Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

170783 miejsce

Heskey zapewnił mistrzostwo Anglii Manchesterowi?

We wczorajszym spotkaniu 34. kolejki angielskiej Premiership. Emile Heskey strzelił w 92. minucie wyrównującą bramkę w meczu na Stamford Bridge. Jego Wigan zremisował z Chelsea 1:1.

Chelsea grała dobrze i miała kilka okazji, aby zdobyć bramkę. Udało się tylko raz, a szczęśliwym strzelcem był Michael Essien. W 90. minucie losy meczu mógł rozstrzygnąć Essien, lecz jego strzał obronił Chris Kirkland. Wszystko zemściło się w 92. mincie, gdy akcję Wigan wykończył Emile Heskey. Były zawodnik między innymi Liverpoolu odebrał Chelsea dwa punkty i być może mistrzostwo Anglii.

Co w związku z tym? Na 4. kolejki przed końcem drużyna prowadzona przez Avrama Granta traci do lidera z Old Trafford pięć punktów i odrobienie tego będzie naprawdę ciężkim zadaniem. Oczywiście, jeśli Chelsea nawet pokona United, to będzie musiała liczyć na to, że ktoś jeszcze odprawi klub z Old Trafford z kwitkiem.

Przyjrzyjmy się, więc z kim Chelsea i Manchester zmierzą się w ostatnich kolejkach tego sezonu.

35. kolejka

17 kwietnia (czwartek), 21.00, Everton – Chelsea Londyn

Gracze ze Stamford Bridge wydają się zdecydowanym faworytem tego pojedynku. Na ostatnie 17 pojedynków między tymi drużynami Chelsea, ani razu nie schodziła z boiska pokonana! Lecz w tym sezonie na własnym stadionie zaledwie zremisowała 1:1. Ten wynik będzie dla Terry’ego i spółki w tym spotkaniu porażką.

19 kwietnia (sobota), 18.15, Blackburn Rovers – Manchester United

Jeszcze łatwiejsze zadanie, niż “The Blues” powinny mieć “Czerwone Diabły”, które jadą do Backburn. Gospodarze tego spotkania, ostatnio nie prezentują najlepszej dyspozycji, co innego goście. Na dodatek w ostatnich trzech spotkaniach zawsze wygrywał Manchester, w tym w pierwszej rundzie 2:0.

36. kolejka

26 kwietnia (sobota), 13.45, Chelsea Londyn – Manchester United

To może być mecz sezonu. Jeśli Chelsea marzy o mistrzostwie to będzie musiała w tym meczu zaatakować, więc zapowiada się, że Avram Grant będzie musiał na boisku wystawić swoich najlepszych ofensywnych zawodników. A Manchester w takim wypadku będzie mógł grać z kontry. W takiej grze „Red Devils” są równie skuteczni, co w ataku pozycyjnym. W pierwszym meczu sir Alex Ferguson poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa 2:0, lecz Chelsea była wtedy rozbita. Drużynę dopiero, co opuścił Jose Murinho i była w rozsypce. Teraz jest zupełnie inaczej.

37. kolejka

3 maja (sobota), 13.45, Manchester United – West Ham United

Jeśli z kimś Manchester ma przegrać, to chyba właśnie z West Hamem. W tym sezonie „Młoty” prezentują się nieźle, a w tamtym grając bardzo słabo udało, im się dwukrotnie pokonać Manchester. A tym sezonie u siebie także zwyciężyli 1:0 i na pewno będą chcieli sprawić psikusa faworyzowanemu rywalowi.

5 maja (poniedziałek), 17.00, Newcastle United – Chelsea Londyn

„The Blues” na pewno nie będą mieli łatwej przeprawy na St. James’s Park. Newcastle może wtedy walczyć jeszcze o utrzymanie w lidze, choć raczej już powinno być tego pewne. Ale zawodnicy będą walczyć o swoją przyszłość w klubie. A Chelsea będzie znała wynik Manchesteru, nawet jeśli on będzie dla nich niekorzystny to będą mieli jeszcze szansę, że lider potknie się w ostatnim spotkaniu. W ostatnich czterech meczach pomiędzy „Srokami” i „The Blues” trzykrotnie zwyciężała Chelsea, a raz był remis. W pierwszym meczu padł wynik 2:1.

38. kolejka

11 maja (niedziela), 16.00, Wigan Athletic – Manchester United

Faworytem tego spotkania na pewno będą goście. United uwielbiają grać z Wigan. Zwyciężyli we wszystkich sześciu spotkaniach pomiędzy tymi drużynami, w tym na jesień, kiedy "zapakowali" drużynie z JJB Stadium cztery bramki, nie tracąc żadnej. Ciężko wierzyć, że Manchester straci w tym meczu punkty.

11 maja (niedziela), 16.00, Chelsea Londyn – Bolton Wanderers

Bolton będzie pewnie w tym meczu walczył o utrzymanie w lidze, a Chelsea być może o mistrzostwo. Faworytem i to zdecydowanym są „The Blues”, nie przegrali z „Kłusakami” od ośmiu spotkań, a ostatnio wygrali z nimi na wyjeździe 1:0.

Podsumowanie

Chelsea ma marne szansę na zdetronizowanie Manchesteru. Musi wygrać ostatnie cztery spotkania i liczyć na to, że United straci punkty z kimś z trójki Blackburn, West Ham i Wigan. Jest to mało prawdopodobne, lecz „Młoty” mogą wbić w ziemię Manchester i doprowadzić do tego, że mistrzem Anglii zostanie jednak Chelsea.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ciekawa analiza (+). 26 kwietnia (sobota), 13.45, Chelsea Londyn – Manchester United - ten mecz baardzo dużo (może i wszystko) wyjaśni. Też mi się jednak wydaje, że to ManU obroni tytuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.