Facebook Google+ Twitter

Haemelschenburg - historia pewnego zamczyska

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-06-09 20:22

Miedzy Hameln a Bad Pyrmont leży niewielka miejscowość Haemelschenburg. Górujący nad wiejskimi domkami zamek jest jednym z najwspanialszych przykładów renesansowej architektury nie tylko w Dolnej Saksoni.

Zdj. 1; Haemelschenburg / Fot. Adam J. Pisula Losy zbudowanego w 1414 roku przez Grafa von Everstein zamku od początku były burzliwe. Przez pierwsze stulecie swojego istnienia był kilkakrotnie niszczony i odbudowywany. W roku 1544 zamek wraz z zabudowaniami gospodarczymi i kościołem strawił ogień. Do 1588 pozostał zrujnowany. W tym roku rycerz Juergen von Klencke odbudował go w stylu Weserrenessaince (renesans wezerowski), czyli w postaci, którą możemy podziwiać do dzisiaj.

W czasie wojny trzydziestoletniej udało sie panom na Haemeschelburg uniknąć większych zniszczeń swojej posiadłości. Podczas wojny siedmioletniej armia francuska pod dowództwem marszałka Marechal le Comte d' Estrees sforsowała Wezere, którą stanowiła wówczas zachodnia granice Księstwa Hanowerskiego i wtargnęła na ziemie księcia Hanoweru Wilhelma Augusta von Cumberland, syna króla angielskiego Jerzego II.

Zdj. 2; Haemelschenburg / Fot. Janusz Dymidziuk 26 lipca 1757 dochodzi do bitwy pod Hastenbeck (obecnie dzielnica Hameln - do dzisiaj na dawnym polu bitwy można spotkać archeologów - amatorów z detektorami metalu), z której Francuzi wychodzą zwycięsko. Lezący w odległości 15 kilometrów Haemelscheburg zostaje splądrowany, jednak nie zniszczony. Wojny napoleońskie oszczędziły ten region Niemiec. Mimo że Hameln znajdowało sie krotko we francuskich rękach, obyło sie bez większych szkód. Do objęcia władzy przez Adolfa Hitlera w roku 1933 właściciele Haemelschenburga żyją spokojnie.

Już w roku 1600 rodzina von Klencke składa ślubowanie, w którym odżegnuje sie od wszelkiej działalności politycznej i przyznaje Bogu wiodąca role: "Der Gott ist über die weltliche Macht" (Bog ponad ludzką - światową - władzą). Dzięki silnej pozycji w świecie finansjery zostaje zostawiona w spokoju przez nazistów, mimo jej antyhitlerowskiej postawy. Zemstą władz jest wybudowanie w 1939 roku drogi prowadzącej przez środek posiadłości von Klencke (zdj.1), która miała ułatwić dojazd Hitlera do Hameln podczas jego odwiedzin w tym mieście.

Dumna rodzina nie pozostaje dłużna hitlerowcom; już w 1940 otwiera swoja prywatna kaplice (zdj. 3) dla polskich robotników przymusowych, aby mogli co niedziele uczestniczyć w mszy; sprowadza nawet na własny koszt katolickiego księdza (von Klencke byli i są protestantami).

Zdj. 3; Kosciol w Haemelschenburg / Fot. Adam J. Pisula Zamek i całość zabudowań wokół niego przezywa II wojnę światową bez uszczerbku. Dzisiaj kościółek von Klencke jest otwierany tylko dla nowożeńców, którzy chcą właśnie w nim zawrzeć związek małżeński.

Od 1945 roku zamek Haemelschenburg byl kilkakrotnie restaurowany. Udało sie jednak zachować jego prawdziwy, renesansowy charakter. Obecny właściciel, pan Lippold von Klencke częściowo udostępnił go jako muzeum. Od 1973 roku masy turystów z całego świata odwiedzają te perle renesansu. Cena jest naprawdę przystepna: 5 €; za wyjątkiem poniedziałku można poznać te budowle od podszewki... Nie ma, niestety, zdjęć z wnętrza zamku... fotografować nie wolno...

Dla wszystkich, którzy odwiedzają Dolna Saksonie, szczególnie Weserbergland, jest Haemelschenburg warty polecenia. Zapraszam!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

kasia słocińska
  • kasia słocińska
  • 31.12.2010 00:00

mi zamek było dane tylko z zewnątrz widzieć...ale że uroczy to prawda:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziekuje za sluszna uwage. Z ta prywatna rodzinna kaplica rodziny von Hammeln to naprawde nie doczytalem..
Teraz zrozumialem i jeszcze raz dziekuje bo bylbym cale zycie w bledzie.
A wiec -Oni nie wybudowali specjalnej kaplicy dla Polakow, tylko ich tam do wlasnej wpuscili.
Modlitwy i spowiedz byly dozwolone tylko po niemiecku a kto sie nie dostosowal tego wykanczali.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prosze o rzeczowa odpowiedz na kilka wyzej zadanych pytan, skoro moje wyjasnienia w orginale , w jezyku niemieckim,
zostaly wykasowane azeby zatuszowac prawde o Polakach w Hammeln i u Panskich znajomych.
Jestem przekonany ze skoro Pan zna pana Lippold von Klemke to poklepie on panskiego pieska po karku a Pana po plecach,oczywiscie jezeli sie przymilicie.Albo nawet i bez przymilania jezeli jest bezinteresownie przyjacielski.

Psy i ich wlasciciele....Tez dobry temat na artykul o fascynujasych podobienstwach stworzen skoro juz zwrocil Pan
na to uwage uchylajac rabka wlasnej prywatnej tajemnicy.Prosze napisac szerzej o swoim piesku a dowiemy sie
na pewno wiecej o Panu......
Jezeli sie Pan interesuje fotografia to powinien pana zainteresiwac cykl fotografii(album) Psy i ludzie bo czesto dochodzi
nawet do podobienstwa zewnetrznego ,a nie tylko charakterow.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.07.2007 13:13

Zazwyczaj staram sie ustosunkowywac do tego, co pisza moi rozmowcy. Warunkiem jest, oczywiscie, ze zrozumieli co przeczytali. Pan wyrazenie "otwiera" utozsamia z "buduje", ale jestem z Panskiej strony do tego przyzwyczajony...

W zamian odslonie przed Panem rabka tajemnicy i napisze cos o swoim zyciu prywatnym :-)

Mam psa, Panie Kraszewski. Malego psa. Jest tak maly, ze gdy staje na tylnych lapach siega mi zaledwie do kolan. Nie, nie... nie jest rasowy. To zwykly kundel. Poniewaz slyszalem kiedys, ze kundle sa ponoc bardzo inteligentne, zdecydowalem sie go kupic. Ten nie jest inteligentny, Panie Kraszewski, a szkoda... Poza tym bardzo duzo i bardzo glosno szczeka - pewnie dlatego, ze taki malutki - w koncu musi na siebie jakos zwrocic uwage... Poczatkowo reagowalem na jego szczekanie i denerwowal mnie tworzony przez niego halas. Po kilku tygodniach przyzwyczailem sie i nie zwracam juz uwagi na mojego malego kundla z wielkim pyskiem...............

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tez lubie historie..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Troche naciagana ta historia albo celowa dezinformacja .Tylko naiwni moga w to uwierzyc.
Hitler z zemsty wybudowal tym apolitycznym Niemcom droge i doslal im (tez z zemsty??) polskich niewolnikow do pracy.
Ale sie zemscil.......
Pytania:
Ilu z tamtejszych polskich pracownikow niewolniczych otrzymalo odszkodowania za niewolnicza prace ?
Czy mowi sie o tym podczas oprowadzania ??
Czy tylko o luksusie - kapliczce WYBUDOWANEJ SPECJALNIE DLA NIEWOLNIKOW ??
Czy pozostali przy zyciu pracownicy przymusowi tez musza zaplacic za oprowadzanie gdy przyjada
zobaczyc miejsce kazni swoich bliskich??I jezeli tak to ile??
Ilu Polakow tam zamordowano?

Czy piekno i szlachectwo powinno przyslonic zbrodnie??

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.06.2007 15:34

:-) Ewo: kocham historie, duzo czytam i przyjaznie sie z ludzmi zajmujacymi sie nia... A Lippolda von Klencke znam osobiscie :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Skąd to wszystko wiesz :)?

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Za wzbudzenie zaciekawienia, co można zobaczyć w tym pięknym zamku. ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Więcej takich tekstów! Kurde jeszcze trochę i normalnie odwiedzę Hameln w drodze do Brukseli ;)
Acha mam do was sprawę hamelnczycy. Dam znać na maila

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.