Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Hyde Park > Homoseksualizm czy homosensualizm?

Pozycja materiału w rankingach:

9350 miejsce

Dział: Hyde Park

Ocena: 0pkt

Oceń:

Homoseksualizm czy homosensualizm?


Rozmyślając nad różnymi aspektami miłości, doszedłem do wniosku, że homoseksualizm jest określeniem bardzo wąskim. Można je porównać do worka, do którego wsadza się wszystkie osoby, które mają pociąg do tej samej płci.

Z moich obserwacji wynika, że jest co najmniej kilka odmian homoseksualizmu. Nie każdy mężczyzna pragnący bliskości drugiego mężczyzny jest homo. Nie każda kobieta marząca o karesach z inną kobietą, jest lesbijką. Czasem owe pragnienia i marzenia mają bardziej charakter duchowy, niż cielesny i bardziej chodzi w nich o samą bliskość, niż o seks. O sensualizm (zmysłowość), a nie seksualizm. I niesłusznie moim zdaniem są oni nazywani homoseksualistami. Czyż nie trafniej byłoby nazywać ich homosensualistami?

Specjalnie więc na tę okazję ukułem nowy termin: homosensualizm. Gdybym miał przygotować jego definicję, brzmiałaby ona tak:

Homosensualizm to łagodniejsza forma homoseksualizmu, polegająca na pragnieniu bycia blisko osoby tej samej płci. Bliskość ta nie polega jednak na współżyciu (para-stosunku miłosnym), bardziej polega na współżyciu dusz, niż ciał. Nie wyklucza się cielesnej formy homosensualizmu, która gdy następuje, nigdy jednak nie prowadzi do seksu. Homosensualizm dopuszcza całowanie się, przytulanie, pieszczoty. Jednak istotą homosensualizmu, w przeciwieństwie do homoseksualizmu, jest potrzeba bliskości i okazywanie czułości. Homosensualizm ma bardziej podłoże erotyczne, niż pornograficzne, bardziej odwołuje się do sfery uczuciowej, racjonalnej, niż czysto popędowej. Homosensualizm czerpie większą przyjemność z bycia razem, niż z chęci stania się jednym ciałem. Homosensualizm pozwala na uniknięcie problemu grzechu, nieczystości, podejrzewania o chorobę etc. W postawie homosensualnej partner nie traktuje swojego partnera jako zastępnik płci przeciwnej, ale jako apłciowy obiekt miłości.

Mam nadzieję, że to rozróżnienie pomoże lepiej zrozumieć problem homoseksualizmu.

Zobacz także:

Piotr Balkus OFFline profil autora

Autor: Piotr Balkus

Napisz do autora

Artykuły (246) Galerie (26) Średnia ocen (3.91)

Wiek: 28 | Miejscowość: Zagranica | Kraj: UK

O mnie: Mieszkam w Anglii. Interesuję się muzyką i wszystkim innym.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 7

Sortuj komentarze:

lecho

lecho 05.08.2011 16:58

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 7

Dobry temat zastępczy dla naszych p osłów na kolejne 4 lata. I tak do niczego konkretnego nie dojdą ale mordy szczępić będą ochoczo udając gwiazdorów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
artur borowicz

artur borowicz 27.05.2011 09:52

Ocena: Ocena pozytywna 14 Ocena negatywna 9

co za belkot. chlopie ogarnij sie,zastanow sie raz jeszcze i zloz to w calosc bo to co przeczytalem to jakas porazka. pisanie na sile dla samego pisania

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Lewandowski 27.05.2010 16:55

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 53

Można ;)

Dziewczynka która ma 6 m-cy to nie kobieta, a dziewica (chyba, że znajdzie się jakiś zwyrodnialec <sic!>).

Przyjęło się, że dziwka jako tako czerpie korzyści materialne, więc jeśli daje za darmo to cichodajka, ew. puszczalska. Ostatnio też słyszałem określenie "freelancerka" ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Braciszewski 27.05.2010 16:15

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 48

Czy można powiedzieć że dziewica to nie kobieta a dająca za darmo to nie dziwka tylko wolontariuszka :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Lewandowski 27.05.2010 16:09

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 32

Ależ panie Piotrze! Ja w żadnym wypadku nie obwiniam. Po prostu po przeczytaniu pana tekstu nasunęły mi się te właśnie pytania, dlatego też je zadałem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Balkus 27.05.2010 15:51

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 39

Jak pan widzi definiowanie takich rzeczy jest bardzo trudne jeszcze, bardzo płynne, więc niech pan nie obwinia o to mnie. Ja staram się trochę wnieść światła do tego homotunelu. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Lewandowski 27.05.2010 13:09

Ocena: Ocena pozytywna 120 Ocena negatywna 42

Czyli jak np jest organizowana impreza a jest jedno łóżko, i spałem z paroma kolegami w tym jednym łóżku, to znaczy, że jestem homosensualistą? Tudzież multihomosensualistą? Brnąc dalej: jeżeli homosensualizm jest łagodniejszą formą homoseksualizmu, rozumuję, że jestem "łagodnym homoseksualistą"?

Czy obecnie mężczyzna nie może odczuwać przyjemności i dążyć do spędzania czasu ze swoim przyjacielem płci męskiej, nie będąc od razu posądzanym o homo-cokolwiek?

Za dużo pytań i zbyt wiele niejasności. Co z biseksualizmem jako takim? Co z pojęciem męskiej/kobiecej przyjaźni? Gdzie te terminy plasują się w definicji homosensualizmu? Lub też gdzie on plasuje się w nich?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.