Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Kino i TV > Happy-go-Lucky, czyli terapia uśmiechu!

Pozycja materiału w rankingach:

44102 miejsce

Dział: Kino i TV

Ocena: 5pkt

Oceń:

Happy-go-Lucky, czyli terapia uśmiechu!


Z końcem listopada w polskich kinach pojawił się film niezwykły, radosny seansie którego nie sposób się nie uśmiechać. Obraz „Happy-go-Lucky, czyli co nas uszczęśliwia” w reżyserii Mike'a Leigha jest swoistą szczepionką na smutek.

Plakat Filmowy/Materiały promocyjne/Dystrybutor / Fot. www.monolith.plŻycie Poppy z pozoru jest szare, zwyczajne. Gdy jednak przyjrzymy mu się bliżej, od razu widzimy, że jest inaczej. Bohaterka nadaje całemu swemu otoczeniu kolory radości, optymizmu, spontaniczności i ciepła, którym emanuje wszędzie gdzie się pojawi.

Poppy ma 30 lat, jest nauczycielką w przedszkolu i mieszka od 10 lat ze współlokatorką i przyjaciółką. Jej życie nie wyróżnia się niczym nad zwyczajnym. Kobieta, wydawać się może nie ma zbyt wiele powodów do radości, jest sama, nie zarabia kroci a jednak umie cieszyć się każdą chwilą. Wnosi w każdą sekundę życia szczęście, naturalne absolutnie szczere. kard z filmu/Materiały promocyjne/Dystrybutor / Fot. www.monolith.pl

Film Leigha nie ma jasnej zakutej w formę fabuły. Mamy wrażenie, że wiele scen jest zagrana spontanicznie, lekko niczym z letniego, sielankowego pikniku. Taka atmosfera utrzymuje się praktycznie przez cały, dwugodzinny, seans.

kard z filmu/Materiały promocyjne/Dystrybutor / Fot. www.monolith.plWyjątki stanowią tylko dwie bardzo ważne sceny. Pierwsza gdy Poppy spotyka jąkającego się bezdomnego. Gdy ten coś mówi, nie przytakuje ze strachu czy grzeczności tylko stara się go zrozumieć i zauważyć w nim zwykłego człowieka. Leigh odkrywa w tej przepięknej scenie życiową prawdę, że aby kogoś zrozumieć wystarczy postawić się w jego sytuacji. Wtedy życie będzie łatwiejsze i niewiele nas zdziwi. Drugą sceną jest jedna z ostatnich, kiedy to okazuje się, że bohaterka przypadkiem wzbudziła uczucia u swojego instruktora nauki jazdy. Wzburzony mężczyzna wścieka się, a Poppy słucha i odchodzi w milczeniu. To moment, gdy mamy wrażenie, że bohaterka zwątpiła w siebie, swój naturalny sposób bycia i otoczenie, które stara się zmienić na lepsze. Na szczęście pod koniec spaceru, ozdobionego przepiękną muzyką, kobieta uśmiecha się i pojawia się nadzieja i myśl, że przecież wszystkich nie można uszczęśliwić.
kard z filmu/Materiały promocyjne/Dystrybutor / Fot. www.monolith.pl kard z filmu/Materiały promocyjne/Dystrybutor / Fot. www.monolith.pl
Marek Szymaniak OFFline profil autora

Autor: Marek Szymaniak

Napisz do autora

Artykuły (133) Galerie (5) Średnia ocen (4.81)

Wiek: 24 | Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Mirosława Kasowska 27.12.2008 13:28

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 56

+ za żywy tekst, który przekonuje nie tylko do pójścia na film, ale i do do tego, że warto pozwoli sobie na cieszenie się życiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.