Facebook Google+ Twitter

Hoffman: Od początku wiedziałem, że Piłsudskiego zagra Olbrychski

Współautorzy: Piotr Drabik

W jednym z krakowskich kin sieci Cinema City w Galerii Kazimierz, z dziennikarzami spotkali się twórcy filmu "1920 Bitwa Warszawska". Na spotkanie przybyli m.in. reżyser Jerzy Hoffman oraz twórca zdjęć do produkcji, Sławomir Idziak.

Spotkanie z twórcami filmu "1920 Bitwa Warszawska" / Fot. Sławomir Ostrowski Nie da się ukryć, że polska superprodukcja pod tytułem "1920 Bitwa Warszawska" jest najbardziej oczekiwaną premierą nad Wisłą w tym roku. Film, opowiadający o wielkim zwycięstwie wojsk pod dowództwem Józefa Piłsudskiego nad bolszewikami, na pewno przyciągnie do sal kinowych w całym kraju.

Co istotne, produkcja została zrealizowana w trójwymiarowej technologii, więc
jest szansa na niezwykłe, wizualne doznania. „1920 Bitwa Warszawska” będzie miała swoją ogólnopolską premierę w piątek.

Dzień wcześniej po pokazie prasowym w krakowskiej Galerii Kazimierz z dziennikarzami spotkali się twórcy tej niezwykłej produkcji. Wśród nich nie zabrakło reżysera, Jerzego Hoffmana oraz wybitnego polskiego operatora, Sławomira Idziaka.Sławomir Idziak / Fot. Sławomir Ostrowski

„Od samego początku wiedziałem, że Piłsudskiego musi zagrać Olbrychski. Na Nataszę Urbańską postawiłem dlatego, że jest znakomitą wokalistką i tancerką o nieprzeciętnej urodzie. Poza tym jest utalentowana aktorsko i doskonale odegrała postać Oli, rewiowej aktorki” - mówił przedstawicielom mediów reżyser „1920 Bitwy Warszawskiej”.

Twórca filmu bronił wykorzystania modnej ostatnio technologii 3D. Również Sławomir Idziak zwracał uwagę, że trójwymiar jest przyszłością kinematografii i polscy filmowcy mogą odegrać sporą rolę w popularyzacji tego rozwiązania na starym kontynencie.

Na konferencji prasowej niestety nie pojawił się odtwórca głównej roli w historycznym widowisku czyli Borys Szyc. Mimo to, emocji nie brakowało. Jerzy Hoffman / Fot. Sławomir OstrowskiJerzy Hoffman bardzo negatywnie wypowiedział się o recenzjach krytyki filmowej jego najnowszej produkcji. Ponadto uznał, że „1920 Bitwa Warszawska” nie powinna być podstawowym źródłem wiedzy na temat jednej z najistotniejszych konfrontacji wojennych w historii Polski.

„Jestem dumny, że mogłem brać udział w powstawaniu tego filmu. Nie żałuję ani jednej sekundy spędzonej na planie” – dodał Sławomir Idziak.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Filmoznawca
  • Filmoznawca
  • 30.09.2011 18:45

Dlaczego???
Proszę o konkrety.

Komentarz został ukrytyrozwiń
nhm
  • nhm
  • 30.09.2011 16:54

ten film to chała do kwadratu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.