Facebook Google+ Twitter

Historia kreta w otoczeniu Jana Pawła II

"Kret w Watykanie. Prawda Turowskiego" to historia PRL-owskiego „nielegała”, który jako jezuicki kleryk inwigilował watykańskie otoczenie Jana Pawła II. Premiera książki już 3 października.

„Nielegałowie” to jedna z najbardziej strzeżonych tajemnic wszystkich wywiadów świata. Często są to ludzie zwerbowani - tak jak bohater tej książki - we wczesnej młodości, szkoleni w tajnych ośrodkach i wysyłani za granicę. Tam nie od razu przystępują do działania. Nawet kilka lat pozostają „w zamrożeniu”, wtapiając się w środowisko, które mają inwigilować. W razie wpadki kraj, który ich wysłał, nie przyznaje się do nich. Dopiero później, w trakcie dyskretnych wymian schwytanych szpiegów, mają szansę na powrót do kraju. Jednak gwarancji nie ma, że tak się stanie.

Tomasz Turowski przez szesnaście lat był „nielegałem” wywiadu PRL-u. Dziesięć z tych szesnastu lat spędził za granicą jako kleryk w zakonie jezuitów. Przeszedł przez Rzym i Watykan, stykając się z papieżem Janem Pawłem II i przekazując do centrali informacje na jego temat. Na początku lat 90. przeszedł pozytywnie weryfikację i jako polski dyplomata miał witać prezydenta Lecha Kaczyńskiego na lotnisku w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku.

Chcieliśmy się przekonać, co kierowało inteligentnym młodym człowiekiem, gdy decydował się na tak bliską relację ze służbami specjalnymi PRL-u. Czy miał wątpliwości? Czy jego postawa ewoluowała? Dlaczego wrócił przed zakończeniem zadania na Zachodzie, nie decydując się przyjąć święceń? Czy wierzył w komunizm? Tego wszystkiego byliśmy ciekawi, postanawiając, mimo wątpliwości, skonfrontować się z Tomaszem Turowskim. Szpiegiem PRL-u i III RP, niedoszłym jezuitą i dyplomatą z najwyższymi tytułami, człowiekiem cienia – piszą we wstępie Agnieszka Kublik i Wojciech Czuchnowski.

 / Fot. AgoraFragment rozmowy z Tomaszem Turowskim:

Kiedy pan rozmawiał z Papieżem, to rozmawiał pan jako oficer wywiadu czy jako Tomasz Turowski? Wewnętrznie jak pan to czuł?
Niewątpliwie były momenty, kiedy rozmawiałem z nim jako Tomasz Turowski, kiedy zbliżałem się do niego. On robił na mnie duże wrażenie, to była charyzmatyczna postać,
o wielkiej, magnetycznej sile oddziaływania, i nie można go było zbyć byle czym. I fakt, że chciał ze mną rozmawiać i rozmawiał czasami, nie tylko na temat tekstu, który ma w tym momencie wygłosić, był dla mnie istotny.

Najtrudniejsza z nim rozmowa?
Gdy byliśmy w kaplicy razem, zapytał: „Jaka jest właściwie twoja misja?”. Trudno mi o tym dzisiaj mówić. Odpowiedziałem tylko, że moim obowiązkiem jest służba Polsce i dbanie
o bezpieczeństwo Ojca Świętego. Kropka.

Dlaczego on w ogóle pana o to pytał? Rozszyfrował pana?
To wszystko na ten temat.

Gdyby przełożeni panu powiedzieli: „Widzimy w Janie Pawle II zagrożenie, szykujemy plan likwidacji, przekaż nam informacje, w jaki sposób zamachowiec może poruszać się po Watykanie”? Gdyby dostał pan taki rozkaz?

Zadaniem oficera, jeśli jest oficerem, a nie agentem, jest też postawienie sobie pytania, czy rozkazy są zgodne z interesem państwa. Tego rodzaju rozkaz na pewno byłyby niezgodny z interesem Polski, już nie mówiąc o wymiarze moralnym.

Autorami książki są Agnieszka Kublik, Wojciech Czuchnowski. Książka ukaże się nakładem wydawnictwa AGORA.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.