Facebook Google+ Twitter

Henryka Krzywonos: Ktoś wprowadził rodziców z niepełnosprawnymi dziećmi do Sejmu i zostawił

Kandydatka do Parlamentu Europejskiego z list PO krytykuje postępowanie rodziców dzieci niepełnosprawnych. Współczuje im, jednak uważa, że protest powinien odbyć się bez dzieci.

 / Fot. PAP/Leszek Szymański"Największym dramatem rodziców niepełnosprawnych dzieci jest to, że ktoś ich zmanipulował, wprowadził do Sejmu i zostawił. Dzieci są dla mnie wartością największą, a teraz leżą one na podłogach" - czytamy wypowiedź Henryki Krzywonos na stronie tvn24.

Opozycjonistki w okresie PRL-u nie zamierza jednak wybrać się do sejmu i porozmawiać z rodzicami. Jej zdaniem mogłoby to zostać źle odebrane. Nie zależy jej na zbieraniu poparcia i głosów w ten sposób. Jak oznajmiła, zdrowie dzieci jest najważniejsze. To co dzieje się w sejmie jest w jej mniemaniu niedopuszczalne. Niezrozumiałe jest to, że protestujący nie zgodzili się na propozycję marszałek Kopacz, która zaproponowała im hotel sejmowy.

Henryka Krzywonos skrytykowała także postawę Janusza Palikota. Przewodniczący Twojego Ruchu uznał, że protest rodziców jest okazją, która została zmarnowana przez działaczy jego partii. Według polityka jest to szansa do zrobienia kampanii do Parlamentu Europejskiego. Zdaniem Krzywonos jest to karygodne zachowanie, bowiem w walce politycznej nie należy posługiwać się dziećmi, zwłaszcza niepełnosprawnymi.

Protest rodziców dzieci niepełnosprawnych rozpoczął się 19 marca. Ich głównym żądaniem jest uznanie całodobowej opieki nad niepełnosprawnym członkiem rodziny za pracę, a także podwyższenie świadczenia pielęgnacyjnego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (34):

Sortuj komentarze:

Sprawa jest bulwersująca bez dwóch zdań.
I prawdą jest też to wszystko, o czym mówią komentarze.
Ale czy nie byłoby rozsądniej wyzbyć się emocji, by spojrzeć na problem z nieco szerszej perspektywy?
Państwo przecież zaniedbuje nie tylko rodziny z osobami niepełnosprawnymi (bo nie tylko z takimi dziećmi), ale zaniedbuje również rodziny niewydolne choć w całości pełnosprawne.
Ani trochę mnie nie zdziwi również i ich pojawienie się na sejmowych korytarzach dla wymuszenia "godnego" dodatku finansowego.

Padło tu pytanie czysto erotematyczne: "A czy matka z chorym dzieckiem nie może jechać na wczasy?"
Identyczne można postawić w odniesieniu do rodzin dzieci pełnosprawnych, które ze względów finansowych nigdy nigdzie nie wyjeżdżają, nawet w niedzielę poza miasto, a co dopiero na wczasy krajowe czy zagraniczne.

Moim zdaniem czas najwyższy zwrócić uwagę na naszych "oligarchów" szukających pieniędzy do łatanie dziur społecznych wyłącznie w kieszeniach podatników.
A gdyby tak i oni zbiednieli nieco?
Wschodni oligarchowie stracili już ok. 27 miliardów DOLARÓW i jakoś nie słychać, żeby któryś zamieszkał pod mostem i spał w tekturowej makulaturze po opakowaniach z hipermarketów.

Obawiam się, że społeczna sympatia dla protestujących matek dzieci niepełnosprawnych odwróci się...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, to prawda. Doktor Korczak prowadził sierociniec nawet w getcie... Warto przypomnieć jego spostrzeżenie: "Niechaj Bóg nas strzeże od pedagogów i pedantów.To oni demoralizują młodzież."
Przyznam, że z przerażeniem czytałam raport dotyczący irlandzkich placówek - można było odnieść wrażenie, że personel rekrutowano spośród socjopatów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak zauważa pani Marta ..."placówki opiekuńczo-wychowawcze (domy dziecka) i resocjalizacyjne (zakłady wychowawcze). Jedne i drugie są oceniane bardzo negatywnie, przy czym jest to zasłużenie zła opinia."

Prawda. I nie o fundusze przeznaczone na te placówki tu chodzi. Taką opinię buduje swoim postępowaniem, metodami i stylem pracy personel placówek; nie są to ludzie z nadania rządu. Są to "wykwalifikowane siły fachowe", ludzie z odpowiednim wykształceniem i opłacani przez podatników. Ludzie, Polacy, katolicy, nasi sąsiedzi, znajomi, ojcowie, matki i dziadkowie własnych dzieci, wnuków, ukochani wujkowie we własnych rodzinach.
Dlaczego dla cudzych dzieci są bezduszni i okrutni do tego stopnia, że "bidul" każdego typu ma opinie taką, o jakiej pisze pani Marta?
Wszelkie rekordy okrucieństwa pobiły zresztą irlandzkie placówki opiekuńczo -wychowawcze, prowadzone przez zakonników i zakonnice. Ludzi z założenia "miłosiernych i kochających bliźniego".
http://wiadomosci.onet.pl/tablica/katolickie-katownie,1666,270154,124998928,watek.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Elu... Lepiej, żeby się Pani nie musiała o tym przekonywać. Naprawdę.

Parę przykładów odnośnie leków:
- http://www.tvp.pl/wroclaw/aktualnosci/zdrowie/lek-dla-wybranych/10362961
Uzupełnię, że Synagis chroni przed wirusem RSV, odpowiedzialnym za większość zakażeń układu oddechowego, a u wcześniaków zakażenie nim stanowi zagrożenie życia. W 2008 r. Polska, jako jedyny kraj w Europie, w ogóle zaprzestała refundacji tego leku - przywrócono ją pod naciskiem interpelacji poselskich, ale jak widać, ograniczono dostęp do specyfiku.
- Osoby z zaawansowaną chorobą Parkinsona mogą korzystać nieodpłatnie tylko z jednej nowoczesnej metody leczenia (DBS). Jednak nie zawsze można zastosować akurat tę metodę - przeciwwskazanie stanowi m.in. przekroczenie 70. roku życia, a przecież średni wiek zachorowania wynosi ok. 58 lat.
- W przypadku kobiet cierpiących na endometriozę brak refundacji przez NFZ niektórych leków uniemożliwia skuteczne leczenie, a ceny leków nierefundowanych niekiedy sięgają kwot 600-800 zł miesięcznie.
- Chorzy na SM, reumatoidalne zapalenie stawów lub chorobę Leśniowskiego-Crohna mają ograniczony dostęp do skutecznych leków nowej generacji, ponieważ muszą naprzód zakwalifikować się do programów lekowych, spełniając kryteria, które opracowuje minister zdrowia w rozporządzeniach. Jak to wygląda w praktyce? Oto próbka:
"Problem jednak w tym, że zapisy programu dla chorych na Leśniowskiego-Crohna są tak skonstruowane, że niewielu zainteresowanych kwalifikuje się do leczenia. Głównie chodzi tu o wagę pacjentów, bo jeśli mają o kilogram więcej niż przewidują kryteria, nie dostaną już leczenia. A ciężko im jednocześnie uniknąć tycia, ponieważ przyjmują sterydy."

Co się tyczy refundowanych badań, diabeł tkwi w szczegółach. Część z nich może zlecić lekarz rodzinny, pozostałe - specjalista. Tylko co zrobić, jeśli w kolejce do specjalisty przyjdzie nam czekać kilka lub kilkanaście miesięcy? A takie terminy dotyczą nawet osób z podejrzeniem raka:
http://www.rynekzdrowia.pl/Serwis-Onkologia/Dlugie-oczekiwanie-na-leczenie-raka,136962,1013.html
http://www.codziennypoznan.pl/bedzie-mozna-poradzic-sie-onkologa-wirtualnie,10514,2,akt.html#.UzNJy4U09Xc

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto , a jakie badania są nierefundowane ? Bardzo mnie to interesuje gdybym na przyszłość takich potrzebowała .
Interesują mnie też leki , które nie są refundowane . Na jakie choroby ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A co się tyczy państwowej służby zdrowia, to ludzie często nie wierzą w jej skuteczne działanie, bo trudno skutecznie działać, jeśli ma się związane ręce. Lekarz nie opłaci z własnej kieszeni nierefundowanego badania czy leku, nie przyśpieszy procedur, choćby wiedział, że są konieczne. Może tylko poradzić pacjentowi, żeby skorzystał z prywatnej opieki medycznej. O ile go na to stać...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Łukaszu, pisałam o państwowej opiece, nie służbie zdrowia. Do form takiej opieki należą placówki opiekuńczo-wychowawcze (domy dziecka) i resocjalizacyjne (zakłady wychowawcze). Jedne i drugie są oceniane bardzo negatywnie, przy czym jest to zasłużenie zła opinia. Żeby ją sobie wyrobić, nie trzeba być podopiecznym - wystarczy porozmawiać z wychowankami i zapoznać się z raportami NIK czy oceną Rzecznika Praw Dziecka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Elu i co z tego? To ona tylko dla siebie chce pieniędzy czy dla wszystkich osób opiekujących się niepełnosprawnymi? A jak widać protest trzeba upolitycznić najbardziej jak sie da, żeby darmozjady z wiejskiej zwróciły na to uwagę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Liderki sejmomajdnu , warto poczytać kto walczy o"godne życie ".To dwie panie które zawsze są przed kamerą . Pani Hartwich jedna z dwu najbardziej krzyczących pań na rodzinnych wczasach w Chorwacji [ Trogir ? ]
W radio wypowiadała się też uczestniczka protestu [ p Adamiak jak dobrze zapamiętałam ] cicha uczestniczka , niewidoczna . Powiedziała : już bardziej nie mogliście upolitycznić protestu , zaraz zwymiotuje na to co robicie .
Nawoływała do umiaru i pogonienia wszelkiej maści polityków .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dyskusja spoza w24.

http://www.liiil.pl/1395842128,Liderki-sejmomajdanu.htm

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.