Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Homofobia na wrocławskiej agorze

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 88pkt

Oceń:

Homofobia na wrocławskiej agorze


Kilkunastoosobowa grupka młodzieży wręczała w karnawale przechodniom ulotki przeciw homofobii. Żądanie "zrównania" w żaden sposób nie liczyło się w ich treści z potrzebą różnicy.

Akcja KPH na wrocławskim rynku / Fot. Jarosław JakubczakDziewczęta i chłopcy prawdopodobnie myśleli, że jest to taka sama akcja jak zbieranie pieniędzy dla Ani, chorej na złośliwy nowotwór kości. Brak akceptacji dla zachowań homoseksualnych to rak toczący od wieków społeczeństwa - przekonuje propaganda LGBT. Dorośli ideolodzy zagrywają na odruchu współczucia i dostarczają młodzieży gotowe pakiety, które niemiłosiernie spłaszczają dorobek ludzkiej myśli. Wyznając zasadę, że potrzeby należy stymulować i programować wybudzili drzemiącą w homoseksualistach pretensję do społeczeństwa, która nie wyrasta ponad projekcję porażki z poziomu subtelnych identyfikacji z obiektami płci przeciwnej i tej samej.

Pawlik Morozow


Ponad pół wieku temu takimi metodami posługiwali się bolszewicy. W pamiętnej scenie z "Dreszczy" w reżyserii Marczewskiego chłopiec z przejęciem opowiadał odwiedzającemu go tacie o konieczności kontrrewolucji.

Czy kręcąca się z czerwonymi serduszkami po wrocławskim rynku młodzież, której wmówiono, że największym nieszczęściem ludzkości jest współczesne kułactwo - homofobia ma jakiekolwiek pojęcie o rodowodzie praw człowieka? Czy ci młodzi potrafią zdefiniować dyskryminację, ludzką naturę i granice człowieczeństwa, żeby głoszone na agorze idee zobiektywizować i osadzić w kontekście wielkiej klasyki? Nikt im niestety nie wręczył takiego narzędzia jak filozofia realistyczna czy epistemologia. Prawdopodobnie ci chłopcy i dziewczęta podzielają punkt widzenia bohatera "Dreszczy" i myślą, że prawdziwy rozwój ludzkości zaczął się wraz z obalaniem patriarchatu i heteronormatywności.

Bo czym dla nich jest homofobia? Przemocą, strachem, nietolerancją, brakiem akceptacji? Czy dyskryminacja to już odmowa - wliczanej w prawa reprodukcyjne - adopcji? Czy wystarczy odmawiać legalizacji wolnych związków, w tym gejowskich, aby dyskryminować? Czy samo dostrzeżenie różnic, braków i zalet kondycji homo- i heteroseksualnej to homofobia? Czy definiowanie społecznego wkładu obu orientacji jest też homofobią? A wyróżnianie małżeństwa - związku mężczyzny i kobiety?

Potępiam instrumentalizowanie poczucia krzywdy gejów i lesbijek, które budzi w nich nierealistyczne oczekiwania i zakłóca rozwój. Homoideologia ingeruje w dojrzewanie, które z takim trudem dobija dziś do fazy intymności (teoretyk rozwoju E. Erikson odnosił ją do heteroseksualnej zażyłości). Stwarza najbardziej potworną opozycję między pokoleniami. Rodzicom jakby odbiera się możliwość wiarygodnej artykulacji własnej genetyki, która całym swoim etosem zaprzecza homoideologii i jest przez liderów postępu wypierana.

Zobacz także:


Komentarze: 154

Sortuj komentarze:

Miłka Majer 19.02.2010 13:26

Ocena: Ocena pozytywna 65 Ocena negatywna 71

Po ósme: "Jedną z nich jest stygmat homofobii, który ma zawstydzać, poniżać, etykietyzować" - wszyscy rozumiemy, co miała Pani na myśli, ale w języku polskim nie ma póki co słowa "etykietyzować" czy "etykietyzowanie".
.
Dlatego, że w wordzie podkreśla na czerwono. Mój tekst nie jest dla pani, tylko dla średnio inteligentnych ludzi czytających teksty popularnonaukowe.
.
Proszę być być pewną, że do proponowanego poziomu się nie zniżę.
.
Wkurza panią przesłanie. Ok. Proszę je na spokojnie przemyśleć. I na czym mnie pani jeszcze złapie, żeby udowodnić, że jestem nieukiem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Joanna Pachla 19.02.2010 13:24

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 77

Nie zrozumiała Pani. To nie jest styl dziennikarski, tylko naukowy. I wertowanie słowników nic tu nie da, bo nie o wyrazy chodzi, a o styl w ogóle. Zawężone definicje? Za to Pani nadrabia za nas dwie, używając słów, których po prostu nie ma.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miłka Majer 19.02.2010 13:20

Ocena: Ocena pozytywna 80 Ocena negatywna 87

Agora to przestrzeń debaty publicznej. I tak można by rozważać znaczenie pozostałych słów, które stanowią dla pani wyzwanie. To źle świadczy o pani, że ma tak zawężone definicje. Nie uważam, żeby tekst wymagający przewertowania paru innych słowników, niż ortograficzny był wyzwaniem dla czytelników w24. Ma pani o nich niskie mniemanie.
.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Joanna Pachla 19.02.2010 13:12

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 69

Po pierwsze: tytuł jest błędny. Agora i rynek to nie są słowa zamienne.
www.sjp.pwn.pl:
agora I
1. «zgromadzenie obywateli w miastach-państwach starożytnej Grecji»
2. «centralny plac stanowiący miejsce obrad takiego zgromadzenia»
3. «miejsce, gdzie rozstrzygane są ważne sprawy»
agora II «drobna moneta izraelska»

Po drugie: "dla chorej na złośliwego nowotwór kości Ani" - dla chorej na nowotwór złośliwy Ani.

Po trzecie: "największym nieszczęściem ludzkości jest współczesne kułactwo - homofobia"
www.sjp.pwn.pl:
kułactwo - pogard. «bogaci chłopi»

Po czwarte: "bo nie dość, że operują dojrzewanie z takim trudem dziś dobijające do fazy intymności (teoretyk rozwoju E. Erikson odnosił ją do heteroseksualnej zażyłości) to stwarzają najbardziej potworną opozycję między pokoleniami" --> a cóż oznacza zwrot "operować dojrzewanie"?

Po piąte: "Rodzicom jakby odbiera się możliwość wiarygodnej artykulacji własnej genetyki" - artykulacja własnej genetyki? Czyli co, że tak nieelegancko zapytam?

Po szóste: "Mają takie sama prawa jak każda jednostka" - literówka.

Po siódme: "Zamiast zrozumienia i przeformułowania szerzy się kolejne regulacje, które działają jak pałka na tłum" - co to znaczy "działać jak pałka na tłum"? W języku polskim taki twór nie istnieje. Na szczęście.

Po ósme: "Jedną z nich jest stygmat homofobii, który ma zawstydzać, poniżać, etykietyzować" - wszyscy rozumiemy, co miała Pani na myśli, ale w języku polskim nie ma póki co słowa "etykietyzować" czy "etykietyzowanie".

Po dziewiąte: "Przejaskrawiona w internecie grupka współczuje kolegom i koleżankom" - przejaskrawiona grupka? Czyli kto?

Po dziesiąte: kwestia interpunkcji. Proszę spojrzeć na zdania:
"W jednym - gejów i w drugim - heteroseksualnych przypadku chodzi o odpowiedzialność" albo "Heteroseksualni (dojrzali psychoseksualnie osobnicy) ten wzór dają; geje i lesbijki - nie aspirując do własnej wzorczości - wielkodusznie mogą uczestniczyć w formacji przywilejów małżonków i rodzin".
Proszę zwrócić uwagę na to, że niewłaściwie użyty znak interpunkcyjny potrafi zniekształcić cały przekaz.

Po jedenaste: "W tym sensie mówimy o dewiacji tożsamości niedojrzałej - niespełnionej, która modelową i z dostępem do dynamik społecznych być nie może, gdyż nie jest w stanie udźwignąć zadań wzorczości". Nie ma takiego wyrazu jak "wzorczość".

Po dwunaste: "Od niemanifestowania swojej orientacji się nie umiera" - bzdura. Niemanifestowanie swojej orientacji, skrywanie jej w sobie i oszukiwanie przez całe życie rodziny i bliskich może prowadzić do poważnych frustracji i - w efekcie - do (zwykle udanych) prób samobójczych.

Po trzynaste: "Ale zaburzenie własnej identyfikacji i deficyty różnic płciowych niesie namacalne cierpienie" - niosą, pani Miłko, niosą.

Myślę, że na pechowej trzynastce wypada poprzestać.
Mała uwaga na koniec - W24 to portal dziennikarstwa obywatelskiego, może należałoby dostosować więc język do wymagań odbiorców? Sili się pani na naukowość, przez co przekaz wielokrotnie staje się niezrozumiały. Przynajmniej moim zdaniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.