Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

167761 miejsce

Homo sapiens sapiens w obliczu szowinizmu gatunkowego

Człowiek jest gatunkiem, który opanował niemal całą ziemię. Stworzył niesamowitą społeczność, język, muzykę, literaturę, ale czy w swoich zachowaniach nie wynosi się ponad inne gatunki żyjące na naszej planecie? O szowinizmie gatunkowym...

 / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/eb/Chimpanzee.jpgCzłowiek jest ssakiem zaliczanym do rzędu naczelnych. Należymy również do rodzaju małp człekokształtnych. Jeżeli chodzi więc o taksonomię biologiczną, to jesteśmy usytuowani na równi z szympansami czy gorylami. Jednak czy tworząc swoją cywilizację z pismem, mową czy szeroko pojętą kulturą - czymś nieznanym pozostałym gatunkom zamieszkującym Ziemię - czy nie zapomnieliśmy o korzeniach, o pochodzeniu naszego gatunku? W końcu nawet głośne krzyki różnego rodzaju chrześcijańskich fundamentalistycznych kreacjonistów nie zakłócą prawdy o pochodzeniu naszego gatunku, jednego z wielu na planecie, powstałego w wyniku doboru naturalnego.

Członkowie naszego gatunku próbują jednak zawładnąć całym globem, chcą podporządkować sobie naturę wraz z innymi gatunkami zwierząt (tak, człowiek jest zwierzęciem!). Taki pogląd nazwano szowinizmem gatunkowym, czyli gatunkizmem będącym analogią do seksizmu. Określa on chęć supremacji jednego gatunku, w tym wypadku homo sapiens sapiens, nad innymi. Czy podobnie nie działo się gdy niewolnictwo było legalne i powszechne? Czy ludzie o białym kolorze skóry nie uważali się za lepszych od tych, którym przekazano gen decydujący o odmiennym kolorze skóry? Czy tak samo nie było i nadal jest w krajach islamskich z prawami kobiet? Czy słowa gatunkizm, seksizm i rasizm, poza podobieństwami językowymi, nie tworzą wspólnej grupy uprzedzeń?

Moim zdaniem jak najbardziej słusznym jest zaliczenie tych trzech postaw do jednego zbioru. Tak samo jak nikt nie dał mężczyznom prawa do traktowania kobiet przedmiotowo czy białym do wykorzystywania czarnych, tak samo nikt nie dał człowiekowi prawa do całkowitej dominacji nad innymi zwierzętami. Richard Dawkins w książce „Bóg urojony" pisząc o oswabadzającym duchu czasu, Zeitgeiscie, dostrzega ten problem. Powołując się na „Wyzwolenie zwierząt" autorstwa Singera, pisze: Filozof Peter Singer w książce "Wyzwolenie zwierząt" nakłania nas w sposób wielce przekonujący do przejścia w naszej refleksji moralnej na poziom ponadgatunkowy, do traktowania podobnie jak nauczyliśmy się odnosić do ludzi, również wszystkich innych gatunków, których mózgi rozwinięte są w sposób dostateczny, by takie traktowanie potrafiły docenić. Być może tu właśnie kryje się podpowiedź, w którą stronę zmierzał będzie Zeitgeist przyszłych stuleci. W pewnym sensie byłaby to naturalna ekstrapolacja wcześniejszych reform obejmujących zniesienie niewolnictwa i równouprawnienia kobiet. Zdaniem Dawkinsa jest nieuniknione, by po kobietach i osobach czarnoskórych przyszła kolej na uciśnione zwierzęta.

Zasadnym staje się więc dla mnie, aby, przynajmniej na początku, objąć ochroną prawną ssaki naczelne. Podobnie jak człowiek, są one w stanie odczuwać uczucia takie jak radość czy przyjemność. U szympansa obserwującego piękny zachód słońca odnotowano wzrost endorfin, tzw. hormonów szczęścia, tak samo jak u hipopotama iskanego z robaków przez afrykańskiego ptaka. Człowiek nie może sobie przywłaszczać wszystkich uczuć i traktować jako „ludzkich".

Dobitnie widać to w środkach stylistycznych opisywanych jako animizacja i personifikacja. Ten przykład z pozoru może wydać się śmieszny, jednak doskonale obrazuje podświadome podejście człowieka do innych zwierząt. Możliwość wzajemnego komunikowania się czy abstrakcyjnego myślenia przypisano tylko człowiekowi, podczas gdy oba te procesy dotyczą także innych zwierząt. Jeżeli w utworze drzewo „tylko" się porusza, ale już nie komunikuje się, jest to animizacją. Gdy wyraża jakieś głębsze uczucia czy emocje, odmawia się mu „człowieczeństwa", w powszechnej opinii zwierzę to maszynka kierowana instynktami. Nasza nieznajomość "języków" innych zwierząt nie może powodować przywłaszczania sobie tych wszystkich cech.

Mimo, że sam termin gatunkizmu został wymyślony stosunkowo późno, już od bardzo dawna ludzie zauważali pewną niesprawiedliwość w traktowaniu istot na Ziemi. Leonardo da Vinci twierdził, że przyjdzie czas, gdy ludzie tacy jak ja będą patrzeć na mordercę zwierząt tak samo jak teraz patrzą na mordercę ludzi. Albert Einsteina powiedział kiedyś, że naszym celem musi być wyzwolenie się... poprzez rozszerzenie kręgu współczucia na wszystkie żywe istoty i na cały cudowny świat natury.Ci wielcy przedstawiciele gatunku homo sapiens lansowali więc odejście od szowinizmu gatunkowego. Bardzo trafne, choć z pozoru bardzo kontrowersyjne, są również wypowiedzi Charlesa Pattersona, który porównywał rzeźnie i to, co się tam dzieje, do nazistowskich obozów koncentracyjnych. Jeżeli przyjąć takie myślenie, każdy mięsożerca (nie raz dowiedziono, że wegetarianizm jest dietą odpowiednią dla człowieka, wyliczanie aspektów ekonomicznych zajęło by zbyt wiele miejsca) wyłącznie zaspakajający swoje kulinarne zachcianki jest w pewnym sensie nazistą i uczestniczy w masowej zagładzie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

noname
  • noname
  • 31.05.2011 00:41

Wszystko ok, ale tak zostalismy stworzeni przez nature, ze musimy siebie zjadac nawzajem. Samym sloncem nie bedzie zylo :) Zjadanie kur to nie, ale zjadanie jajek to juz ok ? Zwierzeta, sa bardziej humanitarne od ludzi - zabijaja tylko kiedy musza, czlowiek zabija kiedy ma ochote. Niby bardziej prymitywne a bija nas na glowe w tej kwesti.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też bym chciała aby wszyscy byli wegetarianami łącznie ze zwierzętami lądowymi i morskimi, bo to pożeranie się wzajemnie zwierząt w przyrodzie też jest okrutne.
Co do nas ludzi tu w Polsce to wegetarianizm nie jest to taki prosty w naszym klimacie, gdzie tanie owoce i warzywa nie są takie dostępne a zwierzętom wszystkożernym to byśmy chyba nie wytłumaczyli aby się nie pożerały. Nie wiem czy nasze domowe koty i psy byłyby szczęśliwe i zdrowe jako wegetarianie
Pawle a co o jedzeniu ryb jajek lub nabiału sądzisz? Czy też uważasz to za niewłaściwe?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mimo pewnej niespójności tekstu (hipopotam nie jest ssakiem naczelnym, a kwestie zabijania zwierząt, zadawania im cierpienia oraz objęcia specjalną ochroną prawną małp człekokształtnych mają różny kontekst filozoficzny) zdecydowany plus za poruszenie bardzo ciekawego i ważnego moim zdaniem tematu. Zainteresowanym sprawą małp człekokształtnych polecam stronę www.greatapeproject.org

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.06.2008 14:56

Jak Marek zjeść Tygrys to żle, bo nazista. Jak Tygrys zjeść Marek to dobrze, bo solidarność międzygatunkowa?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pawle, zadziwiłeś mnie, że mimo młodego wieku, masz takie dojrzałe spojrzenie na sprawy relacji między gatunkami współistniejącymi na naszym globie.
Tak, każde stworzenie obdarzone jest zdolnością odczuwania i komunikowania się w zakresie na jaki pozwala mu jego rozwój.
Dlatego, każde stworzenie należy traktować z uwzględnieniem zasad humanitaryzmu. Do tego zobowiązuje nas prawo, także zasady moralne.
Obawiam się Pawle, że w warunkach naszej cywilizacji to nieco utopijne tezy. Tym niemniej, należy uświadamiać nam, ludziom konieczność ochrony, opieki nad słabszymi, bo posiadając możliwości intelektualne i techniczne, zawłaszczyliśmy świat
także im przynależny.
WIELKI PLUS!
PS. Łączę się też w poglądach na homo sapiens z Jadwigą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"....lansowali więc odejście od szowinizmu gatunkowego."

Nieliczne i dziwaczne egzemplarze w obrebie gatunku homo sapiens dostrzegają braci mniejszych;

Poki co jednak, w obrębie samego gatunku nasila sie szowinizm grupowy;

Gatunek dzieli sie bowiem na tych, co mają zawsze rację i przy pomocy wojska usiluja wymodelowac całą resztę na obraz i podobienstwo swoje - oraz tą resztę, ktora zywi takie samo przekonanie, tylko na opak.
W tym celu homo sapiens wymysla coraz to lepsze narzędzia i fortele do zabijania się nazwajem.

Każdy formalny pretekst do prowadzenia wzjemnych wojen ma na samym dnie przyczyne zawsze tą samą - przekonania religijne i walkę w imieniu własnych bogów.
Każda grupa walcząca jest w celu osiagniecia zwyciestwa blogosławiona przez imamów, szamanów, kapelanów i każda idzie unicestwiac przeciwnika z okrzykiem "Bóg jest z nami" bo to my prowadzimy "sprawiedliwą wojne".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.