Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

25133 miejsce

Hipokryzją kraj nasz stoi?

Czy przemoc i pornografia w mediach rzeczywiście nas oburzają? Czy istnieją wciąż tematy, objęte swoistym tabu? Jakie jest w końcu miejsce tejże przemocy i pornografii we współczesnej prasie, telewizji czy internecie?

Nieustannie podnoszą się zewsząd głosy, że współczesne media epatują przemocą i pornografią, propagując tym samym negatywne wzorce społeczne i wywierając niekorzystny wpływ na swoich odbiorców. Pojawia się jednak pytanie, na czyje życzenie treści te wciąż są publikowane. Skoro media są odbiciem społeczeństwa, piszą o tym, co owo społeczeństwo aktualnie frapuje i o czym czytać ono chce, to pytanie o miejsce przemocy i pornografii w tychże mediach wydaje się co najmniej zbędne. Oczywiście, że media na te dwa tematy zamknąć się nie mogą i - przynajmniej na chwilę obecną - jakiekolwiek sprzeciwy w tym względzie nie mają sensu. Ponieważ jednak dziedziny to zupełnie odmienne, przyjrzyjmy się im z osobna.

Zacząć wypada od przemocy, bo zjawisko to w naszym kraju nagminne i odznaczające się szkodliwością o wiele większą, niż pornografia. Tak długo, jak długo do przemocy w Polsce będzie dochodziło, media muszą temat ten nagłaśniać. Przede wszystkim umożliwia to poinformowanie społeczeństwa o ewentualnych zagrożeniach i terenach, na jakich do tejże przemocy dochodzi. Wierzę, może dość naiwnie, że nagłaśnianie akcji schwytania sprawców kradzieży, napadów, morderstw czy gwałtów, wzbudzi większy respekt w ich potencjalnych naśladowcach i uświadomi im, że skuteczność policji w wykrywaniu sprawców przestępstw nie ma się jednak tak źle, jak można by sądzić po opowiadanych powszechnie o polskiej "władzy" dowcipach.

Ostatecznie zaś pełni to funkcję czysto informacyjną - wszyscy mamy prawo wiedzieć, na ile bezpiecznie możemy czuć się w naszym kraju i czego należy się wystrzegać. Istnieje przecież duże prawdopodobieństwo, że jeśli przeczytam w gazecie o skatowanej na śmierć kobiecie, której nikt nie przyszedł z pomocą, sama poinformuję policję, gdy sąsiad spod ósemki znów zacznie okładać żonę. Jeśli z kolei moja babcia dowie się, że Franciszkę Z., lat sześćdziesiąt pięć, okradła i pobiła Cyganka, sprytnie się do niej wcześniej wdzięcząca i obiecująca wróżenie z ręki za symboliczną złotówkę, to może moja babcia wyleczy się w końcu ze swojej zbytniej dla ludzi dobroci i przesadnej łatwowierności i nikomu już drzwi tak łatwo nie otworzy.

Z pornografią rzecz się ma trochę inaczej, bo o szkodliwości jako takiej w przypadku tym zbytnio mówić nie można (chyba, że w kontekście szeroko pojętej demoralizacji dzieci i młodzieży), a i ciągłe rozpowszechnianie jej specjalnie szczytnym celom nie służy. Pewnie, że nie życzę sobie, aby media epatowały seksem aż do przesady, ale do tego nam jeszcze daleko. We wszystkim oczywiście liczy się umiar - skoro odbiorcy prasy, telewizji czy internetu wykazują zainteresowanie pornograficznymi treściami, to media dostępu do tychże treści im zabraniając, same na sobie stawiałyby krzyżyk. Trzeba jednak uzmysłowić sobie, że pornografia nie jest zjawiskiem dobrym i pożądanym z punktu widzenia czysto moralnego. Dlatego to do mediów należy obowiązek właściwego doboru tak ilościowego, jak i jakościowego materiału, aby gusta czytelników zaspokoić, nie naruszając przy tym ustalonych norm i nie obrażając czyichkolwiek uczuć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Nasze uznanie! Adam z Basią

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.07.2010 10:33

Hehe... Irku, nie zamierzam :)

Tez jestem pod wrażeniem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jacku, z całą sympatią do Ciebie-jak ja teraz muszę uważać na literki:)-jestem pod wrażeniem Asi:). Proszę, nie drąż tematu:).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ma pan absolutną rację. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.07.2010 15:35

Hehe... :) Czekałem na to pytanie :)

W gruncie rzeczy pozwoliłem sobie na małą prowokacje. :)

Moze ten drobiazg: "Nie ma tematu, którego media by się nie podjęły". Powinno być bez "się" :) Media podejmują temat, nie podejmują "się" tematu :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do w miarę prawidłowego? A co, pana zdaniem, panie Adamie, należałoby zrobić, aby tej miary dopełnić? :)
Co do uwagi pana Wojtka - racja, te dwa tematy różnią się od siebie bardzo, a połączył je jedynie fakt, że ich obecność w mediach jest piętnowana i uważana za szkodliwą tak dla dorastających, jak i dojrzałych czytelników.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.07.2010 15:21

Doskonały tekst, w którym uderza przede wszystkim dojrzałość konkluzji oraz zdolność autorki do w miarę prawidłowego posługiwania się językiem ojczystym.

5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Z drugiej strony, może lepiej że młodzi wyładowują agresję w grach niż w realu."
Wojtku, to niezupełnie tak. Gry nie rozładowują agresji - częściej są jej źródłem. I dotyczy to nie tylko gier, w których pojawia się przemoc. Gracze (niekoniecznie młodzi) uzależnieni od gry (a dokładniej, od internetu) fatalnie znoszą "odstawienie". Są zdekoncentrowani, podenerwowani i często reagują agresja w sposób niewspółmierny do bodźca. Miałam uczniów, którzy pod wpływem tego uzależniania zmieniali się do tego stopnia, że rodzice podejrzewali ich o branie narkotyków. Jeden ze znajomych wulgarnie zwymyślał ukochaną żonę, kiedy przeszkodziła mu w "ważnym" manewrze w grze...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szybko dodaję po przebudzeniu, że to wyłącznie wina mojego cienkiego urlopowego umysłu...pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja nie rozumiem nic, ale stawiam /5*/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.