Facebook Google+ Twitter

Halo. Halo. Tu Twierdza Dutkiewicza. Odbiór!

Kiedy ponad tydzień temu uzupełniałem swoje dane w profilu, nie sądziłem, że określenie "korespondent z Twierdzy Dutkiewicza" będzie aż tak adekwatne do obecnej sytuacji. Bezpartyjny kandydat pobił rekord Polski. Otrzymał ponad 80 proc. głosów!

Nie było chyba we Wrocławiu osoby, która wątpiłaby w zwycięstwo kandydata popieranego zarówno przez Prawo i Sprawiedliwość, jak i Platformę Obywatelską: Rafała Dutkiewicza. Powstał nawet odrębny Komitet Wyborczy Wyborców Rafała Dutkiewicza, który uplasował się według obecnych sondaży na drugim miejscu (ex aequo z PiS) w wyborach do rady miejskiej. Pierwsze miejsce zdobyła PO. Wrocław jest zatem jednym z miast, w którym wyborcy opowiedzieli się za niedoszłą koalicją POPiS. Obie partie zostały tu niejako zmuszone do współpracy w imię zachowania dynamiki rozwoju miasta.

Rafał Dutkiewicz, z wykształcenia matematyk, ma 47 lat i przeszłość działacza opozycyjnego w podziemnych strukturach "Solidarności". Mimo wyjątkowego, wręcz rekordowego wyniku, który osiągnął - według różnych sondaży zdobył od 84 do 89 procent głosów - nie jest osobą, która nie budzi żadnych kontrowersji. Jego przeciwnik, Rafał Kubacki (Mistrz Świata w dżudo z 1993 i 1997 r.), wytykał zaniedbanie północnych dzielnic miasta kosztem centrum. Od siebie mogę dorzucić zaniedbanie ul. Włodkowica, przy której jest jedyna zachowana synagoga i siedziba gminy żydowskiej. Ta ulica mogłaby kiedyś stać się osią takiego miejsca, jak krakowski Kazimierz. Zarzuca się też czasem prezydentowi zbytnie koncentrowanie się na inwestycjach, kosztem kultury. Wielokrotnie widywałem jednak prezydenta we wrocławskiej operze, kinach, teatrach. Nie odmawiał zaproszenia na imprezy kulturalne. Między innymi dzięki pozytywnemu nastawieniu wczorajszego zwycięzcy 6. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Era Nowe Horyzonty odbył się we Wrocławiu. Prawdopodobnie będzie tu i siódmy MFF, a potem? Zobaczymy... Ale skoro Dutkiewicz jest prezydentem.

Jeśli Dutkiewicz jest prezydentem - tak właśnie myślą Wrocławianie. Przecież trzeba dokończyć remont dróg i ruszyć w końcu pełną parą z budową obwodnicy. Zaraz napłyną do miasta nowi inwestorzy, z którymi toczą się od miesięcy lub lat rozmowy. Trzeba te rozmowy kontynuować, nie można sobie pozwolić, żeby zrazić Japończyków, Hindusów. A obiecany aquapark przy ul. Borowskiej, którego budowa stanęła, bo wycofał się inwestor? A wszystkie programy, choćby ochrony i konserwacji zabytków, wykorzystania sieci rzecznej jako jednego z atrakcji miasta, stworzenia optymalnych warunków dla tego, by Wrocław stał się jednym z ważniejszych centrów akademickich w kraju? Jest jeszcze wiele, wiele innych spraw, inwestycji, w większości już zaczętych lub mających zaraz ruszyć. I wyborcy idąc do urn zadawali sobie pytanie: kto jest w stanie zapewnić ciągłość dzisiejszej prosperity "grodu nad Odrą"? Odpowiedzieli niemal jednomyślnie.

Na przykładzie Wrocławia widać mądrość starego jak świat przysłowia, że zgoda buduje, a niezgoda rujnuje. Tu politycy muszą zginać karki i dostosowywać się do aktualnych wymagań i potrzeb. Przedstawiciele wszystkich partii, choćby i skonfliktowanych na szczeblu centralnym, potrafią się porozumieć w sprawach najważniejszych dla miasta. We Wrocławiu nigdy nie rządził kandydat SLD, a pozycja lewicy jest z roku na rok coraz słabsza. Ta ciągłość i świadomość mieszkańców, którzy dotychczas oddają władzę ludziom odpowiedzialnym i sprawdzonym, dzisiaj procentuje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

to chyba nie był rekord poparcia. Ale mimo tego należy się Dutkiewiczowi taki tytuł. Bo przecież nie można porównywać powiedzmy 90% na jakiejś wiosce z ponad 80-cio procentowym poparciem w wielkim mieście...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.