Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20263 miejsce

Historia łowiectwa w Polsce

Łowiectwo jest tak stare jak historia ludzkości. Była to pierwsza forma zdobywania pożywienia, no, może zaraz po zbieractwie. Oczywiście, opisując historię współczesnego łowiectwa nie sięgniemy tak daleko.

Łowiectwo jest tak stare jak historia ludzkości. Była to pierwsza forma zdobywania pożywienia, no, może zaraz po zbieractwie. Oczywiście, opisując historię współczesnego łowiectwa nie sięgniemy tak daleko, bo obecnie to bardziej sport czy hobby niż sposób na zdobycie pożywienia. Łowiectwo w naszym kraju ma historię długą, a więc i pełną tradycji i zwyczajów.

Szlachetność tego zajęcia potwierdzają także stare kroniki. Oczywiście, nie opisują one tych najstarszych polowań, ale już o polowaniach Władysława Jagiełły na początku XV wieku możemy się dowiedzieć z kroniki Jana Długosza. Polowania trwały wówczas kilka dni, bo i puszcze były rozległe, a w nich kryło się wiele zwierzyny. Te najstarsze polowania są również źródłem wielu legend. Chociażby wspomniany król Jagiełło, polując na dzisiejszym Podlasiu, miał zatrzymać się nad potokiem i być tak zachwyconym przejrzystością wody, że nakazał zbudowanie nad nim – nad tym „białym stokiem” osady, z której wyrósł dzisiejszy Białystok.

W okresie późnego średniowiecza obowiązywało prawo, tzw. „regale łowieckie”, które tylko władcom pozwalało polować do woli. Królowie szczególnie cenili tzw. wielkie łowy, których celem było upolowania największych zwierząt, w tym króla puszczy – żubra, występujące jeszcze wtedy tury, ale też dziki, jelenie, niedźwiedzie. W czasie tzw. małych łowów polowano na mniejsze zwierzęta – ptaki, lisy czy zające. Pierwszy z rodzajów polowań zarezerwowany był dla panującego, natomiast drugi dostępny był również poddanym. Z czasem przywileje rozpływały się po kolejnych stanach coraz bogatszych w przywileje i w ogromne majątki ziemskie. Już w XV wieku na polowania mogła wybierać się szlachta i duchowieństwo.

Król oczywiście nie wybierał się na polowania samodzielnie, bo to przecież sporo pracy. Na służbę łowiecką składał się nadworny łowczy, strzelcy, dojeżdżacze, szczwarzy, sokolnicy, osacznicy itd. Pojawiły się obowiązki wobec ludności, np. zapewnienie kwatery czy opieka nad zwierzyną. W zamian za tę służbę pojawiły się zwolnienia w postaci przywilejów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Dziękuję za komentarze. Zależało mi przede wszystkim na przybliżeniu historii sprzed wieków, bo wydaje mi się najciekawsza. Współczesny stan myślistwa potraktowałem pobieżnie, bo warto było dodać kilka słów na ten temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cytuję:
"obecnie to bardziej sport czy hobby niż sposób na zdobycie pożywienia."
"Szlachetność tego zajęcia potwierdzają także stare kroniki."

Niby co szlachetnego jest w zabijaniu stworzeń żeby je zjeść? Zrozumiałe jest, że ludzie w Afryce czy pod biegunem polują żeby przeżyć, ale co to za hobby strzelanie jak na strzelnicy do zwierzaków nie mających praktycznie żadnych szans w starciu z człowiekiem? Dla mnie to aktualnie nie jest żadne "szlachetne hobby" tylko zwyczajne wyładowywanie agresji i zaspokajanie chęci mordu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Michale, cóż to za historia myślistwa, a już okres od powstania Polskiego Związku Łowieckiego, to czarna magia, poprzez którą w ten sposób społeczeństwo postrzega myśliwych i myślistwo w Polsce. Należałoby sięgnąć po fachową literaturę, czasopisma, oprzeć się na statucie PZŁ, regulaminie polowań, a nie korzystać tylko z IBO.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.