Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

40338 miejsce

Hajto ma rację. Smuda zajechał naszych piłkarzy fizycznie

Nawet ludzie, którzy generalnie nie mają pojęcia o futbolu zauważyli pewną tendencję w grze reprezentacji Polski. W pierwszych 20 minutach Polacy grali bardzo dobrze, a później zachowywali się tak, jakby doznali zapaści.

Spotkania grupowe z Grecją oraz Czechami były bliźniaczo do siebie podobne. W pierwszej połowie reprezentacja Polski grała szybko, z polotem, na pełnych obrotach. Wtedy stwarzała sobie najwięcej okazji, jedną z nich w meczu z Grecją wykorzystał Robert Lewandowski. Podobnie rzecz miała się w spotkaniu z Czechami. Polacy również stworzyli sobie wiele sytuacji, ale nie potrafili ich wykorzystać.

Drugie połowy obydwu tych spotkań były do siebie bardzo podobne; stały pod znakiem paraliżu naszej drużyny. Nie dość, że wtedy straciliśmy bramki, to dodatkowo nie potrafiliśmy na krótki czas przejąć inicjatywy. Zaliczaliśmy przy tym wiele niecelnych podań. Skoro sytuacja powtórzyła się w obu grupowych spotkaniach, w niewielkim odstępie czasowym, to można mówić o pewnej tendencji. Jaka jest jej przyczyna?

Według Tomasza Hajty zespół został źle przygotowany pod względem fizycznym: "W meczu z Czechami wszyscy zagrali słabo. Ale to nie wina piłkarzy. Ci chłopcy potrafią grać w piłkę, nie ma co do tego wątpliwości. Tylko na obozie zamęczono ich fizycznie. Fizycznie byliśmy najgorzej przygotowaną drużyną w tym turnieju" - powiedział cytowany przez onet.pl były piłkarz Schalke.

Hajto twierdzi, że PZPN wybrał na trenera od przygotowania fizycznego niewłaściwą osobę: "Ale kogo PZPN zatrudnił na trenera od przygotowania fizycznego. Remigiusz Rzepka, ja się pytam, kto to jest? Ten człowiek ostatnio sprzedawał maszyny do badań wydolnościowych i nagle zostaje trenerem najważniejszej drużyny w Polsce".

Co w takim razie z meczem z Rosją? Przecież według wielu ekspertów ten mecz udowodnił, że polska drużyna była dobrze przygotowana pod względem kondycyjnym do turnieju. Nie do końca, ponieważ miał on inny przebieg. Polacy w pierwszej połowie nie rzucili się do ataku tak jak uczynili to w meczu z Grecją. Zagrali defensywnie i czekali na dobre okazje do skontrowania rywala. To Rosjanie w pierwszej połowie byli stroną, która miała inicjatywę i przez długi czas przebywała na naszej połowie. My się tylko broniliśmy. Dlatego mieliśmy siły, aby atakować w drugiej połowie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

87
  • 87
  • 19.06.2012 08:17

kim Pan jest Panie ekspert?? zmieniając co rusz trenera nie doprowadzi do niczego dobrego... od lat nie widziałem tak grającej reprezentacji z takimi składnymi akcjami, podaniami z klepki i akcjami pod bramką przeciwnika.. zabrakło kondycji w drugiej połowie i precyzji przy strzałach ale te błędy można wyeliminować.. zespół się ogra ze sobą i będzie ok..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.