Facebook Google+ Twitter

Historia pewnego obłędu. "Za żelazną kurtyną" Anne Applebaum

Zanim uda się odbudować naród, obywatele muszą najpierw zrozumieć, jak doszło do jego zniszczenia: w jaki sposób osłabiano instytucje, wypaczano język, manipulowano ludźmi.

Mądre słowa, jakie padają na koniec tej książki długo zostają w głowie czytelnika. Są kwintesencją całej lektury, epoki oraz jej wydarzeń, a jednocześnie bardzo prostym wyjaśnieniem, dlaczego warto czytać takie tytuły jak Za żelazną kurtyną:

Zanim uda się odbudować naród, obywatele muszą najpierw zrozumieć, jak doszło do jego zniszczenia: w jaki sposób osłabiano instytucje, wypaczano język, manipulowano ludźmi. Muszą znać konkrety, nie ogólne teorie, muszą usłyszeć osobiste świadectwa, nie ogólniki na temat mas. Muszą lepiej pojąć, co powodowało ich poprzednikami, dostrzec w nich ludzi z krwi i kości. Dopiero wtedy będzie możliwa powolna odbudowa społeczeństwa.*

Źródło: lubimyczytac.pl / Fot. wydawnictwo Anne Applebaum poświęciła tej pozycji sześć lat, które spędziła na wertowaniu archiwów, rozmowach z ludźmi (pisarzami, artystami, dziennikarzami), którzy ciągle jeszcze wspominają lata stalinizmu, będący świadkami jego rozkwitu bądź upadku, a także na czytaniu literatury przedmiotu. Jej praca zaowocowała niezwykłym dziełem, które oprócz wartości historycznej ma walory świetnego reportażu, niezwykłych wywiadów, a także dużego taktu wobec osób, które brały czynny udział w tworzeniu państw socjalistycznych, a które później historia i ich współcześni oceniali bardzo surowo.

Węgry, Niemcy Wschodnie, tak zwane NRD, oraz Polska są głównymi bohaterami tej książki, choć Czechosłowacja, Bułgaria czy Rumunia również wzięły w niej udział jako bohaterowi poboczni. Głównym zainteresowaniem autorki jednak cieszyły się te trzy kraje, między którymi jak sama powiedziała w wywiadzie**, można wskazać więcej różnic niż cech wspólnych, ale w których proces tworzenia państwa socjalistycznego przebiegał w dokładnie ten sam sposób, ze stosowaniem tych samych metod podporządkowywania sobie ludzi oraz tworzeniem podobnej aparatury rządowo-policyjnej.

Po drugiej wojnie światowej, po której większość narodów biorących w niej udział przeżyła ogromne traumy, związane zarówno z samymi działaniami wojennymi, okupacją, a przede wszystkim z gettami i obozami koncentracyjnymi, w których zginęło całe mnóstwo ich bliskich i znajomych, konieczność odczuwania ulgi po jej zakończeniu była silna. Każdy potrzebował poczucia wolności, możliwości swobodnego funkcjonowania i jako takiej normalności. Wkroczenie Armii Czerwonej, która teoretycznie przynosiła wyzwolenie, witane więc było z autentycznym entuzjazmem i prawdziwym poczuciem ulgi. To, co jednak przemilczały późniejsze informacje na ten temat to liczne zniszczenia, ciała zamordowanych ludzi i zniszczone psychiki zgwałconych kobiet, które pozostawiała za sobą przechodząca z triumfem przez kolejne kraje armia radzieckich żołnierzy. Już sam ten początek mógł dawać sporą wiedzę w temacie tego, jaką tak naprawdę przyszłość przygotowuje ZSRR dla okupowanych państw. Od tej historii, od wkroczenia armii radzieckiej do każdego z państw przyszłego bloku wschodniego zaczyna swoją opowieść Anne Applebaum. Kolejne rozdziały przybliżają historię powstawania, jako kraju komunistycznego, każdego z tych państw kolejno od och sekretarzy generalnych partii, zwanych "małymi" Stalinami (na Węgrzech Mátyás Rákosi, w Polsce Bolesław Bierut, w Niemczech Wschodnich Walter Ulbricht), tworzenia Partii, aparatu bezpieczeństwa, który z czasem przerodził się w kolejne narzędzie socjalistycznego terroru, pilotowanie grup młodzieżowych, w których zduszano wszelkie spontaniczne inicjatywy, a wreszcie do planów kilkuletnich stworzonych w każdym kraju, mających na celu sprawną i szybką odbudowę państw po wojnie, rozbudowę miast, szkół i gospodarki. Jednakże to jest elementarna wiedza historyczna, którą może przekazać każdy podręcznik. Czym się zatem wyróżnia ta książka?

Anne Applebaum opisuje kolejne elementy znanej nam już historii ukazując jej szczegóły w kontekście wszystkich wydarzeń, zarówno wojennych, jak i tych zaraz po wojnie. Sytuacje, ludzi, poszczególne miasta opisuje drobiazgowo, dając zaplecze kolejnych działań wszystkich bohaterów tego trudnego okresu. Opisując drogę polityczną "małych" Stalinów opowiada o ich przeszłości, wymienia zaciemnienia wokół Bieruta, nie przemilcza rozkochania w systemie jaki wprowadzał stalinizm u Ulbrechta, pisząc o gwałtach jakie dokonywała "zwycięska" Armia Czerwona nie opuszcza fragmentów związanych ze spustoszeniami, jakie po sobie zostawiła, ale też daje psychologiczny obraz jej wycieńczonych żołnierzy. W reporterski sposób omawia osoby, które brały udział w budowaniu socjalizmu w swoich krajach, przedstawia ich punkty widzenia, trudności, z jakimi się borykali, ich próbę wiary w reżym komunistyczny, albo próbę wykorzystania zastanej sytuacji w najlepszy możliwy dla swojego narodu sposób. Żyjąc w krajach komunistycznych w okresie rozkwitu stalinizmu nie sposób było zupełnie nie brać udziału w zachwalaniu ustroju. Brak obecności na marszach pierwszomajowych, manifestach, festynach, brak udziału w zbiorowym śpiewaniu pieśni chwalących czy to Stalina, czy Partię, mogło skutkować zainteresowaniem Bezpieki, wzięciem danej osoby pod obserwację w najlepszym przypadku, aresztowaniem i brutalnym przesłuchiwaniem w najgorszym. Paranoja Stalina wywoła również obłęd w jego poplecznikach. Szukanie szpiegów tam, gdzie ich nie było, zwalczanie wszelkich spotkań zorganizowanych żeby zapobiec ewentualnego buntowi, zwalczanie organizacji religijnych, walka z Kościołem, to wszystko by utrzymać cały czas silną pozycję, nie pozwolić by ktokolwiek zaczął myśleć samodzielnie, a wreszcie doprowadzić do utworzenia Homo Sovieticusa..

Poznawanie tej epoki to nie tylko kwestia dogłębnego przyjrzenia się kolejnym etapom zmian historyczno - politycznych okresu. Jest tutaj i historia, ale i jej kontekst społeczny, jest przedstawianie wydarzeń ogólnie, ale i przez pryzmat jednostek, zwykłych, szarych ludzi, z cytowaniem listów robotników, opowieści związanych z codziennym życiem, swoistym rozdwojeniem jaźni, które wywoływało publiczne mówienie tego, co poprawne i pochwalane przez ustrój. To fragmenty książek, reportaży, poezji z okresu, dające dowód tego, że choć ludzie musieli żyć pod przymusem, walczyć o szansę na przetrwanie, to jednak nie udawało się wcale łatwo przetransformować ich w Homo Sovieticusa, jak to sobie wyobrażał Stalin. Ta krótka z historycznego punktu widzenia epopeja sowieckiego obłędu jest o tyle ważna, że pokazuje, że jednoznaczne, czarno-białe oceny zachowań i decyzji ludzi żyjących w tamtych czasach jest błędnym i nie do końca sprawiedliwym zachowaniem. Chociażby dlatego, że często za tymi decyzjami krył się strach o rodzinę, o najbliższych, o życie. Oczywiście z uwzględnieniem, że nie każdy człowiek o to życie musiał się obawiać, nie każda decyzja wynikała z przymusu. To też historia o tych, którzy uwierzyli komunizmowi, a więc jednoznacznie opowiedzieli się za reżymem, o tych, którymi łatwo było manipulować, bo byli słabego charakteru, jednak przede wszystkim o tym, że ludzie po prostu chcieli normalnie żyć, nawet jeśli w związku z tym musieli czasem zaśpiewać bezsensowne pieśni.

Szczerze mówiąc ta książka udowadnia tylko jak mało wiedziałam o tym okresie. Hasła, nazwy, daty, to wszystko to było jak widok za mgłą. Wiedziałam i nie wiedziałam jednocześnie. Miałam świadomość tego, jak było ciężko w tamtych czasach, ale nie wiedziałam nawet jak bardzo. Gdy dziś człowiek ma prawo do wykształcenia, własnych poglądów politycznych, czy wyznania religijnego ot tak, po prostu, bo jest człowiekiem, nie jest w stanie w pełni zrozumieć problemów tamtej epoki. Dlatego tak ważna jest ta książka. Rozrzedza mgłę, przejaśnia obraz. A przy okazji to kawał rzetelnej pracy dziennikarskiej. Mogę tylko zachęcać do lektury.


Za żelazną kurtyną. Ujarzmienie Europy Wschodniej 1944-1956, Anne Applebaum, Świat Książki przy współpracy z Agora S.A., Warszawa 2013

* str. 522

** wywiad można obejrzeć tutaj: xiegarnia.pl/wideo/anne-applebaum-wywiad/

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

Natomiast z drugiej strony spotkałem się z takim wpisem, pochodzącym jednoznacznie od jakiegoś wykształconego adepta myśli pana Winnickiego:

russians murdered polish elite during WW2, occupied Poland, imposed communism, deported people to syberian gulags, threatens us constantly with embargos on food, gas, etc... no wonder that there is tension under embassy

Tzn.: Rosjanie mordowali polską elitę podczas drugiej wojny światowej, narzucili komunizm, zsyłali ludzi do syberyjsklch gułagów, grożą nam stale embargiem na żywność, gaz itd. ... Nic dziwnego, że panuje napięcie pod ambasadą.

http://www.youtube.com/watch?v=0AD4UImkIpY&list=PLA12BA16284B4BD86&index=1
VforArt

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dyskusja zeszła nam tu na bardzo ważny, ale poboczny względem tematu powyższej recenzji wątek oceny PRL-u, który w każdym wypadku wywołuje ożywioną wymianę zdań ze strony polskich internautów. Więc może ja spróbuję powrócić do tematu recenzji.

Chylę czoła wobec żądzy wiedzy i samodzielnego wyrobieni sobie poglądów ze strony pani Katarzyny. Nawet nieco uchylę kapelusza przed panią Applebaum, a to z jednego powodu. Dostrzegła, że cementowanie bloku radzieckiego w oparciu o próby przerobienia starych, dobrze wykształconych narodów, przywiązanych do własnej, pod wieloma względami wspaniałej przeszłości, w nieco odmienne kopie tzw. ludzi radzieckich, było od początku wielkim błędem, skazanym na niepowodzenie. Nie rozumieją tego do dzisiaj czerwoni nacjonaliści rosyjscy.

Mam zwyczaj słuchać przy śniadaniu plików audio z rozgłośni międzynarodowych. Mam w tym różne okresy: niemiecki, angielski, rosyjski itd. Dzisiaj słuchałem audycji sekcji rosyjskiej Głosu Rosji:

http://rus.ruvr.ru/2013_12_24/Voennaja-moshh-oberegaet-Rossiju-ot-gumanitarnih-intervencij-NATO-0673/

Padło tam ze strony gościa w studiu takie zdanie: "Pamiętajmy, że w bloku radzieckim, na ogromnych obszarach Eurazji wszystkie te narody cementowały idee komunistyczne." Prowadzący program szeroko znany na świecie myśliciel Igor Panarin zamiast sprostować tę bzdurę jeszcze potakiwał. Porównano przy tym przeciwne naturalnym odruchom człowieka wymysły Marksa i Lenina, a także idiotyczne, prowadzące do mszczącego się później na każdym kroku marnotrawstwa kadr i zasobów materialnych, zbrodnie Lenina, Trockiego i Stalina, do idei państwowej starożytnego Rzymu. Masakra!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo interesująca recenzja Pani Katarzyno. Książkę uznaję za lekturę obowiązkową .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Twierdzenie, że doszło do zniszczenia narodu nie jest przegięciem - jest kłamstwem. Zlikwidowanie analfabetyzmu, dotowane książki, szeroka sieć bibliotek, zachodnie czasopisma w KMPiK-ach, przedruki w "Forum" (z "prostującym" komentarzem), znaczące dzieła kinematografii w kinach studyjnych, nawet najnowsze "winyle" można było wysłuchać w klubie młodzieżowym (pocz. lat 70-tych).
Z jakiego punktu widzenia pisze p. Applebaum? Ustroju wyidealizowanego? W tamtym okresie nie mniej zwichrowane były ustroje w Grecji, Hiszpanii, Portugalii, kilku krajach Ameryki Łacińskiej i jeszcze trochę. Nawet w USA okres "maccartyzmu" można nazwać zwichrowaniem. Nie było Orwella, Mrożka, Sołżenicyna, ale ciekawe, kto dzisiaj ich czyta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do Niemena, widziałem reportaż na ten temat, niestety dawno już i nie pamiętam na której stacji. Jakaś komisja cenzorów do której Niemen zgłosił się po fundusze, tak powiedziała Niemenowi, prawdopodobnie zanim jeszcze stał się znany. Niestety szczegółów nie pamiętam, ale sedno jak najbardziej. Wspominam akurat o nim, bo wg mnie jedyny Niemen szedł równiutko z trendami światowymi. "Człowiek jam niewdzięczny" to jest mistrzostwo świata, równe najlepszym dokonaniom Pink Floyd chociażby. I powstało w tym samym czasie nawet.

@Leszek Małkowski a taśmy to nie były później trochę? Kiedy już zelżała tak cenzura jak i dostęp? Ja pytałem o winyle. I miał Pan wszystko równo z premierą światową? Bo kiedy np. puszczam te kawałki mojej mamie, to ona mówi o nich z 10 letnim opóźnieniem, że np. to i to puszczano na "ich dyskotekach" w latach 80 tych a kawałek jest z 1971r. na przykład.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Marcin Pietrzyk Dzisiaj 17:35

Wszystkich wymienionych przez Ciebie wykonawców miałem na taśmach. Ponadto, King Crimson, Mike Olfield, Gato Barbieri i jeszcze trochę. Kto chciał ten miał.
Cudaczne zdanie - komuna, która twierdziła, że Niemen nie umie śpiewać. To tak, jakbym dzisiaj powiedział, że "kaczyzm" twierdzi, że UE jest gorsza od hitleryzmu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Panie Piotrze, dziękuję za mile słowa w sprawie recenzji. Chętnie sięgnę po inne tytuły dotyczące epoki.

@ Pani Grażyno, dziękuję, że Pani również dostrzegła wartościowe słowa cytowanym zdaniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Katarzyno, recenzja zachęca by sięgnąć po lekturę i trzeźwo spojrzeć na realia opisywanych zdarzeń nie tylko przez Anne Applebaum, ale rodowitych Rosjan, jak chociażby Warłam Szałamow, Wiktor Sołżynicyn, Mark Sołonin czy Wiktor Suworow. Polecam ich lektury link link link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zależy co Pan chce obejrzeć Panie Grzegorzu. Obecnie w kinach jest Stalingrad - Bondarchuka. Wystartował w naszym kraju ok 2 miesiące po premierze światowej, ale to jest akurat sytuacja powszechna i tyczy się również produkcji amerykańskich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zaś wracając od tej dyskusji: "Pytam o dostępność filmów z USA" w czasach PRL-u, jak dlaje wyjaśnia szanowny przedmówca. No to ja zapytam o dostępność filmów, powiedzmy ogólnie filmów kolorowych produkcji rosyjskiej, w naszym kraju poza internetem i odbiorem satelitarnym. Bo zdaje mi się, że poza tymi dwoma mediami jest mniejsza niż obecność kina amerykańskiego na ekranach naszych telewizorów w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Nawet znacznie mniejsza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.