Facebook Google+ Twitter

Historia Krzysztofa Kraussa - ojca Marka Kraussa

Krzysztof Krauss urodził się w 1933 roku, w Krakowie. Polska była już wolna, a jej mieszkańcy zaczęli odbudowywać swój ukochany kraj. Pojawiły się nawet plany zrobienia z Polski potęgi przemysłowej na skalę światową.

Krzysztof Krauss / Fot. Marek KraussKrzysztof Krauss urodził się w 1933 roku, w Krakowie. Chodził do przedszkola prowadzonego przez szarytki. Gdy jego ojciec wyjechał na praktykę do Szwecji, Krzysztof z matką i bratem zamieszkali w wynajętym domku we Lwowie. Ojciec wrócił do Polski w 1939 roku, dostał propozycję pracy jako inżynier w największym zakładzie zbrojeniowym w Europie, który znajdował się w Stalowej Woli. Ofertę przyjął, a cała rodzina przeprowadziła się do służbowego domku w dzielnicy willowej.

Gdy wybuchła II wojna światowa ojciec Krzysztofa został zmobilizowany do armii Wojska Polskiego. Był specjalistą od prowadzenia czołgu. Trafił do niewoli w obozie radzieckim, z którego uciekł do Stalowej Woli. W tym czasie Krzysztof podjął naukę w szkole podstawowej niedaleko wioski Pławo. To była szkoła tylko dla Niemców. Nauczycielka miała na nazwisko Koprówna, a jedyną pomocą dydaktyczną była duża mapa z opisami w języku polskim. Język, w którym prowadzone są lekcje zmienił z polskiego na niemiecki nowy kierownik. Kierownik udawał, że lubi hitlerowców, ale tak naprawdę należał do tajnej organizacji AK i w tajemnicy, w prywatnych lokalach, nauczał swoich uczniów przedmiotów, których nauczanie było zabronione przez hitlerowców. Dzięki temu Krzysztof zaliczył pięć klas.

Gdy Niemcy uciekli z tej miejscowości i zaczęła się zbliżać Armia ZSRR - Krzysztof z bratem uciekli do Krakowa. W Krakowie Krzysztof skończył szkołę podstawową. Ojciec Krzysztofa, wraz z przyjacielem, polarnikiem Czesławem Centkiewiczem, zaczęli pracować w Zgorzelcu. Do tego miasta przeniosła się cała rodzina Krzysztofa.

Później ojciec został dyrektorem kombinatu elektrowni w Wałbrzychu. Krzysztof wraz z bratem podjęli naukę w gimnazjum, w którym nauczyciele ręcznie pisali podręczniki szkolne, które później uczniowie kopiowali na ksero. Zeszyty prowadzili w języku niemieckim. Wszyscy należeli do ZHP. W ZHP było kilkoro harcerzy pochodzenia żydowskiego, w tym dziewczynka, która chorowała na depresję ponieważ straciła rodziców w Oświęcimiu. Dla Krzysztofa było to nowe środowisko.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.