Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

139907 miejsce

Helena Vondráčková już 45 lat na scenie

Królowa czeskiej piosenki wydała 23 listopada nowy album studyjny. Po 45 latach w świetle reflektorów zaskakuje dziś jak przed laty. Jak to robi?

 / Fot. AKPA“Malovaný džbánku z krumlovského zámku, znáš ten čas, dobře znáš ten čas”. Mało jest Polaków, którzy choć raz w swoim życiu nie słyszeli tych słów. Dzięki Grand Prix Festiwalu Interwizji, zdobytym przez Vondráčkovą w 1977 roku, stała się ona w naszym kraju gwiazdą wielkiego formatu.

Oryginalną sukienką, energicznym ruchem scenicznym, ale przede wszystkim głosem i osobowością podbiła serca publiczności. W opinii Mariusza Szczygła była ówcześnie powiewem Zachodu. I trudno mieć inne zdanie, niż autor "Gottlandu", głośnego bestselleru traktującego o naszych południowych sąsiadach. Jak się okazuje, nie tylko w Polsce doceniono talent piosenkarki. Występowała przed publicznością w ponad trzydziestu krajach świata, sprzedała miliony płyt, a w dodatku ma na koncie liczne sukcesy międzynarodowe.

Polscy fani Heleny Vondráčkovej długo musieli czekać na rarytas w postaci książki biograficznej. Na naszym rynku ukazały się albumy muzyczne artystki, jednak książka to nowość. "Wspominam i niczego nie żałuję" pozwala czytelnikom poznać Helenę bardziej od strony prywatnej. Zwierzenia, opisy trudnych sytuacji, jakie spotkały ją w życiu - choćby śmierć matki - ale, którym musiała stawić czoło i iść dalej, do przodu. Helena zdradza także kulisy konfliktu, istniejącego pomiędzy nią a jej rodziną. Do tego można poczytać o znanych Polakom kolegach ze sceny (m.in. David Hasselhoff).

Książka podpowiada nam jak żyć aby osiągnąć sukces, czym się kierować w życiu, aby było ono wartościowe. W dodatku jak muzyka, na pewien czas przenosi nas w inny świat - fascynujący i ciekawy świat najpopularniejszej w historii czeskiej piosenkarki. Dlatego też powinni do niej zajrzeć i ci, którzy jej fanami nie są, a chcą w swoim życiu czegoś więcej niż tylko zwyczajnie istnieć. Ci, którzy pragną pozytywnie zaistnieć. Po lekturze jeden wniosek jest pewny: nie osiągnie się sukcesu bez ciężkiej pracy, kompromisów i trudnych decyzji... Życie gwiazdy ma sporo zalet, ale wymaga równie wielu poświęceń.

Star, Celebrita - bo tak jest nazywana, sprawdziła się już w wielu dziedzinach, wszędzie mistrzowsko. Zresztą myśląc "Helena Vondráčková", słowa takie jak "mistrzostwo" czy "fenomen" nasuwają mi się na myśl w pierwszej chwili. Poza sceną, która jest jej królestwem, jak mało kogo, prowadziła programy w telewizji (ostatnio czeską edycję “Śpiewających fortepianów”), grała w wielu filmach. Książka ta udowodniła, że i pisanie nie sprawia jej najmniejszego problemu.

Vondráčková to kobieta tak bardzo utalentowana, że nie mam odwagi jej krytykować. Właściwie nie tyle odwagi, co powodu. Być na koncercie Heleny, to przeżycie jakiego dostarczyć potrafi nam w dzisiejszych czasach niewielu wykonawców. Niesamowity wokal, wszystko dopracowane do perfekcji.

Od 2000 roku starannie kompletuje swój repertuar. Możliwości wokalne, jakie daje jej profesjonalny mezzosopran wykorzystuje, śpiewając w odmiennych stylach - począwszy od popu, rocku, jazzu skończywszy na operze, Broadwayu.

Wcześniejsze albumy wydane po 2000 roku uzyskały status platynowych płyt, niektóre nawet podwójnych. 23 listopada 2009 roku Helena Vondráčková oddała w ręce fanów kolejny krążek - "Zostajesz tu ze mną". Tytuł powiązany jest bezpośrednio z utworem "Nic nas nie rozdzieli". Ten piosenkarka nagrała nie tylko w czeskiej wersji językowej, ale także po niemiecku, rosyjsku i polsku! Na jednym z czatów wspomniała o możliwości wydania CD również w Polsce.

"Zostajesz tu ze mną" tworzy 16 utworów, nawiązujących w stylu do rytmów Ameryki Południowej, Grecji oraz Hiszpanii. Popowe ballady przeplatają się z piosenkami energicznymi, czasem nawet rockowymi. Niespodzianką jest cover "Queen of the Night" - hit Whitney Houston w interpretacji Heleny ("Posaď mě na sedmej schod"). Fani duetu Barbra Streisand & Donna Summer także odnajdą coś dla siebie - piosenkę "No More Tears" ("Mam toho dost"), tym razem z Barą Basikovą. W efekcie Vondráčková pozostaje do końca wierna jakościowej muzyce na wysokim poziomie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

W pełni się z Panem zgadzam. Zna Pan Helenę z repertuaru Broadwayu, klasyki???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo lubię Helenę Vondraćkova i jej piosenki: są melodyjne i łatwo wpadają w ucho! - Z Heleny promieniuje optymizm i radość życia , jest niezwykle miła i piękna!

Artykuł jest dobrze napisany

Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.