Facebook Google+ Twitter

Historia pierwszego nauczyciela sztuki ART - BRUT w Polsce

Historia warszawskiego nikiforia jako pierwszego nauczyciela sztuki ART - BRUT w Polsce.

Obraz pt. "Kwiaty w wazonie" został wykonany przez uczenicę podczas lekcji prowadzonej przez Warszawskiego Nikifora. / Fot. marek kraussJako dziecko z porażeniem mózgowym i głębokim upośledzeniem nigdy
bym nie pomyślał, że kiedyś będę osobą sławną oraz ze zostanę nauczycielem . Pierwszy kontakt ze malarstwem miałem w wieku 5 lat podczas sylwestra. Rodzice chcieli pójść na zabawę, zostawili mnie i mojego kolegę w prywatnym mieszkaniu w Warszawie - smacznie spaliśmy, a rodzice mogli pójść na imprezę. Gdy wybiła północ, obudził nas hałas, nie było, co robić, więc naszą uwagę zwróciły resztki farb olejnych.Postanowiliśmy, że pomalujemy ściany na kolorowo, a gdy robota była skończona, to stwierdziliśmy, że pomalujemy jeszcze klatkę schodową, ale zabrakło nam farby i tak skończyła się noc.

Gdy znalazłem się w sanatorium dla dzieci i młodzieży upośledzonych umysłowo w Garwolinie,
opiekunowie szukali nowego Nikifora. Odkryli mnie. Już wtedy ładnie rysowałem kredkami, a ojciec jako dziennikarz miał prawo wejść na każdą wystawę, obejrzałem więc w Zachęcie wystawę Nikifora. Zanim ojciec się nie odezwał, myślałam, że to wystawa obrazów namalowanych przez dzieci. Prawdopodobnie widziałem Nikifora, jak ukrywał się za drzwiami - pewnie wstydził się własnej ułomności.

Gdy chodziłem do szkoły podstawowej specjalnej w Warszawie i podczas plastyki malowałem kredkami, nauczycielka nie chciała mi uwierzyć, że to moja własna praca. Za karę dostałem dwójkę. Narysowałem drugi raz, nauczycielka przeprosiła mnie i dostałem piątkę. W szkole podstawowej miałem dużo przyjaciół.

Pierwszy kontakt ze sztuką miałem w Szczawnie Zdroju - mama kupiła album o bohaterach wojny wietnamskiej, wydany w 1955 roku. Rysowałem węglem, pokazywałem mamie rysunki, a ta próbowała zatrudnić dla mnie dobrego nauczyciela. Pamiętam swoje obrazki wojenne rysowane długopisem... Nauczyciel je obejrzał i powiedział, że nic z tego nie będzie. Na szczęście miałem dziadka, który uczył mnie proporcji technicznych. Takie lekcje szybko mnie nudziły.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.