Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3522 miejsce

Harcerze uprawiają seks w… Na Tropie

Harcerze to normalni ludzie. Robią zakupy na Allegro, oglądają mecze w TV, chodzą do kościoła i uprawiają seks – przekonuje Marta na łamach „Na Tropie”.

 / Fot. Twórczość własna autoraDżoolka wyleciał z harcerstwa za różowe buty i brzęczące bransoletki. Cóż, o image harcerstwa trzeba dbać, dla nieregulaminowo umundurowanych nie ma w nim miejsca. Zanim wyleciała, Dżoolka obserwowała na każdej zbiórce inne roszady wśród par harcerko-harcerskich. Te sprawy najwidoczniej nikogo nie kłuły w oczy tak jak jej różowe buty. Ale nie o butach miało być…

Marta popełniła felieton w Internetowym Magazynie Wędrowniczym „Na Tropie”. Tekst skonstruowany z wielkim polotem i ze znajomością sztuki dziennikarskiej. Nic nie można mu zarzucić. Artykuł – jak sama określiła – jest adresowany do wędrowników i instruktorów, a porusza sprawę harcerskich korzeni przyszłych pracowników. Marta trafiła w punkt. Dwa tysiące młodych czytelników poleciło felieton znajomym. To absolutny rekord popularności w serwisie NT, którego nie powstydziłyby się nawet profesjonalne media.

Co mogło zachwycić młodych czytelników? Najprawdopodobniej „usprawiedliwienie” swojej normalności. Marta przekonuje, że harcerze to normalni ludzie: Harcerze chodzą na koncerty, do teatru, na imprezy, jeżdżą za granicę, zarabiają pieniądze, studiują, mają rodziny, mają dzieci, chodzą do restauracji, robią zakupy na Allegro, sprawdzają kurs euro w Google’u, jeżdżą na nartach, wspinają się, oglądają mecze w TV, śpią w hotelach, kłócą się ze swoimi partnerami, grają w totka, robią sushi, gotują pomidorówki, chodzą do kościoła, uprawiają seks. Co nie znaczy, że seks uprawiają w kościele. Do kościoła chodzą w innym celu.

Autorka felietonu przyznaje, że tekst napisała „ku pokrzepieniu serc”. Bo nie każdy harcerz, wędrownik czy instruktor jest ideałem. I tym sposobem felieton Marty pełni rolę terapeutyczną. Prawdopodobnie całkiem nieświadomie tekst uleczy kompleksy tych wszystkich, co to uważają się za dziwolągi, które robią różne dziwne rzeczy: budują sobie łóżka, rozpalają ognisko jedną zapałką, gotują obiad z niczego, śpiewają szanty, umieją zbudować z gałęzi szałas, w którym będzie sucho podczas burzy, robią sobie „kominki szczerości”, zdobywają stopnie i sprawności, uczestniczą w wieczornych gawędach, ubierają się w pełny mundur w trzy minuty. Z felietonu płynie „podprogowa” informacja: wystarczy zacząć chodzić na koncerty, do teatru, na imprezy, jeździć za granicę […] chodzić do kościoła i uprawiać seks – a będzie się normalnym człowiekiem.

Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce


Uprawianie seksu przez harcerzy, o ile będzie to owocny akt prokreacji, można zaliczyć do kategorii „służby Polsce”. Wszak nasz kraj od pewnego czasu gnębi ujemny przyrost naturalny i Naród Polski wymiera. Wie o tym nawet Michałowa, która w Wilkowyjach apeluje do księży, by na poważnie zajęli się przyrostem naturalnym. Czy powszechnie zacznie obowiązywać hasło: Każdy harcerz ojcem, Każda harcerska matką? Przecież harcerzami są także dzieci. Może zatem to hasło zostanie ograniczone tylko do wędrowników i instruktorów.

Rozpatrując sprawę uprawiania seksu przez harcerzy w kontekście „służby Bogu” sprawa nie wygląda tak jednoznacznie. Wszak kanony wiary chrześcijańskiej, na których opiera się harcerski system wychowawczy, zabrania seksu pozamałżeńskiego. Seks można uprawiać jedynie z osobistą małżonką lub osobistym małżonkiem. Zatem seks przed- i pozamałżeński w jakiejkolwiek konfiguracji jest grzechami, jest aktem skierowanym przeciw Bogu. Nie można go więc uznać za „służbę Bogu”. A harcerze przyrzekali…

Harcerz jest czysty…


Filozoficzne rozważania nad Prawem Harcerskim nigdy nie będą popularne. Wędrownicy i młodzi instruktorzy wolą jasny przekaz: Harcerze uprawiają seks, bo to jest norma. Im to wystarczy. To takie wyważenie drzwi do łamania Prawa Harcerskiego i Przykazań Bożych. Dzisiaj w harcerskiej gazecie przekonują, że uprawianie seksu przez harcerzy to norma, która czyni z nich normalnych ludzi. Jutro ktoś napisze, że normą jest i kradzież i zabijanie. Bo jak to, skoro można cudzołożyć, to dlaczego niby nie można kraść i zabijać?

Być może już za kilka lat, przy obecnej tendencji, harcerze/wędrownicy będą liderami w przemianach społeczno-obyczajowych i dogonią swymi postawami legendarne już galerianki. Być może. W końcu harcerze mają być liderami, za którymi podążą inni, ich rówieśnicy. Dzisiaj, jak z felietonu wynika, to harcerze mają kompleksy i chcą dorównać swoim rówieśnikom. Ale dlaczego te zmiany mają iść w tym kierunku?



Kto to taki ten wędrownik?


Harcerzom nie trzeba tłumaczyć kim jest wędrownik. Ale z pewnością artykuł czytają również laicy i należy się im kilka słów wyjaśnienia. Wędrownik zatem – aby ująć to w prostych słowach – jest to taki „przerośnięty” harcerz w wielu 16-25 (a od przyszłego roku 21) lat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

ARTYKUŁ 1 KONSTYTUCJI MIESZKAŃCÓW PLANETY ZIEMIA:
W celu ochrony życia każdej osoby we Wszechświecie i zapewnienia jej wszelkich środków do szczęśliwego życia Ustawodawca utworzył Konstytucję Mieszkańców Planety Ziemia.
PUNKT 1: Każda osoba ma prawo do życia; pozbawianie kogokolwiek z jakiegokolwiek powodu życia jest naruszeniem prawa; żadnej osoby nie można pozbawić zdrowia lub życia z jakiegokolwiek powodu.
PUNKT 2: Każda osoba ma prawo do rozmnażania się; osoby dojrzałe uczuciowo, umysłowo oraz cieleśnie mają prawo czynić starania by rozmnożyć się z inną osobą w każdym miejscu i czasie a przeszkadzanie im w tych czynnościach jest naruszeniem prawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marku, chyba nie o zrozumienie terminu seks chodzi, bo faktycznie każdy może co innego mieć na myśli. Tego nie wykluczam.
Żeby było ciekawiej, przytoczę jeden komentarz napisany pod felietonem:
Paweł Rozdżestwieński • 9 dni temu
Skąd te kompleksy współczesnego ZHP wobec własnej tradycji i historii, może wynika to z tego że ZHP nie jest w stanie wystawić porządnej drużyny sztandarowej - czyli posiadać umiejętności na poziomie dawnego stopnia młodzika? Wychowanie w ZHP to ciąg przyczynowo-skutkowy droga druhno Marto, w nim się powinno w odpowiednim czasie mieścić "pachołkowanie", w krótkich, zielonych spodenkach z flagą przy Grobie Nieznanego Żołnierza, jak również sztandary, biwakowanie i gotowanie na kamieniu. Wbrew pozorom BiPi miał ciekawy pomysł na wychowanie, a jego "polepszanie" powoduję dystrofię a może nawet atrofię systemu.... He he jeszcze mnie jedno rozbawiło, że harcerze "uprawiają seks" - taaaa zwłaszcza z piętnastolatkami i kolegami z gimnazjum - czy naprawdę druhna Marta wie co pisze, czy już nie ma pojecia grup wiekowych w ZHP? A może to tylko symbol - zmarzniętego harcerzyka spod GNŻ co wraca pod ciepłą kołderkę wyrzuciwszy sztandar i zabiera się do męskiej roboty z harcerką lub harcerzem - żeby nie wyszło, że jestem przeciwko LGTB i gender w ZHP?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto. Nie wprost. Nic o seksie nie sugeruje wprost, oprócz tego, że uprawiają go harcerze. Może trzeba zastanowić się kim są harcerze? Ale to lepiej pod felietonem w NT. Ja zwróciłem uwagę na aspekt ew. zezwolenia na łamanie i Prawa Harcerskiego i Przykazań Bożych. Niestety, nikt tego nie dostrzegł. A może nie chciał dostrzec. Seks w tym wypadku jest tylko przyczynkiem do rozważań etycznych. Ale czy harcerze dorośli do myślenia na tym poziomie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Darku, w tekście nie pada sformułowanie "uprawia seks POZAMAŁŻEŃSKI" - Autorka nie sugeruje, że akurat taki jest dla dorosłego harcerza normą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A może cała ta dyskusja wynika z nieporozumienia? Z braku precyzji wypowiedzi? Cóż bowiem znaczy termin "uprawiać seks"? Głupie naukawe (sic!) określenie, które dla każdego może znaczyć zupełnie coś innego...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto, tak inaczej, oglądając teledysk nakręcony przez harcerzy w Gdańsku na Długim Targu jedni będą zachwycać się treścią, inni warsztatem filmowym, jeszcze inni dostrzegą fontannę Neptuna w tle. Jak już pisałem w komentarzach nie odnoszę się do głównego tematu felietonu w NT. Sygnalizuję tylko nieśmiało co widać w tle, co zostało dostrzeżone i napisane w komentarzach pod felietonem. A więc to, że kładzie się duży nacisk na zewnętrzny wizerunek, łącznie z wywaleniem z harcerstwa za różowe buty, o tym, że wartości moralne są traktowane po macoszemu, o tym, że mało kto w praktyce realizuje dążenie do wartości zapisanych w Prawie Harcerskim. Czy moje czarne widzenie jest dalekie od rzeczywistości? Nie wiem. W komentarzach z Fb widać jedynie niezrozumienie istoty harcerskiego wychowania. Nie dziwię się temu, bo piszą to głównie osoby poddawane jeszcze procesowi wychowania. One nie muszą znać mechanizmów. Ale nie znalazłem nigdzie komentarza np. takiego: w mojej drużynie rozmawiamy na tematy naszych postaw, postaw moralnych, przestrzegamy Prawo Harcerskie, całkowicie, odcinamy się od insynuacji że harcerze uprawiają seks pozamałżeński i nie uważny to za normę itd w tym tonie. Rzeczowe argumenty. Nie ma ich. Są za to oceny tekstu: głupi, tendencyjny, nieprzychylny. Brak argumentów, tak jakby mieli kompleksy i chcieli pozamiatać temat pod dywan. Jakby bali się myślenia i samodzielnych ocen. Wiem, że w dużej mierze to wina współczesnej szkoły, w której należy dokonywać ocen i interpretacji pod nauczyciela. Przekonałem się o tym minionego lata, gdy poproszono mnie abym na biegu harcerskim przepytał wędrowników z historii harcerstwa. Każde pytanie kończyłem: i dlaczego tam twierdzisz? I to ich zbijało z tropu całkowicie. Nie potrafili nic samodzielnie powiedzieć. Tylko jeden stwierdził: bo tak drużynowy mówił. Niestety, taka jest rzeczywistość. Chciałbym by było inaczej. Lecz jakoś moja prowokacja spaliła na panewce. Czy świadczy to o tym, że harcerze wstydzą się swoich ideałów?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Darku, artykuł druhny Marty dotyczy przede wszystkim tego, jak harcerskie doświadczenia przekładają się na umiejętności przydatne w pracy zawodowej. Ale skoro dyskusja zafiksowała się na nieszczęsnym seksie, to przypomnę, że adresatem tekstu jest harcerz ubiegający się o pracę, a więc dorosły człowiek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Marta Szewczuk z komentarza wyżej, z Fb. Szanowna Druhno Redaktor Naczelna, jestem zbyt gruboskórny aby mnie coś szczególnie bulwersowało. Widzę, że i Druhna skupiła się na seksie i nie dostrzegła istoty sprawy jaką poruszyłem. Cóż, do pewnych tematów trzeba..., no, samo to przyjdzie z wiekiem.
Pozdrawiam Druhnę Naczelną

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Nina Kot z komentarza wyżej, z Fb: Po pierwsze, może Pani mnie i czytelników oświeci czym jest harcerstwo? Po drugie, felieton Marty zrozumiałem, a do napisania tekstu skłoniły mnie komentarze pod nim (kilka; jeden nawet cytowałem na początku). Po trzecie, to Pani nic nie zrozumiała z tego co napisałem. Jak powiadają, głodnemu chleb na myśli, i każdy z komentatorów skupił się na tym co go najbardziej interesuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Alicja Pionkowska; Dziękuję bardzo za wypowiedź.
Przy okazji chciałbym Panią wyprowadzić z błędu. Poprosiłem Panią o komentarz, bo wydawało mi się, że tematyka znajduje się w kręgu Pani zainteresowań. Wcześniej sama Pani skomentowała tekst o podobnej tematyce: link
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.