Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

62395 miejsce

Historia Roberta - dlaczego zostałem bahaitą?

Nazywam się Robert D. Kiedyś w jednej z księgarń przeglądałem książkę na na temat architektury sakralnej. Moją uwagę przykuło zdjęcie Bahaickiego Domu Skupienia w New Delhi w Indiach, zwanego “Świątynią Lotosu". Tak poznałem wiarę bahá’i.

Bahaicka Swiatynia Lotosu w New Delhi, India / Fot. Kushtar MamytalievNazywam się Robert D. Pochodzę z Nowego Miasta Lubawskiego. Wiarę bahá’i poznałem tydzień po ostatnim egzaminie maturalnym kilka lat temu. Wakacje rozpocząłem wyjazdem do Warszawy. W jednej ze stołecznych księgarń przeglądałem książkę na temat architektury sakralnej. Moją uwagę przykuło zdjęcie Bahaickiego Domu Skupienia w New Delhi w Indiach, zwanego “Świątynią Lotosu".

W pierwszej chwili zaintrygowała mnie nazwa wyznania. W maturalnej klasie brałem udział w ogólnopolskim konkursie dotyczącymhistorii sztuki. Uczestnictwo obligowało mnie do poznania dziedzictwa artystycznego wielu kręgów kulturowych i religijnych. Sukces jaki osiągnąłem, ośmielił mnie do nabrania fałszywego przekonania, że poznałem, choćby powierzchownie, wszystkie większe systemy religijne. O Bahá’u'lláhu i jego wierze przeczytałem pierwszy raz.

Drugą rzeczą, która nie pozwoliła mi po prostu przełożyć strony, był zdumiewający projekt świątyni. Monumentalny budynek posiada 9 wejść, z których żadne nie jest faworyzowane. Każde wejście symbolizuje inną wielką religię świata. Świątynia jest otwarta dla wszystkich, niezależnie od pochodzenia i wyznania. Jej plan wyraża fundamentalne założenie bahaizmu: wiarę w jedność Boga, religii i rodzaju ludzkiego.

Byłem zafascynowany! Nigdy nie spotkałem doktryny, dla której priorytetem jest jednoczenie wszystkich ludów w powszechnej świadomości, że w rzeczywistości zwracają się oni do tego samego Absolutu - bez względu na formalną religijną przynależność! Koncept zawładnął moim sercem. Rok wcześniej, jako jedną z intencji niosłem w duszy w pieszej, dwutygodniowej pielgrzymce na Jasną Górę prośbę o szybkie nastanie “jednej owczarni i jednego pasterza” oraz łaskę rozpoznania Chrystusa, gdyby wrócił za mojego życia. Bolał mnie fakt braku jedności między chrześcijanami, szczególnie między Kościołem Katolickim a Kościołem Prawosławnym.

Zdawałem sobie sprawę, że dogmatycznie są prawie identyczne. Gdy byłem małym chłopcem wierzyłem, że doczekam ich zjednoczenia. Całe życie gorąco kibicowałem Janowi Pawłowi II w jego wysiłkach na rzecz dialogu ekumenicznego. Kupiłem tę książkę. Notka na jej końcu poświęcona bahaizmowi okazała się bardzo krótka. Nie satysfakcjonowało mnie to.

Po powrocie rozpocząłem poszukiwania szczegółowych informacji w lokalnej bibliotece. Zadanie poważnie utrudniało częste ograniczanie opisu do wymienienia głównych zasad po przecinku oraz niejednokrotnie brak jakiegokolwiek hasła związanego z wiarą bahá’i w pozycjach religioznawczych.

Wyczerpującym źródłem okazała się dopiero oficjalna strona polskiej wspólnoty www.bahai.org.pl. Okazało się, że bahaitów w Polsce jest mniej niż przypuszczałem. W dużych miastach, do których najłatwiej byłoby mi dotrzeć, nie było aktywnych zgromadzeń. Z witryny dowiedziałem się o prezentacji wiary bahá’i odbywającej się corocznie na Uniwersytecie im.M.Kopernika w Toruniu. Wiązałem z nią spore nadzieje. Wysłałem e-mail z pytaniem o termin najbliższej. Odpowiedź mnie zasmuciła - prezentacja jest pokazywana każdej wiosny, a ja pytałem latem. Przede mną prawie rok oczekiwania. Mój zapał minął. Sprawę przestałem drążyć.

Slowa ukryte / Fot. Kushtar MamytalievAtrakcyjność idei Bába i Bahá’u'lláha oraz podskórne przeświadczenie o tym, że współczesna ludzkość potrzebuje nowego objawienia nie dawały mi spokoju. Po kilku miesiącach napisałem drugiego e-maila - tym razem z prośbą o przesłanie mi literatury. Otrzymałem ją w ciągu tygodnia. Zachwyciły mnie modlitwy i "Słowa ukryte" objawione przez Bahá’u'lláha.

Im bardziej zagłębiałem się w słowa Bába i Bahá’u'lláha, tym jaśniejsze było dla mnie, że są oni Posłańcami Boga na dzisiaj. Stopniowo zacząłem wzbogacać moje życie duchowe modlitwami bahaickimi. Silnie przemawiała do mnie ich całkowita bezpośredniość w relacji z Bogiem oraz wolność od dogmatyki. Są one uniwersalne w takim stopniu, że żaden szczerze wielbiący Stwórcę nie śmiałby ich odrzucić!

Pewnego dnia przeczytałem słowa Abdu’l-Bahy, syna Bahá’u'lláha, które poruszyły mnie i sprowokowały do zdefiniowania mojej tożsamości: “Człowiek, który żyje życiem zgodnym z nauką Bahá’u'lláha, jest już bahaitą”. Czy ja jestem bahaitą? Długo nad tym się zastanawiałem… Bahaizm jest pozbawiony rytuału przejścia. Wyznawca nie przyjmuje nawet nowego imienia. Moment, w którym stajesz się bahaitą, nie jest uchwytny. Czy było to w chwili, kiedy czytałem wspomniane słowa Abdu’l-Bahy? Czy wtedy, gdy zobaczyłem zdjęcie Świątyni Lotosu? A może byłem nim przez całe życie?

Postanowiłem oficjalnie zarejestrować się jako bahaita. W tym celu wysłałem prośbę o kartę deklaracyjną. Otrzymałem ją pocztą i wypełnioną odesłałem. Miałem 19 lat. Użyłem drogi listownej, ponieważ wciąż nie było mi dane poznać osobiście żadnych bahaitów. Kilka tygodni później w Warszawie poznałem pierwszych. Kilka miesięcy potem uczestniczyłem jako słuchacz w prezentacji wiary bahá’i. Przyjęcie objawienia Bába i Bahá’u'lláha uważam za najważniejszą i najwspanialszą decyzję, którą podjąłem w moim niedługim życiu.

Zobacz video z Robertem na Youtube

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Pan ma racje - niestety nie ma tam forum - powiem im - moze powstanie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pan ma racji - niestety nie ma tam forum - powiem im - moze powstanie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

??? Po co? A czy na stronie www.bahai.org.pl istnieje możliwość pogadania z innymi, wymiany myśli np. na forum? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

ale po co szukac jakis grupki bahaitow - mamy oficjalna stronke www.bahai.org.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

Są też na NK: http://nk.pl/school/184546/25

Komentarz został ukrytyrozwiń
Aurelia Stelling
  • Aurelia Stelling
  • 16.01.2011 14:49

Dziekuje Robertowi za ta wspaniala historie! Jakie to szczescie dla mnie znac cie osobiscie i obserwowac jak zyjesz ta wspaniala wiara.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy tekst. Urzekają głębokie przemyślenia autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapraszam takze do mojego blogu www.bahaizm.blogspot.com

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.