Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

111609 miejsce

Hołd polski

Kilku byłych ministrów spraw zagranicznych napisało wspólny list w sprawie wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego o Angeli Merkel do niej samej. W jego treści znajdziemy m.in.: "wyrazić głęboki sprzeciw", "żałujemy", "solidaryzujemy się z Panią".

Chciałbym sprowokować dyskusję na temat protestu, wobec niedawnej wypowiedzi szefa PiS o kanclerz Niemiec Angeli Merkel, jaki podpisali: Władysław Bartoszewski, Andrzej Olechowski, Włodzimierz Cimoszewicz, Dariusz Rosati i Adam Daniel Rotfeld.

Pomijając kwestie trafności i delikatności samego sformułowania w książce "Polska naszych marzeń" (prezes PiS napisał, iż nie sądzi, "żeby kanclerstwo Angeli Merkel było wynikiem czystego zbiegu okoliczności (...) - Nie będę jednak tego przeświadczenia rozwijał, zostawiam to politologom i historykom") oraz wypowiedzi dla "Newsweeka" (gdzie powiedział: "Ona wie, co ja chcę przez to powiedzieć. Tyle wystarczy".

Czy nie wydaje Wam się, że ww. protest tworzy i podsyca tzw. wojnę polsko-polską? Czy prawo do takich zachowań nie powinna mieć tylko strona rządowa? Występowanie określonych grup, odłamów społecznych, frakcji itp. bezpośrednio do obcego państwa jest chyba nieporozumieniem, szczególnie, że nie występują w obronie swoich interesów czy ew. innych ważkich dla Polski spraw (bronią dobrego imienia przywódcy obcego państwa).

Ci sami panowie, którzy podpisali protest jeszcze nie tak dawno wieszali trupy i rzucali kalumnie na PiS za zwrócenie się do USA i UE z prośbą o pomoc ws. śledztwa smoleńskiego! Akurat to wystąpienie PiS uważam za słuszne, vide raport Millera napisany 'zaocznie' przy dowodach rzeczowych pozostających w Rosji i sfałszowanej dokumentacji z sekcji zwłok ofiar oraz Bóg wie czego jeszcze, bo rzeczywiście chyba wszyscy się zgodzimy, że państwo polskie poniosło klęskę dyplomatyczno-wizerunkową a nasza reputacja kraju buforowego spadła do poziomu typowej strefy wpływu w oczach Kremla.


Spróbujmy odwrócić zarzut Jarosława Kaczyńskiego - Kanclerz Merkel objęła funkcję z czystego przypadku - ciekawe jaka reakcja nastąpiła by po takim sformułowaniu. Wyobraźmy sobie teraz, że do Kanclerz Niemiec kolejny otwarty list napisze np. grupa znanych naukowców czy intelektualistów polskich, tylko tym razem z wyrazami oburzenia na jej wschodnio-niemiecki rodowód i domniemane kontakty ze Stasi. Dojdzie do paranoi gdzie rola MSZ sprowadzi się chyba do funkcji doręczyciela listów.

Reasumując, kajanie się przed obcym 'władcą' byłych ministrów spraw zagranicznych Polski przywołuje mi na myśl hołd pruski, stąd mój tytuł.
A co Wy o tym sądzicie?



Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Hajek
  • Hajek
  • 28.11.2011 16:43

Towarzystwo wzajemnej adoracji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowny Autorze,
Panska publikacja jest nadal i bdzie jeszcze dlugo aktualna. Wykazuje ona najgorsze antypolskie dewiacje politykow czesciowo samozwanczych reprezentantow Polski. Gdyby cos podobnego zdarzylo sie w Niemczech, ze niemiecki ex lub czynny polityk szukalby publicznie w obcym kraju sil majacych upodlic opozycje, to bylby to wielki skandal.

sama konstrukcja intrygi polegajacej na falszywej interpretacji wypowiedzi J.Kaczynskiego jest juz niebywalym skandalem. Przeciez nie jest zadna tajemnica to, ze byly kanclerz Niemiec jest zatrudniony przez Putina nie z powodu sympatii, tylko jako gest wdziecznosci za zdrade interesow Niemiec na rzecz Rosji. Pani Angela Merkel ma w zyciorysie i rodzinie nieukrywane przeciez sowieckie koneksje, wiec nie jest przypadkiem to, ze wlasnie ona jest nastepca putinowskiego kanclerza Schrödera.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też mi się wydaje, że to wkręto dupki.
Bardzo ciekawy materiał dołączył Mirosław Szczerbicki.
Ale czas mocno gorący, to i wahnięć nie widać żadnych w mediach "niezależnych". Wyolbrzymienie sprawy ma wyłącznie związek z aktualną sytuacją a nie z rzeczywistością.

Komentarz został ukrytyrozwiń
roman kożminski
  • roman kożminski
  • 10.10.2011 13:18

Bardzo trafny i mądry artykuł 5* - dziwi fakt że tzw. autorytety polskiej dyplomacji, piszą takie oświadczenia.
Chociaż jak wspomniał Pan Szczerbicki ,większość to TW - więc trudno mimo wszystko się dziwić że ci panowie tak reagują.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo trafna ocena tej chorej sytuacji. Można tylko dodać ,że ta sprawa nie dziwi w przypadku , gdy większość sygnatariuszy listu to byli TW, a pan Bartoszewski jest laureatem wielu niemieckich odznaczeń i nagród ,w tym finansowych. Nie widzieliśmy podobnego oburzenia na możliwosc pogorszenia relacji polsko- niemieckich po niedawnym ujawnieniu przez WikiLeaks wypowiedzi p. Sikorskiego , że "Niemcy to rosyjski koń trojański w Europie" i "wydają się mieć układ z Rosją". A przecież wymowa tych słów była jednoznaczna a powiedział to nie lider opozycji, ale aktualny minister spraw zagranicznych !!! Widać, że "co wolno wojewodzie to nie tobie ... " I racje ma tu chyba J. Kaczyński mówiąc że dla niektórych środowisk "nie ma złego kija żeby go uderzyć." . Tytuł oczywiście idealnie oddaje istotę tego, co niestety dzieje się w naszej polityce zagranicznej pod rządami PO. Pozdrawiam P. Witoldzie. ( 5* )

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.