Facebook Google+ Twitter

Historii zapisanej na szklanym negatywie część druga

Postaci ze zdjęć znalezionych na strychu w domu w Świbnie nie są już anonimowe. Na apel Gdańskiego Archipelagu Kultury odpowiedziało wiele osób, wśród nich rodzina sportretowanych.

Do niedawna jeszcze anonimowi bohaterowie zdjęć na nowo odzyskali swoją tożsamość, a wszystko dzięki Annie Boismard, z domu Wróblewskiej: wnuczce autora zdjęć i córce jednej z kobiet uwiecznionych na fotografii - poinformowała Wiadomości24.pl Anna Urbańczyk, kierowniczka gdańskiej Wyspy Skarbów. Szklane negatywy przedstawiają właśnie najbliższych oraz przyjaciół domu Anny Boismard. Wśród uwiecznionych na zdjęciu postaci, pani Anna rozpoznała m.in. swojego dziadka Wojciecha Gadulskiego, będącego również autorem zdjęć, a także matkę Marię Annę Wróblewską, z domu Gadulską oraz przyjaciela dziadka, Jana Podgórskiego, dowódcę oddziału AK w powiecie lubelskim.

Wojciech Gadulski, fotograf, społecznik i dowódca oddziału AK. / Fot. reprodukcję wykonał Adam Fleks GTFDzięki opowieściom pani Anny udało się wstępnie naszkicować historię rodziny Gadulskich. Dziadek pani Anny mieszkał w Warszawie. Był nie tylko znanym fotografem, lecz przede wszystkim oficerem Wojska Polskiego. W czasie okupacji niemieckiej, by chronić rodzinę, Wojciech Gadulski przeniósł się do miejscowości Wandalin (powiat lubelski), tam został dowódcą oddziału AK. To właśnie z tego okresu pochodzi znaczna część fotografii.

Po wojnie, wiedząc o zburzonej Warszawie, postanowił zacząć nowe życie nad morzem. Za miejsce pobytu wybrał Śpiewowo, obecne Świbno. Pani Anna wspominała pracownikom gdańskiej placówki, że dziadek był wielkim społecznikiem. Dzięki jego wysiłkom już w 1947 r. zelektryfikowano Świbno, wcześniej niż inne dzielnice Wyspy Sobieszewskiej. Władysław Gadulski przyczynił się też do adaptacji kaplicy menonitów na potrzeby Kościoła katolickiego oraz był pierwszym organistą w tej kaplicy. Jako były żołnierz AK nigdy nie doczekał się uznania i szacunku ze strony ówczesnych władz. Zmarł w 1948 roku na gruźlicę, został pochowany na cmentarzu w Sobieszewie.

Rodzice pani Anny: Maria Anna Wróblewska z domu Gadulska (26.01.1923 - 27.08.1993) i Jerzy Maciej Wróblewski przez całe życie związani byli ze Świbnem.Maria Anna Wróblewska, z domu Gadulska. / Fot. reprodukcję wykonał Adam Fleks GTF, orygnał Wojciech Gadulski Rodzina Władysława Gadulskiego jest od wieków zasłużona dla Polski. Jego przodkowie nazywali się Gadomscy, pochodzili z Wielkopolski i brali czynny udział w Powstaniu Styczniowym. Z powodu represji zaborczych władz, zmienili nazwisko i osiedlili się w Galicji, w Krakowie, gdzie do tej pory żyją potomkowie z rodu.

Nagrobek Gadulskich na cmentarzu w Sobieszewie. / Fot. Kamil Leński W obecnej chwili z rodziny Wróblewskich oprócz pani Anny Boismard żyją dzieci brata pani Anny-Wojciecha: Ewa i Piotr. Piotr z rodziną mieszka w Niemczech, a Ewa - w Gdańsku. Pani Ewa również brała udział w rozwiązywaniu zagadki gdańskiego znaleziska.

Historia tego znaleziska jest interesująca z jeszcze jednego względu. Szklanymi negatywami, znalezionymi, co ciekawe, wiele lat wcześniej, zainteresował się dopiero w marcu 2008 Adam Fleks, prezes Gdańskiego Towarzystwa Fotografii, który widząc, że przedstawiają one Wyspę Sobieszewską, zaproponował współpracę Wyspie Skarbów, a następnie wykonał reprodukcję zdjęć. Znalazca zdjęć chce pozostać anonimowy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Oczywiście plus za ciekawy tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.