Facebook Google+ Twitter

"Harun i morze opowieści" Salmana Rushdiego

Kto z nas nie zaczytywał się baśniami z egzotycznych krajów Bliskiego Wschodu? Alibaba, Szeherezada czy książę Ahmed towarzyszyli nam od dzieciństwa. Warto choć na chwilę wrócić do tych momentów, sięgając po współczesną wschodnią opowieść.

Okładka / Fot. Wydawnictwo RebisW Mieście Smutku mieszka chłopiec imieniem Harun. Kiedy jego matka ucieka z sąsiadem, ojciec chłopca, Rashid zwany Oceanem Pomysłów, najlepszy gawędziarz w całym kraju – traci dar słowa. Obu grozi niebezpieczeństwo – jeśli Rashid nie będzie w stanie wywiązać się z kontraktu zawartego z groźnymi politykami i przestępcami, mogą zginąć. Harun wyrusza w magiczną podróż na grzbiecie mechanicznego dudka, by odzyskać talent ojca i uratować go przed zemstą ze strony niezadowolonych kontrahentów.

Tak rozpoczyna się historia rodem z „Baśni z 1001 nocy”. Napisana w prosty sposób, początkowo wydaje się być przeznaczona dla młodszych czytelników – tym bardziej, że główny bohater ma 11 lat. Im bardziej jednak zagłębiamy się w opowieść, tym wyraźniej widzimy, że również dorośli mogą czerpać z niej ogromną przyjemność. Historia jest w gruncie rzeczy prosta, jednak opowiedziana z gawędziarskim zacięciem. Kwieciste opisy, do tego wyjątkowa, egzotyczna sceneria sprawiają czytelnikom sporo radości.

Autor bawi się słowami i motywami. Z jednej strony mamy auta i fabryczne kominy, z drugiej arabską kulturę znaną z baśni o Alladynie albo Sindbadzie Żeglarzu. Przeplatają się tu współczesność i mity, mechaniczne ptaki i dżiny z mafiosami i polityką. Czytelnik w pewnym momencie traci rozeznanie, czy akcja toczy się w znanym nam świecie dwudziestego wieku, czy może w przeszłości rodem z legend.

Nie bez znaczenia jest też estetyczna strona tego wydawnictwa. Twarda oprawa z obwolutą, dobrej jakości papier oraz orientalne ilustracje sprawiają, że ta książka będzie się świetnie prezentować jako podarunek.

Salman Rushdie najwyraźniej doskonale wie, jak wciągnąć czytelnika w wir akcji. Barwne opisy, bogaty, soczysty język, a do tego prosta fabuła przeplatana poważniejszymi wątkami – to przepis na książkę, którą z przyjemnością czyta się zimowego wieczoru przed zaśnięciem. Co więcej, "połyka" się ją niemal błyskawicznie. "Harun i morze opowieści" to świetny prezent dla młodszych i starszych – każdy znajdzie w niej coś, co przyciągnie uwagę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.