Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20444 miejsce

Holandia (Krul)em rzutów karnych. Kostaryka odpada z MŚ

Kostaryka broniła się do samego końca, a o awansie zadecydowały rzuty karne i niesamowite parady Tima Krula.

 / Fot. By Tsutomu Takasu [CC-BY-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia CommonsJuż od początku pierwszej połowy Holendrzy próbowali zaatakować bramkę Kostaryki, ale konsekwentnie realizujący taktykę obrońcy Kostaryki nie dopuszczali do strzelenia bramki. W 22. minucie groźny strzał posłał Robin Van Persie. Nie ma jednak co ukrywać, że pierwsze minuty trochę rozczarowały widzów. Holandia przede wszystkim liczyła na stałe fragmenty gry, sporadycznie atakując. W 39. minucie dobry strzał Sneijdera ponownie obronił Navas. Bramkarz Kostaryki rozegrał naprawdę kolejny świetny mecz i nie raz obronił swoją drużynę przed utratą bramki. Pierwsza połowa skończyła się bezbramkowym remisem.

Kolejne 45 minut rozpoczęło się od bardzo nieudanego strzału Sneijdera, kiedy to piłka poleciała daleko w trybuny. Im bliżej końca spotkania tym bardziej Kostarykańczycy byli zepchnięci przez Holendrów do dramatycznej, aczkolwiek obrony. Pod koniec podstawowego czasu gry także Kostaryka zaczęła tworzyć sobie klarowne sytuacje do strzelenia
bramki Na nieszczęście Jorge Luisa Pinto w 76. minucie na noszach zniesiony został Christian Gamboa. W 82. minucie ponownie wyróżnił się Sneijder, ale Holender trafił tym razem w słupek. Swoją okazję zmarnował także Van Persie, który przy idealnym podaniu nie trafił w piłkę, Obok Navasa bohaterem Kostaryki w podstawowym czasie gry był Tejeda, który uratował swoja drużynę przed utratą bramki. Podstawowy czas gry zakończył się remisem 0:0.

 / Fot. PAP/EPAOd samego początku dogrywki widać było, że Kostaryka postawiła sobie jeden cel – przetrwanie do rzutów karnych. Jej plany próbowali pokrzyżować Holendrzy, ale mieli pecha, bo albo nie trafiali w bramkę, albo mieli problemy z dotarciem do niej. Swoje strzały zmarnował m.in. Van Perisie i Sneijder. Tuż przed końcowym gwizdkiem trener Holandii zdecydował się na zmianę bramkarzy. Za Jaspera Cillessena wszedł Tim Krul.

„Nowy” bramkarz okazał się wybawieniem dla Holendrów. Obronił dwa rzuty karne i dzięki niemu reprezentacja Holandii mogła jako czwarta drużyna cieszyć z awansu do półfinału, w którym zmierzy się już w środę z Argentyną.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.