Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7314 miejsce

Hitowy weekend piłkarski

W miniony weekend piłkarscy kibice mieli okazję oglądać kilka bardzo ciekawie zapowiadających się spotkań. Hity w Polsce, Hiszpanii, Francji, Włoszech czy Anglii sprawiały, że każdy fan piłki nożnej mógł znaleźć coś dla siebie.

 / Fot. Gerry Penny PAP/EPAMecz Wisły Kraków z Legią Warszawa przez wielu uważany za hit nie tylko kolejki, ale całej rundy jesiennej, miał przynieść wielkie emocje, wspaniałe bramki i trzymać w napięciu. Niestety po raz wtóry okazało się, że jaka liga taki hit. Na stadionie w Sosnowcu, gdzie Wisła tymczasowo rozgrywa swoje mecze, wiało nudą. Oprócz strzału Brożka w słupek, jeśli dotknięcie piłki można uznać jako strzał, i zmarnowanej okazji Małeckiego, Wisła nic nie pokazała. Jeśli natomiast chodzi o Legię to przerwała ona, po bramce Radovicia, trwającą dwanaście lat złą passę niepowodzeń w meczach z Wisłą na wyjeździe i tyle należałoby powiedzieć o grze warszawskiego zespołu. Wisła Kraków - Legia Warszawa 0:1.

Piątkowy mecz zawiódł oczekiwania kibiców, jednak fani piłki nożnej w Polsce mieli w ten weekend na czym oko zawiesić, a to za sprawą piłkarzy Ruchu Chorzów i Jagiellonii Białystok. W niedzielne popołudnie zawodnicy tych klubów stworzyli bardzo dobre widowisko, obfitujące w bramki, a bohaterami tego spotkania byli napastnicy "Niebieski" Sobiech i Niedzielan. Ruch Chorzów - Jagiellonia Białystok 5:2.

Czerwone Diabły - The Blues

Bitwa o Anglię - takim mianem określa się mecze pomiędzy Manchesterem United a Chelsea Londyn. Podopieczni sir Aleksa Fergusona od sześciu lat nie mogą pokonać Chelsea na ich stadionie. Szkoleniowiec Czerwonych Diabłów przed meczem zapowiadał, że czas najwyższy te niechlubną passę przerwać. Jak się jednak okazało chęci to nie wszystko. Po dość kontrowersyjnej bramce jaką strzelił John Terry, wątpliwy rzut wolny i prawdopodobny spalony, Manchester po raz kolejny z Londynu wrócił na tarczy, co gorsza w ligowej tabeli stracił fotel wicelidera na rzecz Arsenalu Londyn.
Chelsea Londyn - Manchester United 1:0.

Madryt dla Realu

Hiszpania, a przede wszystkim Madryt ekscytowały się pojedynkiem dwóch stołecznych zespołów. Murowanym faworytem miał być Real i to z kilku względów. Miliony wydane na wzmocnienie składu, wielkie gwiazdy, ostatnie słabe wyniki Atletico - to wszystko miało sprawić, że Galacticos ten mecz spokojnie wygrają i przez pół roku będą panować w Madrycie. Początek meczu zapowiadał, że przewidywany scenariusz dość łatwo się spełni. Bramki Kaki w 5. minucie i Marcelo w 25. dały Realowi pewne prowadzenie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.