Pozycja materiału w rankingach:
- Lawina ruszyła, ona zleci, nasza chatka będzie stała, trochę zasypie się śniegiem i będzie jak było. Tylko w chatce nie będzie Kurskiego i Ziobry. Pojechali do Brukseli i zbaranieli - takimi słowami Adam Hofman podsumował w czwartek postępowanie dwóch europosłów w TVN24. Co ciekawe, nie wspomniał o Tadeuszu Cymańskim, który również dostał wezwanie przed sąd. Decyzja już zapadła?
Adam Hofman zapowiedział, że w piątek decyzja o wykluczeniu z partii Zbigniewa Ziobry i Jacka Kurskiego może zostać podjęta albo odroczona. - Cały czas wyciągnięta ręka prezesa jest aktualna - przekonywał. Hofman uważa, że decyzja, jaką muszą podjąć politycy jest dla nich trudna, bo to decyzja o dymisji. - Nie dodali tylko, że prezes powiedział na Komitecie, że jeśli powrócimy do zaufania, czyli jeśli panowie przestaną szkodzić partii, to powrócą na swoje stanowiska - zauważył. Zobacz także:
Artykuły
(164)
Galerie
(6)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Dziękuję za 3 ostatnie lata. Wiele się nauczyłem. Pozdrawiam.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Łukasz Brzezicki 04.11.2011 20:06
Cymański, Kurski i Ziobro wykluczeni z PiS.
tomek 04.11.2011 14:37
Ale się Adaś Wazelinka Hofman rozhuśtał,teraz na pewno został pierwszym giermkiem Prezesa.
Łukasz Brzezicki 04.11.2011 14:20
@R.Ramark
>Panie Łukaszu ja wiem, że Pan przebiera szybko nóżkami żeby dostać Etat w W24 ale może trochę pracy nad warsztatem? To,że Pan jest zwolennikiem Partii Odnowy nie zwalnia Pana z pisania do ''rzeczy''.
Natomiast komentarze tego typu (to już kolejny pod moim adresem) zwalniają Pana z prawa i obowiązku bycia dziennikarzem obywatelskim. "zwolennik Partii Odnowy", "lewacy", "etat w W24" - nie będę tego komentował, bo nie ma sensu. Pozdrawiam, i życzę więcej luzu. Prawi i Sprawiedliwi się nie rozsypią, a Kaczyński do śmierci będzie wodzem.
e 04.11.2011 13:38
To towarzystwo trzeba rozpędzić . I jedni i drudzy nic nie warci. Teraz elektorat pisowski powinien się przekonać jacy są właściwie pisowcy .
Robert Ramark 04.11.2011 11:11
@Autor-''Nie dodali tylko, że prezes powiedział na Komitecie, że jeśli powrócimy do zaufania, czyli jeśli panowie przestaną szkodzić partii, to powrócą na swoje stanowiska - zauważył. '' Panie Łukaszu ja wiem, że Pan przebiera szybko nóżkami żeby dostać Etat w W24 ale może trochę pracy nad warsztatem? To,że Pan jest zwolennikiem Partii Odnowy nie zwalnia Pana z pisania do ''rzeczy''. Może Pan poprawi swoje ''myśli''- liczba pojedyncza, mnoga, związek przyczynowo skutkowy?
Marek Chorążewicz 04.11.2011 10:20
Fajne towarzystwo.
Poczekajmy jeszcze trochę a zaczną się kąsać jak w "porządnej grupie", w której wódz już nie może zapanować nad resztą. Jeden na drugiego ma oczywiście "papiery" i tak jak przy "normalnym" rozwodzie brud dopiero zacznie wychodzić na wierzch...
archiwum 04.11.2011 08:03
Umorzenie długu Porozumienia Centrum
Jedyna taka decyzja w 2007 roku
Cztery dni po przegranych przez PiS wyborach minister skarbu Wojciech Jasiński umorzył 692 tys. 985 zł 34 gr. długów Porozumienia Centrum, pierwszej partii Wielkiego Ekonomisty. Była to jedyna decyzja o umorzeniu długów, jaką minister skarbu podjął w 2007 roku.
Powstanie długu i próby egzekucji
Zobowiązania za telefon i wynajem pomieszczeń w budynku należącym do państwowego przedsiębiorstwa RSW "Prasa Książka Ruch" wyniosły prawie 700 tys. zł.
1.Gdy w 1990 r. RSW została postawiona w stan likwidacji, szef komisji likwidacyjnej Tomasz Kwieciński zaczął upominać się o spłatę długów za wynajem Bagateli u Jarosława Kaczyńskiego, wówczas prezesa PC. Bezskutecznie. PC była wówczas partią władzy.
2.W grudniu 1992 r. Kwieciński w trybie natychmiastowym wypowiedział partii umowę najmu. W 1993 r. sąd wydał nakazy zapłaty.
3.Za rządów SLD wierzytelności po zlikwidowanej RSW przejmuje skarb państwa. W 2004 r. uzyskuje w sądach klauzule wykonalności wcześniejszych wyroków.
4.Sąd nie może skontaktować się z likwidatorami PC. Adama Lipińskiego, który po wyborach 2005 r. był szefem gabinetu politycznego premiera Kaczyńskiego, sąd szukał w Legnicy. Minister nie odbierał wezwań, bo od lat mieszka w Warszawie.
5.Likwidatorów PC ścigał też komornik. Ale w lutym 2007 r. umorzył postępowanie, bo majątku nie znalazł.
Mimo długów interes kwitnie
1.W tym czasie założona przez Kaczyńskiego równolegle z PC Fundacja Prasowa Solidarności uwłaszcza się na państwowym majątku. Kupuje od RSW w likwidacji "Express Wieczorny", zakłady graficzne przy Nowogrodzkiej i Srebrnej. W latach 1993-95 przejmuje bez przetargu od skarbu państwa nieruchomości pod tymi budynkami.
2.Fundacja Prasowa dofinasowuje PC, także najem siedziby przy Bagateli. Kaczyński, Sławomir Siwek i Krzysztof Czabański (założyciele Fundacji) stają za to potem przed sądem. Ale sprawę w 2000 r. umorzono.
Trwają poszukiwania wnioskującego o umorzenie
Kto wystąpił z wnioskiem o umorzenie długów PC? Na razie nie wiadomo. W aktach sprawy nie ma takiego wniosku. Jasiński:
"Nie pamiętam. To była błaha sprawa. Ale na pewno nie był to Jarosław Kaczyński".
Marek Suski, poseł sPiSku - jeden z likwidatorów PC:
"Nie wiedziałem, że długi są umorzone. Nie przypominam sobie, żebym o to występował".
Tutaj należy być może wspomnieć, że Suski swego czasu sam umieścił w "Rzeczpospolitej" ogłoszenie, wzywając do ujawnienia się wierzycieli PCDziwnym zbiegiem okoliczności ogłoszenie zamieszczono w kolumnie ogłoszeń drobnych między anonsem kantoru Bilion a informacją, że jest "malarnia" do sprzedania. Ta pozorna nadrealność jest w istocie rzeczy śmiałym wskazaniem, że PC stać na spłaty sięgające biliona i nie jest to tylko malowane na wodzie.
Minister o swojej decyzji
"Dostałem sprawę na biurko"
Sąd na 14 listopada 2007 r. zaplanował rozprawę o tzw. wyjawienie majątku dłużnika. Ale decyzja Jasińskiego z 25 października spowodowała umorzenie sprawy.
"Trzeba zastanowić się, czy decyzja ministra nie zaszkodziła skarbowi państwa" - uważa Grażyna Kopińska z Fundacji Batorego.
"Dlaczego nie poczekał na decyzję sądu? I dlaczego podjął decyzję majątkową na chwilę przed oddaniem władzy? Jakby chciał oddać przysługę swemu środowisku politycznemu".
"Umorzyłem tę sprawę po wyborach, bo akurat wtedy dostałem ją na biurko" - twierdzi Jasiński.
"Te wierzytelności były nie do ściągnięcia, bo PC nie ma majątku. Sprawdzałem, czy sprawa jest czysta, bo byłem pewien, że będą chcieli mi to wyciągnąć. Te długi powinny być umorzone jeszcze za SLD. Ale tego nie zrobili, żeby mieć czym w nas walić".
Wściekły atak "Teraz My"
Z informacji, do których udało się dotrzeć dziennikarzom "Teraz My" wynika, że Ministerstwo Skarbu pod kierownictwem Wojciecha Jasińskiego najpierw wnioskowało do sądu o wyjawienie majątku Porozumienia Centrum, a później – 4 dni przed nominacją nowego ministra skarbu Aleksandra Grada - s
W Jaworznie eko-bomba nadal tyka. Skutki gorsze niż w Czarnobylu?
(odsłon: +2679)