Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

156818 miejsce

Holyfield kontra Tyson po raz trzeci? Prawda czy plotki?

Zagraniczne media coraz częściej donoszą o potencjalnym pojedynku Evandera Holyfielda z Mike'm Tysonem. Trzeci pojedynek obu pięściarzy miałby się odbyć w październiku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

MIke Tyson / Fot. PAP/EPAArtykuł opublikowany w Arabian Business, informuje że walka jest praktycznie pewna, a obu pięściarzy do pojedynku mają zachęcić rekordowe gaże - ponad 30 milionów dolarów. Część dochodów z walki ma zostać przekazana fundacji walczącej z autyzmem.

42-letni Tyson, stoczył swój ostatni pojedynek w 2005 roku, przegrywając z Kevinem McBride'm. Aktualnie walczy z olbrzymią nadwagą oraz znajduje sie pod opieką kuratora. Starszy o 4 lata Holyfield w grudniu zeszłego roku, walczył o tytuł WBA z Nikołajem Wałujewem.

Walka miałaby odbyć się na otwartym stadionie Zayed Sports City Stadium w Abu Dhabi (25 tys. kibiców pojemności) 31 października - dzień przed pierwszym w historii wyścigiem Formuły 1 w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Więcej szczegółów ma zostać ogłoszonych na oficjalnej konferencji prasowej 1 lutego.
Co na to obaj pięściarze? Oto oficjalne oświadczenie Mike'a Tysona, zamieszczone na stronie officialmiketyson.com:

"Plotki o mojej walce z Evanderem Holyfieldem są niczym innym jak właśnie plotkami. W zeszłym tygodniu, plotki donosiły o tym, że oświadczyłem się pewnej dziewczynie z Anglii, a w tym tygodniu mówią o mojej walce z Holyfieldem w październiku. Fakty są takie, że promuje swój film dokumentalny "Tyson", który wejdzie na duże ekrany 24 kwietnia, pracuję nad swoją książką oraz niecierpliwie czekam na premierę gry EA Sports Fight Night."
Mike Tyson

Również menedżer Evandera Holyfielda studzi zapały kibiców. Według Kena Sandersa, Holyfield nie ma w planach walki z Tysonem, a jego cel na przyszłość to doprowadzenie do rewanżu z Nikołajem Wałujewem. Nie wykluczone, że dzięki dobrej postawie w walce z Rosjaninem, Holyfield otrzyma kolejną szansę walki o tytuł mistrza świata w wadze ciężkiej.

Mimo że obie strony zaprzeczają doniesieniom prasowym, to wcale nie oznacza to że do pojedynku legend nigdy nie dojdzie. Tyson ogłosił swoje bankructwo w 2003 roku. Problemy finansowe Evandera Holyielda również są powszechnie znane. "Real Deal" za rewanżową walkę z Tysonem w 1996 roku otrzymał 34 miliony dolarów. Za ostatnią walkę z Wałujewem 600 tysięcy. Gaże obu pięściarzy za pojedynek nad Zatoką Perską, mają być wyższe niż z pamiętnego spotkania w Las Vegas.

Żródło:

www.fightnews.com
www.officialmiketyson.com
www.arabianbusiness.com

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

No OK Arturo. Fakt Arabowie raczej potraktowaliby to jako rozrywke, nie inwestycje. Jesli jakims cudem udaloby sie doprowadzic do spotkaniaw ringu, to wydaje mi sie, ze byloby to cos w rodzaju sparingu, a nie normalnej walki.

Tyson przerabial juz ten temat z Coreyem Sandersem. Jezdzil wowczas z bylym rywalem Goloty bodajze po Stanach i robili cyrk za niezle pieniadze, tyle ze w kaskach, w suspensoriach itd.

Inna sprawa, ze o ile dla Holy'ego nie bylby to klopot przeboksowac 12 rund, o tyle dla Tysona jest to obecnie rzecz niemozliwa.

Nadal jednak twierdze, ze tej walki nie bedzie. Zabieg marketingowy przed filmem dokumentalnym "Tyson", nic poza tym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

chętnie obejrzałbym tą walkę. Tysona zawsze się fajnie ogląda ;). Nigdy nie wiadomo co mu odbije hehehe :).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ty o tym wiesz Mareno i ja o tym wiem. Ze sportowego punktu widzenia walka nie ma sensu. Pojedynek ma być organizowany przez czołowego dewelopera ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. To oni mają wyłożyć kasę. Wątpię czy tak bardzo zależałoby im chociażby nawet na zwróceniu kosztów. Szejkowie lubią przepych i wydawać petrodolary. Jeżeli budują sztuczne wyspy i wieżowce wysokie na kilometr to mogą też zorganizować walkę bokserską;)
W tym przypadku HBO czy Showtime nie będa mieli takiego wpływu na dystrybucje jak obecnie. Poza tym są różni kibice boksu. Problem w tym że wielu z tych "kibiców" nie wie kto to jest Bernard Hopkins, oraz uważa Mike'a Tysona za najlepszego pięściarza w historii pięściarstwa.
Rozważając samo prawdopodobienstwo walki, uważam że może ona sie odbyć. To na jakim poziomie by stała, to zupełnie inna sprawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja jestem innego zdania. Moim zdaniem walka tych dwoch dziadkow nie sprzedala by sie tak, jak chcieliby organizatorzy. Wynik juz dzis mozna w ciemno typowac. Holy wygralby to jedna reka. Evander jest byc moze "towarem", ale raczej w Europie. W USA nikt nie da mu wielkich pieniedzy.

Teraz kasy w profi boksie nie robi sie na wadze ciezkiej. Zarabia sie na takich zawodnikach jak PacMan, Cotto, Mosley, czy nawet nieobliczalnym Mayordze.
Jedynymi dziadkami, ktorzy moga wzbudzic zaintersowaie Amerykanow jest Hopkins i Jones Jr.

Ponadto Tyson zapewne tez jest swiadom, ze nic nie wskoralby w takiej konfrontacji i lepiej skupic sie na filmie, czy tantiemach z gier komputerowych. To jest plotka tego typu jak Adamek vs Golota.

Kibice w USA nie wydadza kupy siana na bilety, czy na PPV majac swiadomosc, ze walka potrwa pewnie ledwie 3-5 rund, bo na wiecej Mike'woi nie starczy zdrowia. Teraz zza ocenamem chce sie ogaldac chocby takie wali jak ostatnio Mosley vs Maragrito, gdzie jest szasna na rewelacyjny boks przez 12 rund. Tu skonczylo sie szybciej, ale za to w sposob, w jaki malo kto przypuszczal, ale to jest tez urok takich pojedynkow.

W walce Holy vs Mike niespodziankiby nie bylo. Zwyciezca moglby byc tylko jeden zawodnik i pewnie zbytnio by sie nie zmeczyl. Takiego scenariusza kibice boksu i telewizja nie kupi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Początkowo też myślałem że to nic innego jak bzdura. O walce Tyson-Holyfield III spekulowano już kilkakrotnie. Ale tym razem wydaje mi się że do walki może dojść. Oczywiście główną kwestią sa pieniądze. Jeżeli obaj pięściarze mieliby dostać po ponad 30 milionów dolarów, to walka jest bardzo prawdopodobna. O ile ta suma to prawda. Bo jeśli tak, to Tyson już pwnie zaczął dietę.
Tysona ludzie chcieli oglądać zawsze, nawet gdy był już kompletnie wypalony. Amerykanie jeszcze długo o nim nie zapomną (a także cały świat). Po walce z Wałujewem, Holyfield też jest "towarem" który ludzie chętnie kupią. Kto chciałby to oglądać? Myslę że bardzo dużo ludzi. Sam z ciekawością bym obejrzał, ale traktował to bardziej jako walkę pokazową i czystą rozrywkę niż prawdziwe sportowe emocje.
To czysty biznes, a w boksie to co wydaje sie nieprawdopodobne, często staje sie faktem. Poczekajmy na tę konferencję i więcej informacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na szczescie plotka. Zarowno menago Holy'ego, jak i sam Tyson zdementowali te doniesienia. Nawet jesli jakims cudem te info z czasem potwierdzilyby sie, to kto chcialby to ogladac? To sie do cyrku nadaje, a nie na ring zawodowy. Mysle, ze wszystko to nic innego jak zabieg marketingowy przed kwietniowa premiera dokumentu o Tysonie, trzeba Amerykanom przypomniec, ze jest ktos taki jak Mike.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.