Facebook Google+ Twitter

Hitlerowski zbrodniarz nadal bez pochówku. Nie chcą go pogrzebać Włosi i Niemcy

Nadal nie wiadomo gdzie zostanie pochowany były szef gestapo w Brescii. Erich Priebke zmarł w Rzymie w ubiegłym tygodniu. Pochówku odmówiły władze cywilne i kościelne.

 / Fot. PLINO LEPRI/APPriebke był dowódcą akcji w wyniku której zginęło 335 partyzantów włoskich. Za każdego zabitego Niemca z jego rozkazu ginęło dziesięciu Włochów. Gdy na egzekucję przywieziono zbyt wielu jeńców kazał rozstrzelać także ich. Działo się to w 1944 r. Priebke miał 31 lat.

Uroczystości pogrzebowe zbrodniarza miały miejsce pod Rzymem, ale doszło do zamieszek i nie wiadomo, gdzie zostanie złożone ciało 100-letniego Priebkego - podaje serwis Wyborcza.pl.

Po wojnie gestapowiec uciekł do Argentyny. W 1994 r. przyznał się w wywiadzie dla telewizji do swojej przeszłości. Twierdził, że wykonywał jedynie rozkazy rzymskiego szefa gestapo. Rok później doszło do ekstradycji i pierwszego procesu, w którym został uniewinniony. W kolejnym zapadł wyrok dożywotniego pozbawienia wolności. Priebke przebywał w areszcie domowym, gdzie zmarł w wieku 100 lat.

Priebke był negacjonistą. Zaprzeczał istnieniu komór gazowych. Nigdy nie przeprosił i nie wyraził skruchy. Po jego śmierci pogrzebu odmówiły władze Rzymu i kościelne. "Jesteśmy miastem antynazistowskim, które dramatycznie ucierpiało w czasie wojny. Jego grób w Rzymie to byłaby obraza dla miasta" - mówił Ignazio Marino.

"Ojciec może być pochowany choćby i w Izraelu! W ten sposób wszyscy będą zadowoleni. Szczególnie oni" - powiedział przez telefon dziennikarzom zirytowany syn zbrodniarza. "Dlaczego ludzie nie zwracają uwagi na to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, w Syrii, Iranie, a nawet na tych biednych ludzi z Lampedusy? Czemu zawzięli się na człowieka, który działał w czasie wojny zakończonej ponad 60 lat temu? To niesprawiedliwe" - dodał.

Trumna z ciałem Priebkego została przewieziona na lotnisko wojskowe. Włosi chcą rozwiązać konflikt we współpracy z Niemcami. Nie będzie to łatwe, bo przyjęcia ciała odmówiło już rodzinne miasto zbrodniarza. W sprawę włączyło się tradycjonalistyczne Bractwo Św. Piusa X, które zaproponowało uroczystość pogrzebową. Ostro jednak zareagował biskup Albano Marcello Semeraro, który stwierdził, że "Lefebryści nie należą do Kościoła".


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

To jest właśnie sprawiedliwe, choć niewątpliwie smutne. Mógł odmówić wykonywania rozkazów, które miały zbrodniczy charakter. Prawdopodobnie by zginął, ale wybór jednak miał.
Właśnie z takich powodów (ślepego poddaństwa przełożonym-psychopatom) nazizm urósł w taką potęgę i stał się przyczyną bólu i cierpienia milionów ludzkich istot. To przez takich ludzi między innymi spora część Europy zatrzymała swój rozwój i pogrążyła się w gruzach.
Człowiek dożył sędziwego wieku, prawdopodobnie nie w biedzie. Miał ogromnie dużo czasu, by znaleźć sobie jakąś kwaterę na uboczu świata na wieczny spoczynek. Gdyby obudziło się w nim sumienie, tak by zrobił. Jak widać z tym sumieniem na starość jest różnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.