Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Religia > Historia Roberta - dlaczego zostałem bahaitą?

Pozycja materiału w rankingach:

2164 miejsce

Dział: Religia

Ocena: 20pkt

Oceń:

Historia Roberta - dlaczego zostałem bahaitą?


Nazywam się Robert D. Kiedyś w jednej z księgarń przeglądałem książkę na na temat architektury sakralnej. Moją uwagę przykuło zdjęcie Bahaickiego Domu Skupienia w New Delhi w Indiach, zwanego “Świątynią Lotosu". Tak poznałem wiarę bahá’i.

Bahaicka Swiatynia Lotosu w New Delhi, India / Fot. Kushtar MamytalievNazywam się Robert D. Pochodzę z Nowego Miasta Lubawskiego. Wiarę bahá’i poznałem tydzień po ostatnim egzaminie maturalnym kilka lat temu. Wakacje rozpocząłem wyjazdem do Warszawy. W jednej ze stołecznych księgarń przeglądałem książkę na temat architektury sakralnej. Moją uwagę przykuło zdjęcie Bahaickiego Domu Skupienia w New Delhi w Indiach, zwanego “Świątynią Lotosu".

W pierwszej chwili zaintrygowała mnie nazwa wyznania. W maturalnej klasie brałem udział w ogólnopolskim konkursie dotyczącymhistorii sztuki. Uczestnictwo obligowało mnie do poznania dziedzictwa artystycznego wielu kręgów kulturowych i religijnych. Sukces jaki osiągnąłem, ośmielił mnie do nabrania fałszywego przekonania, że poznałem, choćby powierzchownie, wszystkie większe systemy religijne. O Bahá’u'lláhu i jego wierze przeczytałem pierwszy raz.

Drugą rzeczą, która nie pozwoliła mi po prostu przełożyć strony, był zdumiewający projekt świątyni. Monumentalny budynek posiada 9 wejść, z których żadne nie jest faworyzowane. Każde wejście symbolizuje inną wielką religię świata. Świątynia jest otwarta dla wszystkich, niezależnie od pochodzenia i wyznania. Jej plan wyraża fundamentalne założenie bahaizmu: wiarę w jedność Boga, religii i rodzaju ludzkiego.

Byłem zafascynowany! Nigdy nie spotkałem doktryny, dla której priorytetem jest jednoczenie wszystkich ludów w powszechnej świadomości, że w rzeczywistości zwracają się oni do tego samego Absolutu - bez względu na formalną religijną przynależność! Koncept zawładnął moim sercem. Rok wcześniej, jako jedną z intencji niosłem w duszy w pieszej, dwutygodniowej pielgrzymce na Jasną Górę prośbę o szybkie nastanie “jednej owczarni i jednego pasterza” oraz łaskę rozpoznania Chrystusa, gdyby wrócił za mojego życia. Bolał mnie fakt braku jedności między chrześcijanami, szczególnie między Kościołem Katolickim a Kościołem Prawosławnym.

Zdawałem sobie sprawę, że dogmatycznie są prawie identyczne. Gdy byłem małym chłopcem wierzyłem, że doczekam ich zjednoczenia. Całe życie gorąco kibicowałem Janowi Pawłowi II w jego wysiłkach na rzecz dialogu ekumenicznego. Kupiłem tę książkę. Notka na jej końcu poświęcona bahaizmowi okazała się bardzo krótka. Nie satysfakcjonowało mnie to.

Po powrocie rozpocząłem poszukiwania szczegółowych informacji w lokalnej bibliotece. Zadanie poważnie utrudniało częste ograniczanie opisu do wymienienia głównych zasad po przecinku oraz niejednokrotnie brak jakiegokolwiek hasła związanego z wiarą bahá’i w pozycjach religioznawczych.

Wyczerpującym źródłem okazała się dopiero oficjalna strona polskiej wspólnoty www.bahai.org.pl. Okazało się, że bahaitów w Polsce jest mniej niż przypuszczałem. W dużych miastach, do których najłatwiej byłoby mi dotrzeć, nie było aktywnych zgromadzeń. Z witryny dowiedziałem się o prezentacji wiary bahá’i odbywającej się corocznie na Uniwersytecie im.M.Kopernika w Toruniu. Wiązałem z nią spore nadzieje. Wysłałem e-mail z pytaniem o termin najbliższej. Odpowiedź mnie zasmuciła - prezentacja jest pokazywana każdej wiosny, a ja pytałem latem. Przede mną prawie rok oczekiwania. Mój zapał minął. Sprawę przestałem drążyć.

Slowa ukryte / Fot. Kushtar MamytalievAtrakcyjność idei Bába i Bahá’u'lláha oraz podskórne przeświadczenie o tym, że współczesna ludzkość potrzebuje nowego objawienia nie dawały mi spokoju. Po kilku miesiącach napisałem drugiego e-maila - tym razem z prośbą o przesłanie mi literatury. Otrzymałem ją w ciągu tygodnia. Zachwyciły mnie modlitwy i "Słowa ukryte" objawione przez Bahá’u'lláha.

Im bardziej zagłębiałem się w słowa Bába i Bahá’u'lláha, tym jaśniejsze było dla mnie, że są oni Posłańcami Boga na dzisiaj. Stopniowo zacząłem wzbogacać moje życie duchowe modlitwami bahaickimi. Silnie przemawiała do mnie ich całkowita bezpośredniość w relacji z Bogiem oraz wolność od dogmatyki. Są one uniwersalne w takim stopniu, że żaden szczerze wielbiący Stwórcę nie śmiałby ich odrzucić!

Pewnego dnia przeczytałem słowa Abdu’l-Bahy, syna Bahá’u'lláha, które poruszyły mnie i sprowokowały do zdefiniowania mojej tożsamości: “Człowiek, który żyje życiem zgodnym z nauką Bahá’u'lláha, jest już bahaitą”. Czy ja jestem bahaitą? Długo nad tym się zastanawiałem… Bahaizm jest pozbawiony rytuału przejścia. Wyznawca nie przyjmuje nawet nowego imienia. Moment, w którym stajesz się bahaitą, nie jest uchwytny. Czy było to w chwili, kiedy czytałem wspomniane słowa Abdu’l-Bahy? Czy wtedy, gdy zobaczyłem zdjęcie Świątyni Lotosu? A może byłem nim przez całe życie?

Postanowiłem oficjalnie zarejestrować się jako bahaita. W tym celu wysłałem prośbę o kartę deklaracyjną. Otrzymałem ją pocztą i wypełnioną odesłałem. Miałem 19 lat. Użyłem drogi listownej, ponieważ wciąż nie było mi dane poznać osobiście żadnych bahaitów. Kilka tygodni później w Warszawie poznałem pierwszych. Kilka miesięcy potem uczestniczyłem jako słuchacz w prezentacji wiary bahá’i. Przyjęcie objawienia Bába i Bahá’u'lláha uważam za najważniejszą i najwspanialszą decyzję, którą podjąłem w moim niedługim życiu.

Zobacz video z Robertem na Youtube

Zobacz także:

Kushtar Mamytaliev OFFline profil autora

Autor: Kushtar Mamytaliev

Napisz do autora

Artykuły (3) Galerie (0) Średnia ocen (4.56)

Wiek: 31 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: www.kushtar.blogspot.com

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 8

Sortuj komentarze:

Kushtar Mamytaliev 31.01.2011 21:47

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 47

Pan ma racje - niestety nie ma tam forum - powiem im - moze powstanie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kushtar Mamytaliev 31.01.2011 21:45

Ocena: Ocena pozytywna 14 Ocena negatywna 14

Pan ma racji - niestety nie ma tam forum - powiem im - moze powstanie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomir Wilkowski 31.01.2011 09:07

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 34

??? Po co? A czy na stronie www.bahai.org.pl istnieje możliwość pogadania z innymi, wymiany myśli np. na forum? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kushtar Mamytaliev 28.01.2011 21:54

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 38

ale po co szukac jakis grupki bahaitow - mamy oficjalna stronke www.bahai.org.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomir Wilkowski 28.01.2011 12:22

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 43

Są też na NK: http://nk.pl/school/184546/25

Komentarz został ukrytyrozwiń
Aurelia Stelling

Aurelia Stelling 16.01.2011 14:49

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 58

Dziekuje Robertowi za ta wspaniala historie! Jakie to szczescie dla mnie znac cie osobiscie i obserwowac jak zyjesz ta wspaniala wiara.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Najda 16.01.2011 12:05

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 49

Ciekawy tekst. Urzekają głębokie przemyślenia autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kushtar Mamytaliev 16.01.2011 11:26

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 44

Zapraszam takze do mojego blogu www.bahaizm.blogspot.com

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.