Facebook Google+ Twitter

Halloween, czy chcemy tego święta?

Halloween jest jednym z tych anglosaskich zwyczajów, które budzą wiele kontrowersji. Trzeba przyznać, że niektóre uwagi Polaków na ten temat są bardzo celne.

Symbol Halloween - lampion z dyni / Fot. www.wikipedia.plHalloween i pojawiający się stosunkowo licznie "upiorni wędrowcy" skłonili mnie do refleksji nad tym, jak postrzegamy to anglosaskie święto. Postanowiłem porozmawiać ze współpasażerami podróży na cmentarz i zapytać ich o opinie. Stosunek do święta był dość mocno powiązany z wiekiem. - Halloween jest super! W szkole zorganizowaliśmy sobie zabawę - opowiadała Kasia, uczennica podstawówki, w której odbywałem praktyki. - Były chipsy i inne słodycze. Oglądaliśmy film o duchach na godzinie wychowawczej i było fajnie!

- Halloween? Tak chodziliśmy z kolegami, dostaliśmy trochę pieniędzy i jakichś cukierków - dodał Adaś, również mój były uczeń z tej samej szkoły. - Niestety dużo osób nie wiedziało o co chodzi i nic nie dawało, więc im malowaliśmy markerem ducha na drzwiach.

Starsze pokolenie wykazało się nieco większym dystansem. - Osobiście wolę nasze święto - rzucił szybko, zaczepiony w kolejce, pan Adam. - Ale niech się dzieciaki bawią, jak nikomu nie szkodzą. - Faktycznie, chodzili jacyś, ale ani ja, ani sąsiedzi nie wpuściliśmy ich do bramy - stwierdziła pani Zofia, z którą przez dobry kwadrans czekałem na przystanku na autobus "A". - Zresztą nie wpuszczamy ani akwizytorów, ani innych nieznajomych -dodała.

Osoby najstarsze były mu stanowczo przeciwne. - A to Halloween było? - zdziwiła się sędziwa pani Janina, której wcześniej pomogłem przy umyciu grobu. - Byli jacyś przebierańcy u mnie, ale ja nawet nie wiedziałam, o co im chodzi, dopiero rano zobaczyłam, że całe drzwi mi na czarno upaprali czymś. Całe rano myłam, chociaż mi trudno, bo mam 86 lat, a i tak nie zeszło. - Mojej sąsiadce z bramy obok czymś czerwonym wycieraczkę oblali! - stojąca obok kobieta wtrąciła się do rozmowy. - To chuligaństwo po prostu!

Nie sposób nie zgodzić się z opinią, że zachowanie młodzieży wobec pani Janiny było skandaliczne. Sytuacja jest tu taka sama, jak ze sławnymi już chuligańskimi wybrykami w śmigusa-dyngusa, kiedy to watahy młodzian polują na przechodniów i oblewają wiadrami wody bez opamiętania. Zabawa zabawą, ale umiar byłby pożądany. Czym innym jest np. pozostawienie kartki z duchem, a czym innym zwykły wandalizm. Miejmy nadzieję, że w takim uproszczonym i "niszczycielskim" wydaniu, święto to się u nas nie zadomowi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

A mi wycieraczke i drzwi woda posikali, bo nie dal brat nic :P
Chciałem napsiac coś o Dziadach, ale rozkład jazdy w Sz-nie był cenniejszy:P
Może cos o 11 listopada zmajstrowac dam rade;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzieciaczki, tzw. Halloween'ki są przesympatyczne, rok w rok spacerują po moim osiedlu i mówią do mieszkańców: cukierek albo psikus :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lubie dluzsze tematy ;) A skoro student historii to moze pokusisz sie o napisanie czego o Dziadach?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.