Facebook Google+ Twitter

Hiszpańska batalia o ligowe punkty. Zapowiedź 29. kolejki La Liga

Nie zakończyła się jeszcze w pełni 28. kolejka Primera Division, a myślami trzeba być już w kolejnej - wszystko przez napięty terminarz decydującej fazy walki o tytuł najlepszej ekipy w Hiszpanii. Barcelona i Real znów powalczą o punkty!

Sonda

Czy Real Madryt "zgubi" kolejne punkty?

 / Fot. EPA/JAVIER LIZONW poniedziałek, tj. 19 marca, swój mecz rozegrają jeszcze dwie ekipy - Espanyol Barcelona oraz Racing Santander. Końcowy gwizdek będzie oznaczał, że 28. kolejka w pełni się zakończyła (chociaż de facto będzie to dopiero 27. mecz rozegrany przez wszystkie drużyny z La Liga. Wszystko przez strajk piłkarzy na początku sezonu). Spotkanie może nie wpłynie drastycznie na układ tabeli, jednak jest tak samo ważne, jak każde inne. Espanyol ma szanse na 6. lokatę. Racing z kolei może po raz pierwszy od dawna opuścić strefę spadkową i zrzucić tam Villarreal. Kantabryjczycy zajmują odległe 18. miejsce.

Wtorek, czyli rozgrzewka z Barceloną


Dzień później, czyli 20 marca, odbędą się pierwsze dwa mecze nowej kolejki Primera Division. Jako pierwsi zagrają zawodnicy Osasuny oraz Getafe. Gospodarze posiadają cenny atut, jakim jest magia własnego boiska - na Estadio Reyno de Navarra górą były tylko dwa zespoły i wcale nie była to FC Barcelona, która uległa w Pampelunie 2:3. Potykał się również Athletic Bilbao. Levante, Valencia (która urwała zaledwie jeden punkt). Zwycięsko wyjeżdżał stąd tylko Racing oraz Atletico Madryt. Real Madryt? "Królewscy" jeszcze na tym stadionie nie grali, ale to zupełnie inny temat. Czy Getafe stać na wygraną? Statystyki mówią że nie bardzo, ale w futbolu wszystko jest możliwe. Ja daję jednak szanse Osasunie, która u siebie jest naprawdę mocna.

Gdy na Estadio Reyno de Navarra piłkarze będą wchodzić na drugą połowę spotkania, na Camp Nou gracze FC Barcelony podejmą Granadę - 15. zespół La Liga. Nie przewiduję niespodzianek - Katalończycy powrócili na zwycięską ścieżkę, choć sam Guardiola, po pewnym zwycięstwie nad Sevillą, ponownie powiedział, że "liga jest już przegrana". Trener Barcy po raz pierwszy nie znalazł jednak posłuchu u swoich piłkarzy, którzy jakby "na złość" pokazują że mistrzostwo wcale nie jest przesądzone. Tym bardziej, że Real Madryt po raz pierwszy od 11 kolejek potknął się, przez co strata Barcelony do "Królewskich" nieco stopniała.

Skład "Dumy Katalonii" nie ulegnie zmianie jeśli chodzi o powołania. Co prawda z drużyną trenuje Eric Abidal, ale Francuz w tym sezonie nie wybiegnie już na murawę żadnego stadionu, a i nie wiadomo, czy w ogóle kiedykolwiek już wybiegnie na nim, jako profesjonalny piłkarz. Niejeden sympatyk "Blaugrany", widząc że sprawa jest niezwykle poważna (Abidala czeka przeszczep wątroby), chciałby aby Eric został wprowadzony na ostatnie minuty mecz z Granadą, by móc się pożegnać ze wszystkimi kibicami. Byłaby to niewątpliwie niesamowita i rzadko spotykana sytuacja w futbolu. Dobrą wiadomością jest powrót do treningów Ibrahima Afellaya, choć Holender nie trenuje jeszcze na pełnych obrotach.

Jak zawsze przed meczem z Barceloną, trener teoretycznie słabszej drużyny mówi wprost: "zdobycie choćby jednego punktu z Barceloną jest niezwykle trudne, ale nie niemożliwe". Słowa te, które stanowią swoisty szablon, wypowiedział tym razem Abel Resino - szkoleniowiec Granady.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.