Facebook Google+ Twitter

Hodowca trupów w służbie nauki. Recenzja „Trupiej farmy” B. Bassa

Istnieje miejsce, w którym na niewielkiej przestrzeni leżą ludzkie zwłoki. Jedne zakopane, spoczywają w grobach, inne leżą na spalonej słońcem ziemi, jeszcze inne dryfują po powierzchni wody lub spoczywają w bagnach. To nie żart, to nauka.

Sonda

Ta recenzja:

Okładka książki / Fot. materiały WydawcyCo łączy mrowiska i groby Indian? Jak mrówki mogły rozwikłać tajemniczą zagadkę ukrytych cmentarzysk Arikara? Jak po fragmencie ludzkiej czaszki można na pierwszy rzut oka stwierdzić, że jej właściciel padł ofiarą zabójstwa przez podpalenie a nie zginął w zwykłym pożarze? Czy pozycja ciała wiele mówi o rodzaju śmierci? I w końcu co sprawia, że jedne ciała poddają się mumifikacji a inne od razu się psują?

Dr Bill Bass, amerykański naukowiec, w 1971 dokonał prawdziwego przełomu w naukach antropologicznych tworząc ośrodek badań, który dziś funkcjonuje pod nazwą Trupia Farma. Rozmach przedsięwzięcia, jak i jego kontrowersyjny charakter, a zarazem nieocenione znaczenie w rozwoju współczesnych badań nad ludzkim ciałem, zapewniły mu trwałe miejsce w historii nauki.

Zmarli mogą przemówić


Usłyszeć zmarłych to niekoniecznie znaczy mieć szósty zmysł lub ponadprzeciętną wrażliwość, która zmieni nas w medium, to znaczy raczej mieć odpowiednią wiedzę i umieć odczytywać to, co chociaż widoczne gołym okiem, nie zawsze jest w stanie być zinterpretowane bez wtajemniczenia.

Antropolodzy sądowi nierzadko stają przed odpowiedziami na trudne pytania. Czy otwory rany zostały zadane kuchennym nożem, szpikulcem do owoców, śrubokrętem, a może sztyletem? Jaka piła przecięła kość? I skąd wiadomo, że kość ta należała do człowieka? Na ten temat, dzięki dr Billowi Bassowi, powstały setki prac naukowych jego studentów, pozwalające wybranej garstce ludzi zgłębiać tajniki narzędzi zbrodni oraz śladów jakie po sobie pozostawiają. Wciąż jednak najważniejszym nośnikiem informacji, jest nie samo ciało, które jak wiemy dzięki Trupiej farmie ulega rozkładowi, lecz kości na trwale zapisujące ślady.

Ciało się rozkłada; kości pozostają. Ciało zapomina i wybacza dawne urazy; kość może się zagoić, ale zawsze pamięta; (…) uderzenie rękojeścią pistoletu w skroń, ostrze wbite między żebra. Kości zatrzymują takie chwile, utrwalają je i pokazują każdemu, kto ma dosyć wiedzy i doświadczenia, by dojrzeć to bogactwo danych, by usłyszeć cichy szept zmarłych.

Każdy z nas na pewno nie raz zastanawiał się, co dzieje się z ciałami ludzi, którzy zapisują je za życia nauce. Zapewne służą one do wielu eksperymentów, badań lub stają się materiałem doświadczalnym, na którym trenują przyszli lekarze. Być może też, spotyka je taki sam los, jaki spotyka ciała z lasów Tennessee. Trafiają tam ofiary wypadków, ciała bezdomnych, ale też i ludzi, którzy jeszcze za życia, świadomie deklarują chęć oddania się w służbę nauki, właśnie dr Bassowi.

Poukładane potem w różnych miejscach, poddawane są działaniu sił natury i wpływom czynników atmosferycznych spowalniających lub przyspieszających ich rozkład. Wtedy grono naukowców z dużą wnikliwością bada jakim procesom uległy, spoczywając na specjalnie do tego przeznaczonym terenie, a wszystko to pod okiem mentora i największego autorytetu, dr Billa Bassa, który pchnął machinę śmierci, depcząc jej po piętach.

Kiedy dokonujemy ekspertyzy sądowej ciała - mówiłem studentom - najważniejszym celem jest dokonanie identyfikacji. Jeśli to możliwe, staramy się określić przyczynę śmierci (formalnie rzecz biorąc, tylko lekarze sądowi mogą określić przyczynę śmierci: my, antropolodzy, nazywamy rzeczy, takie jak rany postrzałowe i kłute, „rodzajem śmierci”). Zanim jednak stwierdzimy, kim była dana osoba i jak umarła - a nie zawsze da się to stwierdzić - zaczynamy od Wielkiej Czwórki: płci, rasy, wieku i wzrostu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

BRA-WO!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.