Pozycja materiału w rankingach:
Wojewoda pomorski mówi: "Ludzie powinni czuć się bezpiecznie". Organizacje ekologiczne odpowiadają: "Ludzie powinni być bezpieczni" – tak wygląda dialog między urzędnikami a ludźmi zaangażowanymi w działalność proekologiczną w Gdańsku.

Podczas niedzielnego spaceru po gdańskiej starówce można dowiedzieć się wiele, nie tylko na temat historii miasta, ale i problemów jakie są udziałem jego mieszkańców.
Przykładem na to może być akcja zorganizowana na rzecz unieszkodliwienia hałdy fosfogipsowej w Wiślince. Nieformalna Grupa Inicjatywna „Fosfi”, Obywatelska Liga Ekologiczna, Greenpeace oraz Wrzeszczańskie Komitety Obywatelskie zebrały swe siły pod fontanną Neptuna, aby zwrócić uwagę społeczeństwa na to, jak niebezpiecznym tworem jest usypisko zlokalizowane w bezpośrednim sąsiedztwie osiedli. 
Organizacje zamierzają złożyć odpowiednią petycję na ręce wojewody pomorskiego. Będzie to kolejne pismo wystosowane do urzędu poruszające kwestię składowiska w Wiślince. W razie braku odzewu stowarzyszenia planują donieść prokuraturze o popełnieniu przestępstwa, za które uważają aktywność budowlaną w obrębie zamkniętego już składowiska.Zobacz także:
Artykuły
(6)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.98)
Wiek: 29 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: z zamiłowania: fotograf, z powołania: dziennikarka, z nudów: miłośniczka oglądania chmur na niebie
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Magdalena Iskrzycka 29.10.2007 16:47
Podczas akcji nie miał przy sobie żadnych ulotek z restauracji, nie usłyszałam też od niego nic na temat Velvetki. Oczywiste było, że nie jest zwykłym przechodniem, ale w związku z tym, że stał zainteresowany wydarzeniem i z uważnie czytał wręczoną mu przez kogoś ulotkę wydał mi się ciekawy.
W każdym razie dziękuję za podpowiedź o panu z Velvetki.
Postaram się o zdjęcia z wysypiska, podobno jeżdżą tam teraz buldożery i dużo się dzieje.
Jedno mnie też zdziwiło, jak Natalia zauważyła, protestujących było niewielu. Kwestia Wiślinki istnieje od wielu lat... mam nadzieję, że tak małe zainteresowanie to nie wynik obojętności Gdańszczan na sprawę hałdy, a słabej organizacji samej niedzielnej akcji.
Natalia Klimczak 29.10.2007 16:01
Magdo, ten Pan rozdaje ulotki. Jego praca odbywa się głownie na ulicy. Stoi tam kilka godzin dziennie... Popiera co i rusz kogoś licząc, ze w zamian odwiedzisz Velevetkę...
Piotr Łukaszewski 29.10.2007 15:25
Przydało by się zdjęcie omawianej hałdy :)
Magdalena Iskrzycka 29.10.2007 13:19
Natalio wyobraźmy sobię taką sytuację: pani pracująca jako kelnera w kawiarni na starówce wychodzi podczas demonstracji na 10cio minnutową przerwę i skanduje hasła razem z ekologami... czy to że pracuje w pobliżu jako kelnerka czyni jej głos mniej ważnym? Załóżmy dodatkowo, że dorabia sobie jako fotomodelka i widząc fotografa przyjmuje wystudiowaną pozę, czy to powoduje, że zdjęcie wprowadza w błąd oglądającego zdjęcia ze zdarzenia? Nie pytałam tego pana gdzie pracuje i co reklamuje, bo ważniesze było dla mnie co myśli na temat hałdy w Wiślince.
Ten pan był na akcji protestacyjnej, stał w tłumie dłuższą chwilę, przeczytał ulotkę, a pytany przeze mnie o poparcie dla inicjatywy powiedział , że jest po stronie ekologów całym sercem.
Przemysław Trubalski 29.10.2007 12:26
Natalia, brawo za uwagę. Jak widać DO czujni są!
Ewa Kowalska 29.10.2007 12:14
(+) Brawo Magdo :) Poruszyłaś bardzo ważny temat, niestety ma on wymiar jedynie lokalny ...
Wkrótce mam zamiar na w24 również podjąć ten temat.
Natalia Klimczak 29.10.2007 12:02
Te pan w tradycyjnym stroju reklamuje restaurację Velevetka i pozwala sobie robić zdjęcia każdemu. Jego obecność jest zupełnie przypadkowa... Wprowadzasz czytelnika w błąd sugerując, ze tak odstawiony przyszedł na protest. A ludzi na manifestacji była garstka...
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +3781)