Facebook Google+ Twitter

Homoseksualiście trudno jest dziś wierzyć w Boga

- Dzisiaj trudno jest homoseksualiście wierzyć w Boga, skoro kościół katolicki na niego pluje, spycha na margines i stawia na jednej płaszczyźnie z pijakiem, złodziejem czy mordercą - mówi Michał Barski z Kampanii Przeciw Homofobii.

Michał Barski / Fot. Kampania Przeciw HomofobiiJak to się stało, że zacząłeś wątpić w to, co głosi Kościół?
- Właściwie od dziecka nie lubiłem chodzić do kościoła. Wierzyłem w Boga ale chyba nigdy nie wierzyłem w Kościół. Jak większość osób zostałem ochrzczony, przystąpiłem do I Komunii Świętej a potem do bierzmowania. Właściwie do bierzmowania przystąpiłem po to by kiedyś móc być chrzestnym. Bycie bierzmowanym jest przecież wymogiem. W tym czasie właśnie uświadamiałem sobie swoją orientację psycho-seksualną. Wiedziałem już, że łatwiej przychodzi mi nawiązanie bliższej relacji z mężczyznami niż z kobietami. Od tej chwili zacząłem interesować się tym, jaki jest stosunek Kościoła do homoseksualizmu i powoli przestałem chodzić do niego w ogóle. Teraz, jeśli jestem w Kościele to jest to przy okazji chrztu, ślubu
czy pogrzebu.

Wierzę, że Bóg istnieje. Natomiast nie pojmuję go tak, jak podaje to Kościół. Uważam, że modlić można się wszędzie. Nie trzeba koniecznie chodzić do Kościoła.
Zwłaszcza, że księża mówią, że homoseksualizm jest chorobą i powinniśmy się leczyć. W Nowym Testamencie nie jest nigdzie napisane, że tak jest i że homoseksualizm jest zły. Kościół nie wie nic o homoseksualizmie.

W Polsce trudno jest homoseksualiście wierzyć w Boga, skoro kościół katolicki na niego pluje, spycha na margines i stawia na jednej płaszczyźnie z pijakiem, złodziejem czy mordercą.
Przez to wielu gejów pragnących wierzyć jest rozchwianych...
Nie potrafią odnaleźć się w tym wszystkim.

W jakich sprawach nie zgadzasz się ze stanowiskiem Kościoła?
- Nie zgadzam się w wielu kwestiach z kościołem. Działam w organizacji walczącej o prawa człowieka. Ludzie do mnie przychodzą, dzwonią, piszą. Wysłuchuję ich, udzielam porad, konsultacji, kieruję do odpowiednich instytucji jeśli jest taka potrzeba. Pomagam innym. Jeśli Kościół uważa mnie za złego człowieka, jest w błędzie.
Nie zgadzam się ze stosunkiem Kościoła wobec eutanazji. Widziałem osoby chorujące i umierające na stwardnienie rozsiane. Przechodzą długie i ogromne męki. To są straszne męki. Nie pozwala im się godnie umrzeć bez bólu.

Kolejną kwestią jest wprowadzenie edukacji seksualnej w szkołach. Uważam, że powinno się ją wprowadzić w gimnazjum. Nie jestem za rozpustą ale za uświadamianiem. Dzisiaj w coraz młodszym wieku rozpoczyna się współżycie seksualne. Powinno się edukować dzieci tak, by wiedziały, że współżycie seksualne nie jest zabawą ale sprawą poważną. Powinny być świadome ryzykiem zakażenia HIV/AIDS i tego, w jaki sposób może do niego dojść.

Gdy wiele organizacji międzynarodowych wysłało do Afryki prezerwatywy, tamtejsi misjonarze palili je, by nie trafiły do rąk mieszkańców. Prezerwatywa dla nich to symbol rozpusty i źródło grzechu. Kościół jest przeciwny antykoncepcji a tymczasem właśnie tam w Afryce najwięcej osób umiera z powodu HIV/AIDS, wiele rodzi się z tym. Gdyby była inna polityka Kościoła w tej sprawie, myślę, że nie byłoby takiej pogłębiającej się tragedii. Nie potrafię wybaczyć papieżowi Janowi Pawłowi II dezaprobaty w kwestii wprowadzania tych środków. Można głosić wstrzemięźliwość i wprowadzać zakazy, ale to nie rozwiąże problemu – tak samo jak zakaz sprzedaży alkoholu nieletnim. Dlatego jestem za edukacją.

Co musiałoby się stać, abyś zaczął wierzyć w Boga?
- Kościół musiałby zmienić swój stosunek do homoseksualizmu. Kościół niedawno przeprosił po 300 latach za Galileusza. Mam nadzieję, że za 300 lat Kościół przeprosi za to, co dziś robi homoseksualistom.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

Plus za temat. Natomiast nie podoba mi się środkowe pytanie "w jakich sprawach nie zgadzasz się z KK", bo otwierasz tam niepotrzebnie zupełnie nową beczkę. Trzeba było pozostać przy jednym temacie - homoseksualizmie - i pytać bardziej szczegółowo na ten temat. Jak ten chłopak radzi sobie z ewentualnymi wątpliwiściami? Co na to jego rodzina? Itd. Poza tym jak na mój gust odpowiedzi są za długie (zamiast tego: więcej pytań stawianych bardziej szczegółowo).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ago, to z dailymotion to troszkę żal jest...
Pani Najfeld pokazała się z nienajlepszej strony i bliżej jej do fanatycznego "mohera" niż dającej przykład jakichkolwiek słuszne zasady.

Rozumiem niechęć do małżeństw osobników tej samej płci i tak dalej, ale pokazała sobą głównie to co złe w niej siedzi... Strach przechodzący w nienawiść, czy jakoś tak to Yoda mawiał...

A lizanie rowów, anal, oral, całowanie, trójkąty, seks grupowy na stronach z heteroseksualnymi anonsami też się zdarza, chwyciła się obosiecznego miecza jak widać;]...

"Strach początkiem ścieżki na Ciemną Stronę jest... strach prowadzi do gniewu... gniew do nienawiści... a nienawiść do cierpienia..."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak tylko gwoli ścisłości co jest napisane o homoseksualizmie w KKK;):

"KKK 2357 Homoseksualizm oznacza relacje między mężczyznami lub kobietami odczuwającymi pociąg płciowy, wyłączny lub dominujący, do osób tej samej płci. Przybierał on bardzo zróżnicowane formy na przestrzeni wieków i w różnych kulturach. Jego psychiczna geneza pozostaje w dużej części nie wyjaśniona. Tradycja, opierając się na Piśmie świętym, przedstawiającym homoseksualizm jako poważne zepsucie (Por. Rdz 19,1-29; Rz 1, 24-27; I Kor 6, 9;1 Tm 1, 10). zawsze głosiła, że "akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane" (Kongregacja Nauki Wiary, dekl. Persona humana, 8). Są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane.

KKK 2358 Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Skłonność taka, obiektywnie nieuporządkowana, dla większości z nich stanowi trudne doświadczenie. Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i – jeśli są chrześcijanami – do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji.

KKK 2359 Osoby homoseksualne są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one – stopniowo i zdecydowanie – do doskonałości chrześcijańskiej."

Wnioski: Kościół uważa homoseksualizm za grzech przez jego wypaczenie istoty seksu, jaką jest rozmnażanie. Nie piętnuje przy tym i nie potępia, a zaleca pracę nad sobą.

A nawet, jak ktoś nie chce nad sobą pracować... wszystko się może zdarzyć, ale nie będę pisał że praktycznie każdy imho zostanie zbawiony bo to trochę może rozleniwić;).

Komentarz został ukrytyrozwiń

"kościół katolicki na niego pluje, spycha na margines i stawia na jednej płaszczyźnie z pijakiem, złodziejem czy mordercą "


Tutaj mam zastrzeżenie; osoby w cytowanym zdaniu moga liczyc na wybaczenie "w imię boże" po spowiedzi i okazaniu skruchy.

A na co może liczyc homoseksualista? Wylącznie na napietnowanie lub zachęte do "leczenia".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ah a jeśli chodzi o edukację sexualną to sądzę, że powinno się ją wprowadzic w gimnazjach. Wkoncu trzeba ludzi uświadomić o niebezpieczeństwach dziesiejszych czasów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się całkowicie z zdaniem Michała. To prawda, że w tym włąśnie kraju, gdzie Ojciec Rydzyk ciągnie masy za sobą panuje zaściankowość oraz ślepa wiara. Ludzie, najczęśćiej starsi wierzą mu i jego interpretacjom. Nie rozumiem, jak można wierzyć w Boga, a zarazem tępić bliźniego, gdzie w Biblii nie ma strikte napisane: " Tęp Pedała"
A więc jak tu wierzyć w Boga jako homosexualista, być katolikiem, skoro to nasi bracia nas tępią a sam kościół uwarza za chorobę psychiczną, bądź zboczenie. Uznają nas za nienormatywnośc, za nienormalność. Jak niedawno mówiłem, Biblia była pisana przez ludzi żyjących w różnych czasach,epokach, wiekach, gdzie każdy z nich miał i wkładał swe własne poglądy w Pismo. Czytam Pismo napisane przez ludzi, do których Bóg przemówił, wypełnił jasnością. Co dziwne, zbyt często się poprawiał, jak potwierdzają niezgodności w Biblii.
Wiele, po prostu zbyt wiele było błędnie interpretowane, i mam w coś takiego wierzyć, gdzie prawdopodobnie nie jeden z miał shizofrenię?
Sumując do kupy nie widzę w tak błędnie interpretowanej wierze,Biblii światła, gdzie ja homosexualista nie mam praktycznie według zdań ludzi racji bytu.
Jak to się mówi: Szanuj bliźniego swego. - Jak narazie tego szacunku, a nawet choćby tolerancji, nmie akceptacji od kościoła nie słyszałem. Zawsze coś ktoś przeciw ma co powoduje, że ludzie trzyamają się swych animozjii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A i jeszcze, bo zapomniałem, może pozostać niesmak^^'...
Nie neguję homoseksualistów, coby nie było jakichś dziwnych wniosków na podstawie powyższego komentarza...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bóg niekoniecznie znaczy Kościół Katolicki.
A czynny homoseksualizm nie jest zgodny z nauką KK.
Gdzie tu trudności?
Chcesz nadal praktykować homoseksualizm - bądź, ex communio. Wierzyć w Boga nadal możesz, ale członkiem Kościoła Katolickiego nie powinieneś się nazywać.
(Przy tym nie można mówić, że Bóg go automatycznie potępia, w końcu między Kościołem a samym Bogiem jest nieograniczone pole manewru dla Boga - dla innego przykładu, "poza Chrystusem/Kościołem nie ma zbawienia" nie oznacza, że trzeba do zbawienia być katolikiem.)

Odnośnie genetycznych przyczyn homoseksualizmu.. po prostu ewolucyjnie ślepy zaułek.

Pozdrawiam wszystkich i miłego weekendu;).

Komentarz został ukrytyrozwiń

>>Kolejną kwestią jest wprowadzenie edukacji seksualnej w szkołach. Uważam, że powinno się ją wprowadzić w gimnazjum. Nie jestem za rozpustą ale za uświadamianiem. Dzisiaj w coraz młodszym wieku rozpoczyna się współżycie seksualne.
Gdzieś czytałem artykuł (dawno, więc nie pamiętam dokładnie), że właśnie wprowadzenie edukacji seksualnej zamiast zmniejszać zwiększa u młodzieży ilość niechcianych ciąż. Rozbudza ciekawość spróbowania w praktyce omawianego tematu, a informacje o ryzyku i zabezpieczeniach dają złudne poczucie, że można "to robić" bezpiecznie.

>>Można głosić wstrzemięźliwość i wprowadzać zakazy, ale to nie rozwiąże problemu
A gdzie tu problem w tym, że religia chrześcijańska wymaga powstrzymania się od cudzołóstwa?
Chcą być tacy dobrzy dla Murzynów, to niech sami im te prezerwatywy zawiozą, a nie wyręczają się misjonarzami, których głównym obowiązkiem jest wpajanie religii katolickiej.
Nasz rozmówca chyba wierzy w jakiegoś swojego boga, takiego, który niczego nie wymaga i na wszystko pozwala.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.04.2008 12:27

Mam podobne zdanie do ossad...
Po za tym chyba jest naturalne że jak ktoś na mnie pluje to nie idę do niego, a nie zastanawiam się jak go zmienić...Po za tym nic odkrywczego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.