Facebook Google+ Twitter

Hełm, buty wojskowe, pagony wykopane pod uczelnią

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2006-08-22 14:34

Cenne dla kolekcjonerów i muzealników przedmioty z wojny znaleziono na terenie dawnych koszar grenadierów, które przejęła Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa. Ale takich zabytków w ziemi jest jeszcze sporo.

fot. Słowo Polskie Gazeta Wrocławska Tu, gdzie teraz koparki wybierają ziemię pod fundamenty kompleksu rekreacyjno-sportowego, były przed przeszło 60 laty niemieckie stanowiska artyleryjskie. Gdy koszary wpadły w ręce Armii Czerwonej, okopy posłużyły za śmietnik. – Ktoś mi powiedział, że robotnicy wykopują różnego rodzaju militaria – opowiada Witold Łaszewski. – Ten teren nie jest objęty nadzorem archeologicznym, ale przedmioty mające ponad 50 lat uznawane są za zabytkowe i powinny zostać przekazane państwu.

Społeczny strażnik

Witold Łaszewski wraz z kolegami z koła archeologicznego przy Towarzystwie Przyjaciół Nauk objął społecznie nadzór nad wykopaliskami. – Znaleźliśmy hełm, buty wojskowe, pagony i sporo ceramiki – wylicza. – Kryją się tu jeszcze inne ciekawe rzeczy, może nawet monety z XVIII wieku.

Podobnych miejsc w Legnicy jest więcej. Są przeszukiwane przez kolekcjonerów. – Po wojnie takie poniemieckie rzeczy były masowo wyrzucane do szczelin przeciwlotniczych, okopów i zasypywane – mówi jeden z kolekcjonerów. – Teraz mają sporą wartość. Można je znaleźć na obrzeżach parku, obniżeniu terenu na wylocie ulicy Chojnowskiej i w pobliżu dawnych koszar. Znajdowaliśmy nawet ordery w centrum miasta, tuż przy pomniku Jana Pawła II.
Śmietnisk historii z biegiem lat jest coraz mniej, a przedmioty tam leżące nabierają coraz większej wartości. Witold Łaszewski niedawno odkrył XVIII-wieczne skorupy ceramiczne i kulę armatnią z okresu wojen napoleońskich podczas prac badawczych w budowanym centrum handlowym przy ul. Chojnowskiej.

Oddadzą do muzeum

W okolicach Wilczej Góry koło Złotoryi znalazł z kolei miejsce, gdzie rozbity został zaprzęg konny ciągnący armatę, także podczas kampanii 1813 r. – Było tam sporo kul armatnich i dzwoneczków – mówi archeolog. – Przekażemy je do Muzeum Złota w Złotoryi.

Archeolodzy już teraz zacierają ręce, bo szykuje się duże badanie podczas remontu nawierzchni w legnickim Rynku. Przedmieścia i centrum miasta objęte są nadzorem archeologicznym.
– Dawne województwo legnickie jest bogate w miejsca, gdzie można znaleźć bardzo ciekawe zabytki – mówi archeolog Mariusz Łesiuk, który przed trzema laty odkopywał w Olszanicy dworek Krzysztofa Czarnego – rycerza rabusia z XV wieku.
Podczas późniejszych ponownych prac znaleźli tam mnóstwo naczyń, kielichów, zachowanej odzieży skórzanej, a nawet flakonik z perfumami. – Bardzo często o odkryciu decyduje przypadek i łut szczęścia – dodaje Mariusz Łesiuk.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.