Facebook Google+ Twitter

Hiszpania - Francja 1:3. Zidane genialny!

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2006-06-28 08:27

Jednak wielki "Zizou" powrócił. Wspaniałe przypieczętowanie wygranej Francuzów!

Zidane nadzieją na awans

Zapowiadał się wspaniały mecz 1/8 finału. Do wymienionej wcześniej wspaniałości jednak pozostaje dystans. Nieznaczny lecz jednak. Francuzi podczas pierwszej połowy rozgrywali piłkę w środku boiska, głównie za sprawą Zinedine Zidane'a, który wrócił do składu. Kolejny wielki powrót. Jednak oglądając jego poczynania na boisku, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że to nie ten Zidane co kiedyś. Nie widać tych wspaniałych parad z piłką w głąb pola, i spektakularnych dryblingów. Jedyne co pozostaje temu 34-letniemu piłkarzowi to ogląd pola gry. Mimo wszystko, to już nie ten sam Zidane co kiedyś... A szkoda. Lecz on jednak nie składa broni.

Jaka gra?

Hiszpania grała mniej przy piłce niż Francja, miała także mniej akcji podbramkowych. Jednak to ona jako pierwsza strzeliła bramkę. I to już przy swojej pierwszej akcji. W 28. minucie, po rzucie karnym był już wynik 1:0 dla Hiszpanów. Wtedy nastąpiło lekkie ożywienie meczu. Hiszpanie coraz częściej bywali pod bramką Francuzów, natomiast liczne ataki ofensywy francuskiej zostały hamowane za sprawą offside'ów. Jak zwykle "ofiarą" padał Henry. Jednak w 41. minucie po dograniu przez Vieirę, bramkę strzelił Ribery. W momencie podania Henry znowu (po raz 6) był na spalonym, lecz nie brał udziału w akcji, co zezwoliło na grę Ribery'ego.

Jakieś zmiany w drugiej połowie?

Druga połowa podobna była do pierwszej. Hiszpanie mieli może trochę więcej akcji, a piłka przez większość czasu była przez nich rozgrywana (55 proc.).W drugiej połowie zobaczyliśmy dwie żółte kartki, po jednej dla każdej ze stron. Ale...!

84. minuta. Padła druga bramka dla Francuzów!

Akurat, gdy zabieram się do pisania drugiej części tekstu, Francja strzela drugiego gola. Z rzutu wolnego piłka poszła na przedpole i Vieira, po dośrodkowaniu Zidane'a, zdobywa głową bramkę.Wydaje się zatem, że to koniec marzeń Hiszpanów o ćwierćfinale.

90. minuta - to jednak koniec dla Hiszpanów w tym turnieju! Do bramki trafia Zidane. Wynik zostaje podbity przez genialnego Francuza do 3:1.

Namiastka finału z 98 roku

Po dobnie jak w roku 98, tylko że stawka trochę mniejsza, bo półfinał. Brazylia i Francja spotkają się w ćwierćfinale. Dwie potężne drużyny, a co za tym idzie - fantastyczne emocje!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.