Facebook Google+ Twitter

Hewitt powraca na szczyt. Wygrana Kubota

Lleyton Hewit, po blisko dwóch latach przerwy, wygrał turniej cyklu ATP. Stało się na to kortach ziemnych w Houston. W finale Australijczyk pokonał absolutną sensację turnieju, Amerykanina Wayna Odesnika 6:2 7:5

Lleyton Hewitt / Fot. http://www.flickr.com/photos/27469322@N03/2561843439/Turniej obfitował w niespodzianki. Już w pierwszej jego rundzie odpadli rozstawieni z numerami 1 i 2 Mardy Fish i James Blake. Odesnik w swej drodze do finału pokonał K. Andersona, J. Melzera i J. Isnera i B. Phau. Z kolei Hewitt zostawił w tyle D. Junqueire, S. Roitmana, G.Garcia-Lopeza i E. Koroleva.

Było to 26. zwycięstwo Lleytona w imprezie ATP. Większość z nich miała miejsce w latach 2000-2004, tylko cztery padły jego łupem w ciągu ostatnich czterech lat. Zobaczymy czy był to tylko chwilowy przebłysk formy, czy świadectwo powrotu Australijczyka.

Turniej w grze deblowej wygrali Bracia Bryan.

W równolegle rozgrywanym turnieju ATP w Casablance Łukasz Kubot w parze z Oliverem Marachem triumfowali w grze deblowej. Polsko-austriacka para pokonała w finale, mało znaną parę szwedzko-australijską S. Aspelin/ P. Hanley 7:6 3:6 10:6.

W singlu najlepszy był Juan Carlos Ferrero, który pokonał Florenta Serre 6:4 7:5. To pierwsze zwycięstwo Hiszpana w turnieju ATP w tym roku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Jeżeli napisałem zbyt ostro i chamsko to oczywiście przepraszam i również pozdrawiam ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

W takim razie przepraszam za mój błąd, być może wynika z małej znajomości tematu i młodego wieku. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Trzeba wziąć pod uwagę, że tekstów nie czytają wyłącznie znawcy jak Pan, a też Ci, którzy mniej interesują się sportem. "

I właśnie dlatego myślę że powinno się pisać rzetelnie. Oczywiście po części masz rację, że jako tako para Aspelin/Hanley mało sukcesów miała na swoim koncie, bo tak jak pisałem grali z innymi deblistami w przeszłości. Ale w świecie tenisowym normalnością jest że zawodnicy często zmieniają swoich partnerów, z różnych powodów. Jak Paes dla przykładu grał z Bjoerkmanem, pomimo tego że wcześniej kilka ładnych lat grał z Bhupathim, to nikt nie śmiał powiedzieć że ten debel jest mało znany.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I z tego opisu widać, że często zmieniają pary, przez co nie są tak znani, jak bracia Bryan czy Knowles i Nestor. Trzeba wziąć pod uwagę, że tekstów nie czytają wyłącznie znawcy jak Pan, a też Ci, którzy mniej interesują się sportem.
Dodam jeszcze, że w rankingu deblistów Aspelin jest 33 a Hanley 64. Kubot z Marachem są odpowiednio na 28 i 43 miejscu... (wiem, wiem, to ranking tylko z tego sezonu itd...)
Prosiłbym również o zachowanie pewnego poziomu dyskusji. Pierwsze 2 zdania Pańskiej wypowiedzi były zbędne, a następnym razem prosiłbym choćby o pisanie zaimka osobowego z wielkiej litery...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Polsko-austriacka para pokonała w finale, mało znaną parę szwedzko-australijską S. Aspelin/ P. Hanley 7:6 3:6 10:6. "

Aspelin i Hanley to mało znani deblowcy ? Człowieku o czym ty piszesz ? Kubot z Marachem to mogą im co najwyżej buty wyczyścić po treningu. Aspelin to triumfator wielkoszlemowego USOpen z 2007 r. grając w parze z Australijczykiem Perrym. Hanley to również utytułowany deblista, wygrywający turnieje w parze z różnymi graczami. W 2001 r. wygrał m.in. w Sopocie wspólnie z Healeyem, wygrywał również turnieje z Arthursem czy Woodbridgem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.