Facebook Google+ Twitter

Halo, babciu pożycz pieniądze - o wyłudzeniach na tzw. wnuczka

- Dzień dobry babciu. Zgadnij kto mówi? - często tymi słowami rozpoczyna się rozmowa telefoniczna, która potrafi wpędzić w finansowe kłopoty starsze, dobroduszne i nieostrożne osoby.

Przepis na wyłudzenie jest prosty. Telefon do starszej osoby rozpoczyna się pytaniem: - Babciu, wiesz kto mówi? Następnie starsza osoba zaczyna wymieniać swoich wnuczków, a oszust podaje się za jedną z wymienianych pociech. W końcu pada konkretne pytanie: - Babciu potrzebuję gotówki, pożyczysz?

Metoda na tzw. wnuczka, mimo apelów policji, wciąż jest niezwykle popularnym sposobem służącym do wyłudzania pieniędzy od osób starszych. - Proceder nasila się w czasie wakacji.
Mówimy, nie tylko o Wrocławiu, czy Dolnym Śląsku, ale całej Polsce – wyjaśnia mł. asp. Paweł Petrykowski, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego we Wrocławiu.

Wykorzystać dobre serce


Wszystko zaczyna się od rozmowy telefonicznej / Fot. http://www.sxc.hu/photo/1241104Sprawcy dokładnie typują swoje potencjalne ofiary. Najczęściej wybierają osoby starsze, mieszkające samotnie w dużych miastach. Wykorzystują głównie dane zawarte w książkach telefonicznych. Wyszukują imiona, które rzadko występują współcześnie – w dużej mierze tak „namierzają” osoby starsze.

Kolejny etap to telefon. - Babciu, zgadnij kto mówi? – pada pytanie. Starsza osoba, próbując rozpoznać rozmówcę, wymienia imiona swoich wnuczków, bliskich. - No właśnie, to ja Robert – w tym momencie oszust wciela się w Roberta. Następnie, po krótkim wstępie, pada konkretne pytanie: - Potrzebuję pieniędzy, pożyczysz mi babciu?

Powodem pożyczki może być okazjonalny zakup samochodu lub mieszkania, pokrycie kosztów związanych z wypadkiem drogowym, czy wysoki koszt leczenia szpitalnego. Czasem młoda osoba w taki sposób prowadzi rozmowę, by ofiara sama zaoferowała jej pomoc. Babcie mają dobre serce. Oszuści to wykorzystują.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

link Kolejna... /5*

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.08.2010 17:08

Mają też więcej zaufania do ludzi, bo w czasach ich młodości było to normalne, można było ufać ludziom. Problem leży też w modelu rodziny i domów jednopokoleniowych. W blokach mieszkają starsi ludzie z reguły samotnie. Co raz rzadziej spotyka sie wielopokoleniowe rodziny, gdzie o bezpieczeństwo dziadków dbają naturalni wnukowie.
5 za temat i artykuł :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Problem w tym, że babcie (dziadkowie) nie zawsze chcą słuchać, bo uważają,że z racji wieku wszystko wiedzą lepiej. /5/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.