Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15938 miejsce

Haiku OS, powrót legendy

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-09-14 23:41

14 września 2009 roku ukazała się pierwsza testowa wersja systemu operacyjnego Haiku OS - próby wskrzeszenia legendarnego BeOS.

Na początek przenieśmy się dziesięć lat wstecz... Mamy koniec 1999 roku, na komputerach osobistych królują dwa systemy - Windows 98 i MacOS. Pierwszy jest nowoczesnym systemem dla zwykłego użytkownika domowego, jednak pod maską zawiera przestarzałe komponenty sięgające czasów pierwszych komputerów PC. Powodowały one notoryczne zawieszanie się systemu i brak jakichkolwiek zabezpieczeń. Wprawdzie istniała o wiele bardziej zaawansowana technologicznie wersja Windows NT, ale ona nie nadawała się do zastosowań domowych. W tym samym czasie ukazał się Windows 2000 - kolejna wersja bardzo udanej linii NT, plus możliwości Windows 98 w dziedzinie obsługi multimediów i komfortu pracy. Na w pełni domowy, a zarazem nowoczesny Windows trzeba poczekać do końca 2001 roku. Windows XP.

W tym samym czasie na komputerach PC instalowany jest inny system operacyjny - BeOS. Jest on niezwykle, jak na owe czasy, zaawansowany. Charakteryzuje się bardzo niskimi wymaganiami sprzętowymi i modularną budową. To sprawia, że doskonale radzi sobie w zadaniach, przy których Windowsy nie radzą sobie dobrze - multimedia. BeOS był zarazem niezwykle stabilny. Programy działały we własnych obszarach pamięci (Windows XP obsługuje ten tryb), każdy błąd powodował tylko nieprawidłowe działanie aplikacji - nie wpływał na całość systemu. Można było bezproblemowo pracować z unieruchomionymi aplikacjami.

System wspierał multimedia. Odtwarzanie wideo czy dźwięku było realizowane przez odpowiedni moduł systemu, więc programy nie musiały posiadać własnych silników. Ułatwiało to pisanie zaawansowanych aplikacji. System standardowo wspierał odtwarzanie wielu plików jednocześnie, na starych screenach użytkownicy chwalili się ile filmów jednocześnie mogli oglądać - bez spadku wydajności systemu. BeOS nie korzystał z pamięci wirtualnej, a przy Windowsach co chwila pracował bufor na dysku. Odnosiło się wręcz wrażenie, że system ma nieograniczone możliwości.

Historia BeOSa zaczyna się na początku lat 90. Wtedy to grupa pracowników Apple odeszła z firmy i powołała do życia Be Incorporated. Chcieli stworzyć komputer i system operacyjny do zastosowań multimedialnych. Pierwsze ich komputery - BeBoxy korzystały ze specjalnie napisanego systemu operacyjnego, który potem nazwano BeOS. Początkowo była to architektura oparta na procesorach Hobbit, potem PowerPC (tak jak jabłka). BeOS udało się zainstalować na Makach!

Po wielu perturbacjach BeBoxy zaprzestano produkować, skupiono się natomiast na systemie. W 1998 roku BeOS wspiera już architekturę x86, zaczyna tym samym konkurować z Windows.
Zdobywa ogromną popularność, powstają już pierwsze profesjonalne programy. Niestety w wyniku działań konkurencji Be Inc. wpada w kłopoty finansowe (chodziło o instalację Windows na nowych komputerach po niższej cenie, jednak nie można było instalować innych systemów). W 2001 zostaje sprzedany firmie Palm, która już nie jest zainteresowana wspieraniem BeOSa.

Niemal w tym samym czasie grupa zapaleńców wpada na pomysł odtworzeniu systemu. Napisanie systemu od nowa jest możliwe dzięki przebogatej dokumentacji, niezwykle modularnej konstrukcji oraz otwarciu jeszcze przez Be elementów interfejsu zarządzających biurkiem.
Na początku usuwało się jakiś moduł z BeOSa i instalowało w jego miejsce napisany od nowa. Jądro wzięto z innego projektu (NewOS - dzieło byłego programisty Be - w założeniu bardzo podobny do BeOSa). W 2005 roku nowy system był już na tyle kompletny, że sam potrafił wystartować i działać przez dłuższy czas.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.