Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23873 miejsce

Hiszpańska królowa o plebejskich korzeniach

Jeszcze rok temu miłościwie panujący Juan Carlos Carlos I, król Hiszpanii, zaprzeczał, jakoby nie nosił się z zamiarem zrzeczenia się tronu. Pierworodny syn hrabiego Barcelony, wnuk ostatniego króla Hiszpanii, Alfonsa XIII, jednak ustąpił...

O Juanie Carlosie trudno powiedzieć coś pozytywnego, znając jego erotyczne przygody z młodymi kobietami, o synu Felipe zaś cokolwiek, bo dotąd nie był bohaterem żadnej afery. Wiadomo jedynie, że uważa się go za najlepiej wykształconego władcę w Europie, chociaż nie posiada tytułu profesorskiego. Na edukację Felipe Juaan Pablo Alfonso de la Santisima Trynidad y dde Todos los Santos de Borbón y de Grecia, składa się liceum w Kanadzie, prawo w Madrycie, zaś tytuł magistra uzyskał w Georgetown University. Ponoć wchłonął też nieco ekonomii na różnych kursach.

Jeśli porównać Felipe z ojcem Juanem Carlosem, Hiszpanie bardziej jego lubią, choć nie wiadomo za co? Może za urodę odziedziczoną po ojcu? Bo jako postać jest osobą bezbarwną i nie ma za sobą żadnych erotycznych szaleństw. W życiu parokrotnie niefortunnie dobierał sobie partnerki. Ale kiedy wpadł w objęcia reporterki Letizii Ortiz Rocasolano, świata poza nią nie widział. Hiszpanie byli niezadowoleni – dziewczyna z ludu (ojciec dziennikarz, matka pielęgniarka, dziadek taksówkarz) w dodatku jeszcze rozwiedziona. Mając 24 lata Rocasolano wżeniła się jednak w monarchię. Powszechnie uważano, że owinęła Felipe wokół palca.

Opinie poddanych były podzielone. Jedni akceptowali jej urodę i nowoczesny styl bycia, inni wytykali jej zbytnie interesowanie się strojami i operacjami plastycznymi. Na przykład poprawienie nosa tłumaczono problemami z oddychaniem, czego rzekomą przyczyną miała być krzywa przegroda. Krążyła również plotka, że przyszła królowa cierpi na anoreksję. Ale bomba wybuchła dopiero w ubiegłym roku po ukazaniu się książki „Arios Princeska”, której autorem był jej kuzyn Dawid Rocasolano. Ujawnił on, że małżonka dziedzica hiszpańskiego tronu dokonała aborcji. Lud był skwaszony, oczekiwał królewskiego potomka, a ona go wyskrobała? Sprawa jednak szybko się wyjaśniła. Aborcja miała miejsce zanim jeszcze poznała Felipe. Ale dopuściła się przestępstwa, gdyż aborcja w Hiszpanii była wówczas dozwolona tylko w wyjątkowych przypadkach zagrażających życiu.

Droga do korony wówczas 37 letniego Juana Carlosa, miała bardzo złożony przebieg. Jego „ojcem chrzestnym” był generał Franco. .Juan pod porządkował mu się i po różnych namiętnych podbojach pojął za żonę Sophię von Schleswig-Holstein-Sönderborg, przystojną córkę króla Grecji. Urodziła mu troje dzieci, mimo, jak głosi plotka, nie sypiają już razem i ze sobą nie rozmawiają od 3 lat. W książce „Samotność królowej” opisuje, że ma na to tysiąc pięćset powodów. Że jedną z pierwszych kochanek była jego fryzjerka, a wśród damskich pereł była nawet księżna Diana. Ostatnią „szybką namiętnością” króla donżuana była 25 lat od niego młodsza niemiecka księżniczka. Monarchę zgubiło to, że kochał kobiety, a jedyną, którą zaniedbuje, jest jego żona.

W tej sytuacji dla Juana Carlosa jedynym wyjściem była abdykacja. I tak 42-letnia Letizii Ortiz Rocasolano, rozwódka o plebejskich korzeniach, pomimo wszystkich zastrzeżeń tradycjonalistów, stanie się u boku swojego męża Felipe, jedną z najbardziej podziwianych kobiet wśród europejskich koronowanych głów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Jak podają źródła internetowe, monarchia hiszpańska jest najtańsza, porównując inne dwory królewskie. Myślę, że w naszych czasach dwory królewskie są symboliczną wizytówką kraju. Obecna królowa Letizia, może mało się uśmiecha, ale ma doświadczenie w komunikacji i mediach, sądzę iż doskonale poradzi sobie w tej roli. Uważam też, że nie należy porównywać ojca z synem i teściowej z synową, bo każdy z nich jest inną osobowością.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Droga Pani Barbaro. Plebejusz to człowiek nie należący do stanu szlacheckiego i nie mających praw i przywilejów szlachcica. Np. w starożytnym Rzymie, był to człowiek nie mający pełni praw politycznych i cywilnych. Czyżby pani zdaniem obecnie dziennikarz, pielęgniarka i taksówkarz posiadali status stanu szlacheckiego? Ponadto nie słyszałem, żeby ten zwrot należał do obraźliwych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogi autorze, proszę sięgnąć po definicję plebsu i plebejskiego pochodzenia. Np. do
http://pl.wikipedia.org/wiki/Plebs_%28%C5%9Bredniowiecze_i_nowo%C5%BCytno%C5%9B

ojciec dziennikarz, matka pielęgniarka, dziadek taksówkarz, to chyba nie jest najniższa, najbiedniejsza warstwa społeczna. Pomijam już , że obecnie jest to wyrażenie nieco obraźliwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.