Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22926 miejsce

Hania Stach: - Ela Zapendowska nie owija w bawełnę!

Z Hanią Stach - byłą finalistką Idola, ubiegłoroczną uczestniczką Eurowizji 2007, dziś znaną wokalistką, rozmawia Ilona Adamska.

 / Fot. Impresariat ArtystkiNa twojej stronie internetowej czytamy : „Śpiewam od zawsze, muzyką zarazili mnie rodzice, dając mi do słuchania płyty M. Jacksona, T. Turner, W. Houston, J. Browna, itp. Będąc dzieckiem namiętnie oglądałam koncerty T. Turner i M. Jacksona. Imponowała mi duża scena, światła i ten cały „show”, który się rozgrywał. W końcu sama „zbudowałam” własną „scenę” z krzesełek i tak to się zaczęło”. Można zatem powiedzieć, że wyrosłaś na muzyce wielkich sław i to oni sprawili, że zrodziła się w tobie potrzeba śpiewania? A co by było, gdybyś jednak nie została piosenkarką? Myślałaś kiedyś o tym?
- Czasami myślę, ale nie długo!!! Prawdopodobnie zajęłabym się pracą ze zwierzętami, ponieważ kocham je wszystkie. Moją słabością są psy rasy bokser (mam w domu sunię Czakę). Kiedy tylko mogę pomagam znaleźć dom dla biednych piesków. Myślę, że tego typu zawód sprawiałby mi wielką radość. Poza tym mogłabym uczyć rytmiki małe dzieci, bo skończyłam taki wydział w muzycznym liceum.

Pierwsze wskazówki, a raczej pierwszego „kopniaka” dostałaś od pani Eli Zapendowskiej, podczas kilku lekcji oraz warsztatów wokalnych w Nowogardzie. Pani Zapenowska wielu osobom kojarzy się z surową jurorką z programu IDOL. Jak wspominasz lekcje z nią, czas, który poświęcała na szlifowanie twojego głosu? Było ciężko?
- Było bardzo miło i jak to bywa z Elą (rok temu przeszłyśmy na „ty”), bardzo bezpośrednio. Ela Zapendowska nie owija w bawełnę, jak jest dobrze, to jest dobrze, jak jest źle, to będzie pierwszą osobą, która Ci to powie.
Myślę, że za to ją właśnie cenią jej uczniowie – za szczerość! Oprócz tego oczywiście bardzo mi pomogła się otworzyć, co w języku wokalistów oznacza śpiewać pewniej, mocniej itd.
Ja tego potrzebowałam, w sumie wystarczyło mi kilka lekcji i wiedziałam nad czym pracować. Do tej pory robię niektóre ćwiczenia.

Dostałaś się do Katowic na Wydział Jazzu i Muzyki Rozrywkowej. Jak wspominasz najpiękniejszy okres w życiu – czasy studenckie? Byłaś pilną studentką?
- Starałam się być pilną studentką aż do końca, ale nie zawsze to wychodziło, bo np. na trzecim roku dostałam się do chórku u Natalii Kukulskiej, więc nie było mi łatwo, bo to były studia dzienne. Te cztery lata wspominam bardzo sympatycznie, poznałam wielu ciekawych ludzi, z którymi do dzisiaj utrzymuję kontakt. Muzycy grający w moim zespole też są stamtąd.

Brałaś udział w rożnych programach muzycznych: „Zostań gwiazdą”, „Szansa na sukces” oraz „Idol”. Jak radziłaś sobie z tremą? Bałaś się kamer?
- Nie, kamer się nie bałam, ale oczywiście ta adrenalina, która towarzyszy każdemu mojemu występowi udziela się. Trema jest potrzebna i wbrew pozorom mobilizuje, przynajmniej tak powinno być. Zawsze najgorsze są pierwsze dźwięki… Potem jakoś idzie.

Czego nauczyło cię uczestnictwo w tego typu konkursach?
- Obycia ze sceną, kamerami, światłami. Oprócz tego nauczyłam się skupienia, takiego na parę minut.

Ostatnio odniosłaś spory sukces. Zakwalifikowałaś się do krajowego Finału Konkursu Piosenki dla Europy - Eurowizja 2007. Piosenka nosiła tytuł: „Regroup". Finał krajowego konkursu odbył się w Warszawie na początku lutego 2007. Jak oceniałaś wtedy swoje szanse na wygraną?
- Sama nie wiem... Chciałam jak najlepiej wystąpić, mam nadzieję, że piosenka się spodobała. Tak naprawdę nie ważne było dla mnie to, czy wygram, istotniejszy był po prostu występ.

Jaka jest Hania Stach prywatnie?
- Spokojna, wyciszona, uśmiechnięta... Szczęśliwa.

Mówisz, że jesteś szczęśliwa... „Człowiek, który umie żyć w harmonii z samym sobą jest szczęśliwy”- mawiał Oskar Wilde. Masz własną definicję szczęścia?
- Jestem szczęśliwa a Oskar Wilde miał rację: jeśli robisz to, co kochasz, jesteś szczęśliwy i przekazujesz te energię innym.
Dla mnie najważniejsze w życiu jest zdrowie i miłość. Bez tych dwóch rzeczy nic tak naprawdę nie ma znaczenia.

Jesteś optymistką?
- Tak! Zdecydowanie, w najgorszej sytuacji znajdę pozytywne strony. Czasami z jakiegoś powodu trochę popłaczę, a potem znowu jest dobrze.

Dużo pracujesz, koncertujesz, nagrywasz płyty. Masz czas dla siebie? Jak spędzasz wolne chwile?
- Śpię, leżę z narzeczonym na kanapie i oglądamy filmy albo idziemy do kina. Uwielbiam chodzić z moim wspaniałym psem na spacery. Poza tym dużo czytam.

Na sam koniec zdradź nam proszę swoje plany zawodowe na najbliższą przyszłość?
- Praca, praca, praca :-) Promocja teledysku do piosenki „Regroup” i nagranie drugiej płyty.

Dziękuje za rozmowę
- Dziękuję.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (22):

Sortuj komentarze:

Pardon , źle ujęłam . Nikogo nie dzielę :] Zwracam honor

Komentarz został ukrytyrozwiń

To powiem pani, że "wy" tez czyta czasami te lekkie dziennikarstwo.
PS. Ciekawy podzaial na my i wy. Mam jedno ptanie- skad Pani wie, ze "wy" nie jest np. matka Polka?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chodzi mi też o to, że czasami my- matki Polki -w oderwaniu od szarej rzeczywistości i cięzkiej pracy związanej z wychowywaniem dzieci, gotowaniem, a często godzeniem tego z pracą zawodową- chcemy poczytać coś lekkiego, a nie tylko tzw. "ciężkie dziennikarstwo", czy jak Wy to tam nazywacie, bo ja się na tym nie znam- nie jestem dziennikarzem. Wszędzie piszą o polityce, aferach, mądre artykuły, których często zwykły człowiek nie rozumie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jagusiu nie jestem oburzona . Chciałam tylko wyrazić swoją opinię na temat tego, że wiele osób, choc się do tego nie przyznaje, czyta pisma o których Pani wspomniała. A ja, że zawsze walę prosto z mostu to,co myślę - przyznałam się, że lubię poczytać łatwe, lekkie i przyjemne pisemka typu Naj czy Życie na gorąco. To wszystko ! :]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Agnieszko, doprawdy nie wiem czym panią obrazilam? Napisalam jedynie, że mnie sposob w jaki przedstawione sa tresci w wyzej wymienionych tygodnikach nie interesuje. Ale jezeli ktos lubi je czytac to niech czyta i nic mi do tego. Nie widze w tym nic zlego. Nie rozumiem pani oburzenia

Komentarz został ukrytyrozwiń

A i gratuluję debiutu w Trzebini. A gdzie to w ogóle jest?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dopiero prześledziłam wywiad. I powiem tak- kiedyś słyszałam wypowiedzi p. Stach w Radiu ESKA- a może to było w radiu ZET. Nie pamiętam teraz. Jej wypowiedzi niczym nie różniły się od tych tutaj. Wręcz dziennikarz czasami musiał ciągnąć swoją rozmówczynię za język. No ale może Panie Kajetanie akurat miała zły dzień ?! Albo rzeczywiście jest jeszcze głupiutka. A co do wywiadu- to ani plus ani minus. Może być, choć z tego, co czytałam wcześniej - Pani Ilona potrafi napisać interesujące wywiady. Fajny był z ulubienicą mojego męża- Perepeczko. Dobrze się go czytało.
Pani Jagusiu proszę mnie nie obrażać - w wolnych chwilach poczytuję Twoje Imperium, Pani domu, Naj, Życie na gorące. Kobity zawsze interesuje co słychać u ich idolek z seriali. I choć wiele osób z tego portalu się do tego nie przyzna- myślę, że połowa Polaków czyta tego typu gazeciki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bo Ty Kajetan widać że przygotowałeś się do tej rozmowy i zrobiłeś Wywiad, a nie wywiadzik. Pytania które zadaje rozmowcy pani Ilona sa wszstkie takie same, uniwersalne i nie ma znaczenia komu je stawia.
Dlatego pozniej moze z nich robic kolejne materialy pt" jak polskie gwiazdy dbaja o siebie" albo o babskiej przyjazni...
Mnie takie rozmowy o dupie Maryni akurat nie interesuja i nie stawiam tez ani plusow ani minusow. Jest to "dziennikarsto", z jakim mozna sie zetknac w "Życiu na goraco" "Twoim Imperium" czy "Tele Tygodniu" i jak widac ma duzo odbiorcow.
No coż...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klaro, uwierz, że straciłaś:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie daję ani plusa, ani minusa, choć wywiad mało mi się podoba. Widzę negatywne wrażenie czytelników i nie ma się co dziwić - faktycznie odpowiedzi są dziecinne. Jestem zdziwiony, bo znam Hanię z innej strony. Nie wiem, czy to kwestia pytań (a propos pierwsze pytanie mi się bardzo nie podoba - zdecydowanie zbyt długi cytat, aż źle się czyta!), czy Ty przekształciłaś Ilono wypowiedzi? Zachęcam do przeczytania wywiadu na stronie: link 48843.html, który miał wydźwięk jak najbardziej pozytywny. Poza tym: link w_opolu_28060.html. Czy po przeczytaniu tego nadal uważacie, że Hania Stach jest dziecinna? To bardzo fajna dziewczyna:) Wrażliwa, skrępowania, przesympatyczna i nie żadna gwiazda zadufana w sobie. Wywiad w Trzebini był dla mnie debiutem, po raz pierwszy tworzyłem wywiad do gazety z taką gwiazdą i muszę przyznać, że Hania mi w tym nie utrudniała drogi, wręcz przeciwnie:) Rozmowa była luźna, jak z koleżanką. Pozdrawiam PS: A co powiecie na teksty piosenek? Nie oceniajmy pochopnie wokalistki po jednym wywiadzie, który był chyba niewypałem:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.