Facebook Google+ Twitter

Historia przez ojca opowiedziana

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-12-17 20:18

Przeprowadzenie wywiadu nie jest łatwym zadaniem. Zwłaszcza, gdy po drugiej stronie mikrofonu jest własny ojciec. Spisałem godziny jego opowieści o wojnie, wyzwoleniu, tułaczce przez pół Europy i szczęśliwym odnalezieniu rodziców.

Nasze długie, wieczorne rozmowy spisywałem przez lata. Najpierw na kartce papieru. Z czasem zabrakło zeszytu. Z nastaniem ery komputerów zapiski przeniosłem na dysk, korzystałem też z dyktafonu. Pamięć u ludzi w podeszłym wieku często zawodzi, ale na szczęście ta historyczna nie ulatuje. Kiedy próbowałem po latach wracać do szczegółów z życiorysu ojca, okazało się, że zawsze była ta sama wersja. Dodawane były tylko nowe komentarze, odczucia i ocena wynikająca z doświadczenia i perspektywy czasowej.

Nie jest łatwo przeprowadzić wywiad z własnym ojcem. Szczególnie gdy ma się świadomość, że będzie to również swego rodzaju publiczna spowiedź. Z tego również zdawał sobie sprawę mój tato.

Obecnie ma ponad 86 lat, a przed nim 60. rocznica wspólnego życia w małżeństwie z moją mamą. Z tej to właśnie okazji mój zamiar opublikowania "Historii przez ojca opowiedzianej".

Z domowego archiwum K.Kolebuk - dworzec kolejowy w Tyśmienicy - 1936 r. / Fot. Kazimierz KolebukRocznik 1924, miejsce urodzenia: Tyśmienica w powiecie Tłumacz w województwie stanisławowskim na Ukrainie. Urodził się w Polsce, ale w dowodzie osobistym (tym z czasów PRL) miał wpisane ZSRR. W nowym dowodzie widnieje już Ukraina.
W opracowaniu Juliana Obarymskiego "Ludzie Tyśmienicy" czytam: "Po przyłączeniu przez Kazimierza Wielkiego Rusi Halickiej do Polski w poł. XIV w. jej część naddniestrzańska zaludnia się, a pod koniec XV w. przybiera nazwę "Pokucie". Obejmowało ono obszar ziemi zawarty między Dniestrem a Prutem, stanowiąc tym samym ostatni kąt rzeczypospolitej, głęboko wysunięty w południową stronę. Po uzyskaniu praw miejskich w 1448 r. zaczęli tu ściągać ludzie z różnych stron. Obok Polaków i Rusinów pojawili się liczni Ormianie i Żydzi. Tuż przed wojną w Tyśmienicy było (prócz Ukraińców i Żydów) około 1400 Polaków."

Na pytanie, kogo najbardziej wspomina z okresu lat młodzieńczych, mój tata niezmiennie odpowiada: - Swoich rówieśników i księdza Jana Pokrywkę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

tsm.if.ua
  • tsm.if.ua
  • 10.08.2011 14:29

Odwiedź stronę internetową Tysmenytsia. Może ktoś ma informacje na temat miasta Tysmenytsya, lub wysłać zdjęcia mail@tsm.if.ua

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.12.2010 14:06

Ze zrozumiałych względów mój ojciec nie korzysta z internetu. Przeczytał ten artykuł z wydruku. Żałował, że nie zawarłem w nim jednego faktu, jego zdaniem bardzo istotnego. otóż po klęsce Powstania Warszawskiego przywieziono do pracy w mleczarni w Ziębicach (Minsterberg) kilku oficerów z Warszawy. Wśród nich był Kazimierz Kozioł, oficer lotnictwa. Dużo z ojcem rozmawiał, w Warszawie zostawił żonę i kilkuletniego syna. Jego ojciec był prezesem kolei poznańskiej. Ich drogi rozstały się na terenie Czech, już po wyzwoleniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kaziu, opisałeś kawał historii. Jest to dobra robota, bo dzięki temu jeszcze coś pozostanie po naszych przodkach i troszkę po naszym pokoleniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kazimierzu, zwykła , a jednocześnie ciekawa historia. Polskie drugowojenne losy były pogmatwane i zaskakujące. Wojna to nie tylko żołnierze. W okupowanym kraju żyły miliony cywilów, zwykłych obywateli, którzy musieli zmagać się z codziennym okupacyjnym życiem, byli wywożeni na roboty, więzieni, rozstrzeliwani. Każdy człowiek to odrębna historia.Warto je spisywać, póki jeszcze żyją uczestnicy i świadkowie tamtych wydarzeń.
+5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niezwykłe świadectwo przeszłości. Dobrze, że zachowane. Dołączam się do życzeń dla Rodziców z okazji 60 rocznicy ślubu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Roman Kożmiński
  • Roman Kożmiński
  • 18.12.2010 09:25

Prawdaż panie Kazimierzu !! I więcej tolerancji dla odmiennych poglądów ...)

Komentarz został ukrytyrozwiń
BRK
  • BRK
  • 18.12.2010 09:22

Któż jak nie nasze pokolenie może i powinno ocalić od zapomnienia historię żywą, tę z przeżyć naszych rodziców i dziadków. Książki historyków pozbawione są emocji, które zawierają takie właśnie żywe zapisy.

PS. przepraszam, że niezalogowana, niestety nie bez powodu.
Życzenia Jubilatom. Wiem, że Pan dziękuje , więc proszę już się nie powtarzać.
Pozdrawiam barbara r-k.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.12.2010 09:20

Wzruszająca i pięknie napisana historia, serdeczne życzenia dla Jubilatów i dla Ciebie Kazimierzu, pozdrawiam. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.12.2010 08:58

@Ewcia
@prasoznawca
Dziękuję za miłe i życzliwe słowa. Historia jako taka nigdy nie była moją pasją. Znam ją na tyle, by móc ją wykorzystać jako naukę na dziś, na jutro. Bardziej interesują mnie losy ludzi prostych i zwyczajnych. Z nich bowiem płynie prawdziwa nauka życia. Pozdrawiam ciepło :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytałam z ogromnym zainteresowaniem. Bardzo cenna opowieść, ponieważ po przez losy pojedynczych ludzi historia minionych lat staje się nam bliższa i bardziej zrozumiała. Dziękuję, pozdrawiam i oczywiście daję 5+.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.