Facebook Google+ Twitter

Heinz jak ketchup

Wybiła godzina 21:37. Dla większości Polaków skojarzenie narzuca się automatycznie. Mariusz Czubaj uczynił z tej kombinacji liczb punkt wyjścia do swojego kryminału.

 / Fot. Wydawnictwo W.A.B.Mariusz Czubaj, znawca kryminałów, współautor kryminalnego kompendium „Krwawa setka” wraz z Wojciechem Bursztą oraz kryminału „Aleja Samobójców” z Markiem Krajewskim, tym razem debiutuje samodzielnie książką „21:37”. Jak przystało na dobry kryminał, zaczyna się on trzęsieniem ziemi – pewnej wiosennej nocy, w okolicach warszawskiego Centrum Olimpijskiego, znaleziono zwłoki kleryków z żoliborskiego seminarium, zamordowanych w wyjątkowo wymyślny sposób. Na owiniętych wokół głów ofiar siatkach foliowych zabójca namalował szminką różowe trójkąty oraz liczby 21 i 37. Pikanterii dodaje też fakt, że zamordowano ich w miejscu schadzek homoseksualistów. Stołeczna policja uznaje sprawę za priorytetową, dlatego wzywa z Katowic Rudolfa Heinza znanego profilera, czyli osobę typującą potencjalnych morderców. Jakby tego było mało, główny bohater musi rozwikłać równolegle zagadkę brutalnych zabójstw kobiet na Śląsku. Powracają też wspomnienia sprzed kilku lat, kiedy Heinz odszukał Inkwizytora, maniaka zabijającego z religijnych pobudek.

Zawiodą się ci, którzy oczekiwaliby powieści podobnej do „Kodu Leonarda Da Vinci”. Autora interesują bardziej związki międzyludzkie, niż tania metafizyka. Stąd postać profilera Heinza, który typuje potencjalnych morderców, analizując portrety psychologiczne postaci. Czubaj zadbał o autentyczność opisywanych wydarzeń, czerpiąc swoją wiedzę z zakresu kryminalistyki i medycyny sądowej od polskich specjalistów w tej dziedzinie.

Niewątpliwym atutem tej książki jest mnogość odniesień do współczesności, które znaleźć możemy w ironicznych dialogach. Co bardziej spostrzegawczy czytelnicy z pewnością doszukają się w „21:37” licznych odniesień do polityki, popkultury i sportu.

Czubajowi udało się również stworzyć wyraziste postacie, z Rudolfem Heinzem na czele, który przedstawiając się, prawie za każdym razem podkreśla, jak pisze się jego nazwisko: „Tak jak ketchup”. Heinz samotnie wychowuje syna, który właśnie zdaje maturę i coraz trudniej mu się z nim dogadać. Katowicki profiler w wolnych chwilach ćwiczy karate i gra ze swoją kapelą bluesowe kawałki. Kolejna część przygód Heinza zapowiadana jest na 2010 rok. Jeśli Czubaj rozwinie potencjał postaci głównego bohatera „21:37”, to można być pewnym kolejnego dobrego kryminału.

11 grudnia o godzinie 19.00 w warszawskim klubie ZwiążMnie(ul. 11 listopada 22), odbędzie się spotkaniem z autorem kryminału. W programie pokaz karate w wykonaniu Mariusza Czubaja! Spotkanie poprowadzi Cezary Polak.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.