Pozycja materiału w rankingach:
Przed egzaminem z historii na korytarzu pada stwierdzenie: "Nienawidzę historii. Po co się uczyć o czymś co już było?". Trzeba dodać, że chodzi o historię Polski XX wieku. Na takie pytanie pierwej opadają ręce, ale odpowiedzieć trzeba.
Wracając do pytania: "Po co się uczyć o czymś co już było?". Chociażby po to, żeby nie mówić, że czasy ciężkie, bo czasy są złote tylko my nie umiemy ich docenić i dostrzec ich ukrytej światłości. Podstawowa wiedza z historii Polski XX wieku wystarczy, żeby odkryć, że można chodzić po mieście i nie dostać kulki od żołnierza Wermachtu, albo stracić rodziców w łapance. Łatwo też przekonać się, że żyjemy w czasach, w których pragnęło żyć wielu i wielu oddało życie za nie. Zobacz także:
Artykuły
(7)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.10)
Wiek: 23 | Miejscowość: Kielce | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Rafał Gdak 08.02.2010 12:21
5* Obserwuję ten sam problem. Zapomina się o związkach przyczynowo-skutkowych, które nauka historii pozwoli zrozumieć. Pomijam już wielokrotnie powtarzane zdanie z muzeum w Auschitz: "naród, który zapomnie o własnej historii, jest skazany na jej powtórzenie".
Małgorzata Najda 07.02.2010 21:51
Słuszna uwaga. Oby jak najwięcej osób tak myślało. Ludzi trudno zaspokoić, wciąż chcą więcej. Mamy w końcu powiedzenia: "dasz palec a wezmą cała rekę" lub " apetyt rośnie w miarę jedzenia"