Facebook Google+ Twitter

HMŚ w lekkoatletyce. Adam Kszczot dał się wyprzedzić przed metą! [Wideo]

W Stambule zakończyły się halowe mistrzostwa świata w lekkoatletyce. Ostatniego dnia najważniejsze dla polskich kibiców były finały 800 m, 4x400 m i 60 m przez płotki mężczyzn oraz 3000 m kobiet. W nich wystąpili nasi rodacy i rodaczki.

Bieg na 800 m mężczyzn / Fot. Erik van Leeuwen, licencja CC BY-SA 3.0Podczas zakończonych w tureckim Stambule halowych mistrzostw świata w lekkoatletyce w niedzielę przeprowadzono aż dwanaście finałów. Jednak polskich kibiców najbardziej interesowała rywalizacja w czterech biegach - na 800 m z udziałem Adama Kszczota, 4x400 m z udziałem naszej męskiej sztafety, na 60 m przez płotki z udziałem Artura Nogi i na 3000 m z udziałem Lidii Chojeckiej.

Największe oczekiwania były wobec Adama Kszczota. Nasz ośmiusetmetrowiec pojechał bowiem do Turcji jako lider tegorocznych światowych list w hali. Jego rezultat 1.44,57 min stawiał go w roli kandydata do medalu, również tego z najcenniejszego kruszcu. Ponadto zawodnik RKS Łódź pewnie przebrnął eliminacje i półfinały. Wydawać się więc mogło, że nie powinien mieć większego problemu z wywalczeniem medalu.

W finale biegu na 800 m Polak rozpoczął spokojnie, ale szybko objął prowadzenie. Za jego plecami czaił się jednak Mohammed Aman. Etiopczyk przyspieszył na ostatniej prostej, wyprzedzając Adama Kszczota i wygrywając z czasem 1.48,36 min. Kszczotowi, który prowadził przez większą część dystansu, wyraźnie zabrakło sił na finiszu.

Utalentowany zawodnik nie tylko nie zdobył złotego medalu, ale na ostatnich metrach dał się wyprzedzić dwóm innym rywalom, zajmując miejsce tuż za podium (1.49,16 min). To wielki zawód ze strony Adama Kszczota, który być może będzie dla niego zimnym prysznicem przed igrzyskami olimpijskimi w Londynie. "Srebro" wywalczył Czech Jakub Holusa (1.48,62 min), a "brąz" Brytyjczyk Andrew Osagie (1.48,92 min).



O wielkim pechu mogą mówić nasi czterystumetrowcy, którzy po cichu również liczyli na medal. Polacy, biegnący 4x400 m w składzie Jakub Krzewina, Marcin Marciniszyn, Grzegorz Sobiński i Łukasz Krawczuk, od początku prezentowali się bardzo dobrze. Przez trzy pierwsze zmiany plasowali się na trzeciej pozycji, uprawniającej do brązowego medalu.

Niestety, Łukasz Krawczuk, biegnący jako ostatni w polskiej sztafecie, zgubił pałeczkę i marzenia o medalu halowych mistrzostw świata prysły. Polacy finiszowali na szóstej pozycji (3.11,86 min), ale po dyskwalifikacji Amerykanów zostali sklasyfikowani na piątym miejscu. Wygrali Brytyjczycy (3.04,72 min) przed zawodnikami z Trynidadu i Tobago (3.06,85) oraz Rosjanami (3.07,35).

Bieg mężczyzn na 60 m przez płotki / Fot. Erik van Leeuwen, licencja CC BY-SA 3.0Medalu nie wywalczył również Artur Noga, który rywalizował w finale biegu na 60 m przez płotki. Nasz płotkarz uzyskał czas 7,74 s i został sklasyfikowany na ostatniej, ósmej pozycji. Medal złoty zdobył Aries Merritt ze Stanów Zjednoczonych Ameryki (7,44 s). Medalem srebrnym musiał się zadowolić faworyzowany Chińczyk Xiang Liu (7,49 s), a "brąz" przypadł Francuzowi Pascalowi Martinot-Lagarde (7,53).

Jedyną kobietą w polskiej reprezentacji, która wystąpiła w jednym z niedzielnych finałów była Lidia Chojecka. Lekkoatletyczna weteranka wprawdzie nie wywalczyła medalu, ale zaprezentowała się z dobrej strony. Rezultat 8.56,86 min pozwolił jej na zajęcie wysokiej szóstej lokaty. Wygrała niespodziewanie Kenijka Hellen Onsando Obiri (8.37,16 min) przed faworytką Meseret Defar z Etiopii (8.38,26) i jej reprezentacyjną koleżanką Gelete Burką (8.40,18).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Magdalenka
  • Magdalenka
  • 11.03.2012 20:28

A ja oglądałam i widziałam, że zgubił pałeczkę, wprawdzie po kontakcie z Rosjaninem, no ale ją zgubił :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Krawczuk nie zgubił pałeczki tylko została mu ona wytrącona przez Rosjanina:-(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.