Pozycja materiału w rankingach:
Harendra Singh, twórca wielu filmów krótkometrażowych, operator przy wielkich produkcjach bollywoodzkich (np. „Aaja Nachle”), który zrobił furorę też w Polsce, mówi o spełnieniu swoich marzeń, o miłości do filmu i Indii.
Harendra Singh jest współtwórcą m.in. filmu krótkometrażowego „Lal Juto” (Czerwone buty), który zdobywał nagrody na międzynarodowych festiwalach (w Szanghaju, w Monachium i w Indiach), a także zdobywcą wielu nagród i nominacji za zdjęcia do filmów pełnometrażowych i reklamowych. Jego życie mogłoby stanowić materiał na scenariusz niejednego filmu oscarowego. Byłoby w nim to, za co kochamy kino: wytrwałe dążenie do realizacji celu, przeszkody, determinacja, miłość, walka i zwycięstwo.Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 30 | Miejscowość: Warszawa/New Delhi | Kraj: Polska/Indie
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Andrzej Szelbracikowski 09.10.2010 21:26
A ja w 1980 roku w Domu Zwiazków Zawodowych w Hamburgu przed wielkim płótnem na ścianie, wraz z innymi medytatorami - wszyscy ubrani na czerwono-oranżowo w wielkiej grupie oglądaliśmy film o BHAGWANIE z Indii;))) i tak kółko się zamyka;))
5. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie oraz 80. urodziny Wojciecha Kilara. Relacja
(odsłon: +566)