Facebook Google+ Twitter

Hajdarowicz wiedział o publikacji "Rz". Rozmawiał o tym z Grasiem

Właściciel Presspubliki wiedział o zaplanowanej publikacji artykułu, który wywołał burzę po stronie rządowej i dzień wcześniej poinformował Pawła Grasia o jego treści.

 / Fot. Bartłomiej Ryży/PolskapresseRzecznik rządu wyjawił Radiu Zet, że rozmawiał z właścicielem Rzeczpospolitej w nocy, przed przekazaniem do wiadomości publicznej informacji, że na Tupolewie, który rozbił się pod Smoleńskiem wykryto ślady materiałów wybuchowych. Wymiana zdań między Grasiem a Hajdarowiczem miała miejsce pod blokiem, w którym zamieszkuje polityk. Biznesman osobiście pofatygował się do rzecznika.

Artykuł Cezarego Gmyza "Trotyl we wraku Tupolewa" sprowokował gwałtowną reakcję zarządu Presspubliki: wyrzucono z pracy kilku dziennikarzy. Właściciel gazety nie przyznawał się dotąd do jakiejkolwiek wiedzy o treści kontrowersyjnej publikacji.

Dziennikarz Rzeczpospolitej został uznany za wiarygodnego przez 90 proc. publiczności programu Jana Pospieszalskiego "Bliżej".

44 proc. uważa decyzję Rady Nadzorczej "Presspubliki" o usunięciu Cezarego Gmyza z redakcji Rzeczpospolitej za akt wymierzony w wolność słowa.

Autor publikacji o "trotylu" podtrzymuje opinię swoich informatorów, że urządzenie detekcyjne oparte na technologii IMS (przestrzenny pomiar lotnych jonów) wykryło konkretne substancje wybuchowe. Podobne detektory są używane z powodzeniem na lotnisku Ben Guriona w Tel Awiwie.

Były zwierzchnik Gmyza, usunięty z fotela redaktora naczelnego, Tomasz Wróblewski, obstaje przy słuszności decyzji o opublikowaniu felietonu o trotylu.

- Powiedziałem Hajdarowiczowi, że źródłem Gmyza są prokuratorzy. Trzej prokuratorzy i jedna osoba spoza prokuratury. Wszyscy z dostępem do dokumentów. Wtedy dostałem przyzwolenie na publikację - mówi na youtubie.

Więcej... http://wyborcza.pl/1,75248,12827303,Wroblewski_o_tekscie_o_trotylu____W_pierwszej_wersji.html#ixzz2BkH37lN8


Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Tu się każdy z każdym zna. Jak ma mu patrzeć na ręce?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.11.2012 17:43

"To się nie mieści w żadnych standardach aby wydawca biegł do rzecznika Rządu z własnym artykułem. Pan Hajdarowicz kolejny raz pokazał, że nie ma bladego pojęcia o mediach."

Bo liczy się co? - kasa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hajdarowicz spotkał się z Grasiem ok. godz. 1.20 w okolicach ul. Wiejskiej.
Panowie znają się od lat 80-tych.
Spotkanie odbyło się po powrocie Hajdarowicza z Barcelony. Lądował w Warszawie o północy.
Pani Magdzie polecam ocenę postaw Gmyza i polityków PiS wyrażoną przez Zbigniewa Brzezińskiego...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wierzę żeby red. Gmyz naiwnie podał się na odstrzał.Nie jest naiwniakiem i zdawał sobie sprawę jaki oddźwięk wywoła ten artykuł. To co zrobił to po to, aby stracić pracę a przede wszystkim twarz?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wydawca wiedział o artykule od redaktora naczelnego Wróblewskiego . Artykuł był na tyle kontrowersyjny ,że w samej redakcji były opory o publikacji. Wszyscy wiedzieli ,że wywoła burzę polityczną .
Do pobrania próbek było użytych 10 urządzeń różnego typu .
Pan Gmyz nie ujawnił informatorów [nie musiał ] ale w prawie prasowym są procedury , które mają uwiarygadniać publikacje . Procedury prawne chroniące informatorów . Informacje zdeponowane w sądzie .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli mamy takie media jak USA.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marcinie zabrakło mi w Pana artykule opinii o tym kuriozalnym spotkaniu. To się nie mieści w żadnych standardach aby wydawca biegł do rzecznika Rządu z własnym artykułem. Pan Hajdarowicz kolejny raz pokazał, że nie ma bladego pojęcia o mediach. Jest tylko biznesmanem, który pilnuje własnych interesów, a nie wydawcą gazety mającym na względzie dobro publiczne. Widać gołym okiem strach przed Państwem/czytaj Rządem/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Taki podział mediów jest Łukaszu znamienny
brak jest natomiast takich indywidualności medialnych które byłyby cenione za obiektywizm a nie za bycie po tej czy tamtej stronie Brak też i takich mediów
to moim zdaniem bardzo niedobrze
bo de facto nie ma już jakiejkolwiek debaty a tylko sama propaganda
jeszcze gorsze że taki podział prowadzi do tego że powszechnie akceptujemy podłość i kłamstwo jeśli oczywiście występuje u "naszych"
Hajdarowicz jak widać po prostu zmienił stronę w powszechnym konflikcie
być może liczy że więcej zyska będąc po tej rządowej
i jego koniunkturalizm ma 40% poparcia...
niestety

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.11.2012 09:35

"Dziennikarz Rzeczpospolitej został uznany za wiarygodnego przez 90 proc. publiczności programu Jana Pospieszalskiego "Bliżej"."

W programie Lisa na pytanie: Czy "Rz" powinna opublikować artykuł, oparty o źródła, które nie są wiarygodne?, 10 proc. byłoby na TAK, 90 proc. głosujących byłoby na NIE.

Siła grupy oglądających.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oglądnąłem program Pospieszalskiego, którego notabene uważam za średniego dziennikarza, nachalnie forsującego tezę. Dziś jednak w jego programie znalazłem mnóstwo rzeczowych argumentów, faktów, mniej emocji.

Lis i reszta nic nie wyjaśniają, a obrzydliwie wartościują. Link: [a]http://www.tvp.pl/vod/audycje/publicystyka/jan-pospieszalski-blizej/wideo/08112012-2230/8848675;"Bliżej"[/a]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.