Pozycja materiału w rankingach:
Kim był Hans-Jurgen Fischer? To człowiek wielkiego serca i rozumu, życzliwy Polakom i wszystkim innym ludziom.
Hans-Jurgen Fischer urodził się w 1942 roku, w Sławnie. Wywodził się z rodziny ogrodników, zajmującej się tą profesją od kilkuset lat. Po zakończeniu II wojny światowej rodzina osiedliła się w Berlinie, w dzielnicy Rudow. Zaczęła się ciężka praca przy odbudowie i rozwoju firmy szkółkarskiej. Po obaleniu berlińskiego muru, Hans-Jurgen Fischer jeździł po Polsce i szukał dobrego miejsca na założenie firmy szkółkarskiej. Wybór padł na miejscowość Sokolniki koło Maszewa.
Stodoła była uprzątnięta a orkiestra grała do rana. Restauracja przyjechała na kołach z "15 Południka" i pokarmy były serwowane na ciepło, zimno, jak kto wolał. To samo było z napojami. Miło wspomina się takie przyjęcia. Przez wszystkie lata jego działalności, ludzie którzy mieli z nim do czynienia, nigdy nie wyrazili się o nim negatywnie a wręcz odwrotnie z podkreśleniem: "wielki człowiek". A ja takie samo miałem przekonanie.
Na pogrzeb zjechali ludzie z całego świata. Aby uszanować godność każdego człowieka przybywającego na pogrzeb (nie wszyscy Polacy znali język niemiecki), poproszono mnie o odczytanie w języku polskim psalmu 90 werset 10, który pozwolę sobie teraz zacytować, ponieważ w jego życiu miał istotne znaczenie:
Artykuły
(76)
Galerie
(163)
Średnia ocen
(4.70)
Wiek: 66 | Miejscowość: Nowogard | Kraj: Polska
O mnie: Cyklista z Nowogardu, podróże, spacery, jazda na rowerze, zdjęcia, W24.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Wierzbicki 27.05.2010 14:47
Joli nic nie ujdzie uwagi: "Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca".
Piotr Wierzbicki 27.05.2010 11:55
I Sława tak pięknie napisała: "- w tak niewielu słowach tak wiele treści ..."
Isabella Degen 27.05.2010 11:06
Dziękuję Piotrze, za tak ciekawe przybliżenie sylwetki interesującego człowieka, jakim był Hans-Jurgen Fischer. Wiersz Bartłomieja też wspaniały. *5
Piotr Wierzbicki 27.05.2010 10:45
Przepiękny wiersz Bartłomieju. No, teraz to żeś mnie rozczulił. Mam w domu cytrynę, metr wysokości. Garnie się do światła, daje wspaniałe kwiaty i zapach. Owoce trzy razy większe niż te ze sklepu. Smak niepowtarzalny a to z tego względu że owoce dojrzewają naturalnie. Dobrze jest poczuć smak prawdziwej cytryny. Jedyny z nią problem to wystawienie jej wiosną na zewnątrz domu. Uwaga na zbyt silne światło słoneczne i amplitudy temperatury.
Bartłomiej Kowalewski 24.12.2009 15:23
W hołdzie mistrzowi
wiersz mojego teścia
Bogdana Szlesińskiego
TYRANIA
W mojej pokojowej oranżerii
Rośnie jedyna pomarańcza i cytryna.
Pomarańcza sięga do sufitu,
Cytryna karlica tuli się u jej pnia.
Nie wydały nigdy owoców,
Nie miały jeszcze kwiatów,
A liczą już wiele lat.
Co dzień strąca jeden złoty liść
Pomarańcza na lastrykową podłogę.
Długo patrzę w tę łzę – prawdziwą-
I złotą.
Śnię:
W nocy skrada się drzewo
Do mojego tapczanu
I mówi zgrzytem liści,
Błaga delikatnym zapachem:
- Jestem głodna w swoim drewnianym wazonie!
- Duszę się w sześcianie ścian!
- Łaknę słońca i powietrza!
- Pragnę być wśród przyjaciół wichrzących się na wichrze!
- Chcę sama kwitnąć i rodzić!
- Po coś wzniecił we mnie bezpłodne życie!
- Wypuść mnie – bo tam wolność i śmierć.
I siecze mnie drzewo
Ciernistymi gałązkami do krwi
I bólu.
A ja śpię.
Więc odchodzi z powrotem pod okno
Zostawiając za sobą łzę – liść.
A ja mamroczę sennie:
- Nie puszczę! Bo zmarzniesz na dworze
Katarzyna Enerlich 23.12.2009 22:11
Piękna rzecz o przemijaniu, wdzięczności Wszechświata i o tym, że warto znaleźć sobie miejsce, w którym człowiek czuje się naprawdę potrzebny.
Jolanta Paczkowska 23.12.2009 21:01
"Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca".
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +509)