, a ich wiedza jest implikowana w treningi. Również akademie piłkarskie sięgają po wykwalifikowanych psychologów sportu. Można powiedzieć, że świadomość i chęć zdobywania wiedzy jest coraz większa, zarówno po stronie samych zawodników jak i trenerów

Jak dzisiaj kształcą się psychologowie sportowi?

Jest kilka ścieżek. Oprócz pięcioletnich studiów ważna jest praktyka i ciągłe podnoszenie swoich kwalifikacji. Są też studia podyplomowe "Psychologia sportu". Warto podkreślić wagę takich właśnie studiów podyplomowych, które oprócz wiedzy teoretycznej i praktycznej stanowią uzupełnienie ścieżki certyfikacji Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Studia te mają na celu rzetelne wykształcenie psychologów którzy w przyszłości będą współpracowali ze sportowcami.

Czy doświadczenie wyniesione z pracy z kadrą podczas UEFA EURO 2012 zaprocentowało w pana codziennej pracy z piłkarzami? Czy może taka impreza ma inną specyfikę niż codzienna praca w klubie?

Oczywiście, idealna sytuacja jest wtedy kiedy ma się możliwość pracy długoterminowej, jednak nawet te dwa miesiące spędzone z naszą kadrą oraz sama impreza dają olbrzymią wiedzę i oraz możliwość wyciągnięcia wniosków. Sama praca była kontynuowana z kilkoma zawodnikami kadry, więc na pewno istnieje szersza potrzeba czerpania wiedzy psychologicznej. Praca w klubie, daje możliwość pracy długofalowej. Jest czas by zawodnicy jak i sztab w naturalnym procesie poznał osobę psychologa, jednocześnie jest czas by realizować program opieki psychologicznej podczas zgrupowań i startu ligi. Nie oznacza to oczywiście tego, że taka praca jest łatwiejsza czy trudniejsza. Jest to po prostu praca o innym charakterze.

Nad czym najczęściej pracuje pan z piłkarzami? Czy są elementy, które odróżniają i ich od innych sportowców.

To bardzo często zadawane pytanie, na które nie ma łatwej odpowiedzi. Psychologa zatrudnia się do pracy z drużyną piłkarską na ogół w 2 wypadkach. Albo wtedy, gdy coś nie idzie – na przykład zawodnicy nie wytrzymują presji, nie potrafią ze sobą współpracować. Psycholog występuje wtedy w roli strażaka i ma ugasić pożar. Albo – i to rzadziej się zdarza – by uprzedzając to, co może się wydarzyć, przygotować zespół na pojawiające się trudności i wyzwania. W takim przypadku psycholog pracuje z drużyną i każdym graczem indywidualnie, a celem jest optymalizacja umiejętności zawodnika i w efekcie podniesienie skuteczności drużyny jako całości.

Ostatnie pytanie dotyczy Ligi Mistrzów. Czy fakt, że polskie drużyny od lat odpadają w kwalifikacjach jest związanych z przygotowaniem mentalnym?

W ostatnich tygodniach wielu trenerów i zawodników wypowiadało się na ten temat. Wydaje się, że to kwestia bardzo złożona, wymagająca szerszego spojrzenia na naszą ligę. Myślę, że dyskusje z mediów należało by przerzucić na forum trenerów oraz osób które mają wpływ na stan polskiej ligi i wyciągnąć wnioski.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.