Facebook Google+ Twitter

Historia bałtyckich Titaniców

Wielu ludzi uznaje zatonięcie Titanica za największą morską katastrofę. Tymczasem najwięcej ofiar pochłonęły trzy katastrofy, które wydarzyły się niedaleko polskiego wybrzeża.

 / Fot. Magda GawryśKsiążka Marcina Jamkowskiego „Duchy z głębin Bałtyku. Steuben, Gustloff, Goya” zaczyna się prawie jak powieść sensacyjna. Poznajemy najpierw okoliczności niemieckiej ewakuacji w 1945 roku, następnie przenosimy się do opisu pierwszego zejścia nurków do wraku Steubena, żeby za chwilę poznać początek całej historii - teczkę z dokumentami, którą autor otrzymał od swojego tajemniczego znajomego.

Osią książki jest wyprawa badawcza na Steubena, zatopionego 10 lutego 1945 roku, którego położenie było długo nieznane. Został on odkryty dopiero przez okręt Marynarki Wojennej ORP Arctowski w czasie jednej z misji.

Autorowi udaje się zainteresować całą sprawą ważnych ludzi z magazynu "National Geographic". Dostaje finanse na realizację wyprawy i jakiś czas później wyrusza razem z międzynarodową ekipą na statku badawczym Baltica (tym samym, którego załoga uratowała niedawno dryfującego na krze psa) na badania wraku Steubena.

Autor zgrabnie przeplata wydarzenia historyczne z opowieścią o przygotowaniach do poszukiwań
i nurkowaniach do wraku Steubena. Pokazuje przeszkody i niebezpieczeństwa, jakie czekają na nurków badających wraki, w których każda linka czy sieć rybacka mogą być niebezpieczne, a nieprzewidywalne prądy morskie utrudniają pracę fotografów.

Jeszcze przed samą wyprawą autor rozmawia zarówno z uratowanymi z Gustloffa i Steubena, jak i z potomkami Aleksandra Marineski, sprawcy dwóch spośród trzech katastrof. Stara się zrozumieć, kim tak naprawdę był niepokorny marynarz, który zamiast zostać bohaterem, został wydalony ze służby, trafił do łagrów i zmarł na raka. Pomniki ku jego czci zaczęto budować dopiero po jego śmierci, a wszystkie należne mu honory nadał mu dopiero Michaił Gorbaczow.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 09.02.2010 21:31

Jako zachęta do przeczytania książki, artykuł jest dobry, ale czy ja osobiście ją przeczytam - nie obiecuję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.02.2010 16:10

Książka jest z pewnością interesująca , przy najbliższej wizycie w bibliotece poszukam jej .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.