Facebook Google+ Twitter

Historia pewnego "buldoga"

Ta historia wydarzyła się dziś rano na mojej klatce schodowej.

Wychodząc z domu, nie będę pisał o której godzinie, spojrzałem na wiszącego na ścianie klatki schodowej, zapomnianego przez wszystkich domowników, "buldoga", a raczej figurkę głowy buldoga. Nic szczególnego, stara poobijana figurka mająca obecnie ponad 20 lat. A jednak...

 / Fot. Tadeusz StubePromienie słońca padające przez okno na tę figurkę, oświetliły ją z boku tak, że rzucała niesamowity cień na ścianę. Przedstawienie trwało niecałe 5 minut. Starczyło akurat na cofnięcie się po aparat i zrobienie jednego zdjęcia. Po upływie tego czasu, słońce zmieniło położenie, a cień wydłużył się.

Skąd figurka wzięła się na ścianie klatki schodowej? Figurkę, a raczej dwie figurki, otrzymałem od koleżanki mojej mamy. Ta druga figurka została niestety skradziona. Przedstawiała głowę jamnika, a że była nieobtłuczona, znalazła amatora. Złodziej porwał ją rozdzielając pieski. Z klatki schodowej zniknęła nie tylko figurka, ale również inne przedmioty o małej wartości.

Mieszkam w domu wielorodzinnym, który nie ma domofonu. Każdy może wejść na klatkę schodową. Z powodu kradzieży nie może być na niej ładnie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.